20 – tyle przetargów ogłaszać będzie olsztyński oddział GDDKiA w 2019 roku. Oczywiście – przetargów dotyczących inwestycji na drogach krajowych. Na liście tych zamierzeń figurują dwa odcinki dróg w obrębie naszego powiatu. W II kwartale roku ma być ogłaszany przetarg na rozbudowę 2 km drogi Dębówko-Szczytno, przy czym chodzi o odcinek bardziej „szczycieński”, bo ulice Śląską i Gizewiusza.
Drugą „naszą” inwestycją ma być rozbudowa niespełna kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 53 między Korpelami a Szczytnem. Ten przetarg ma być ogłoszony dopiero w III kwartale bieżącego roku. Na razie nie są znane terminy samej realizacji, jednakże zważywszy na procedury, jakie takim przetargom towarzyszą (nawet jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że są te procedury uproszczone), budowy obu dróg można się spodziewać najwcześniej w kolejnym, czyli 2020 roku.

Ten rok natomiast zaowocuje co najmniej przebudową drogi krajowej łączącej Rozogi z Dąbrowami. Przetarg bowiem został rozstrzygnięty w roku ubiegłym, a we wrześniu podpisano umowę z wyłonionym wykonawcą – Ostradą z Ostrołęki. W ramach tej inwestycji wykonana zostanie nowa konstrukcja nawierzchni drogi, dostosowana do obciążenia 115kN/oś. Jezdnia zostanie poszerzona do szerokości 8 m w Rozogach, na pozostałym odcinku do 7 m.

Przewidziana jest korekta łuków poziomych i pionowych. Przebudowane zostaną skrzyżowania, chodniki, zjazdy i odwodnienie drogi. Powstaną zatoki autobusowe. Wykonane będzie oznakowanie poziome i pionowe. Zostanie wybudowany również kanał technologiczny. Koszt tego zadania jest niebagatelny, bo sięga aż 26,8 mln zł. Inwestycja będzie realizowana w systemie „zaprojektuj i buduj”, a na jej wykonanie Ostrada ma 15 miesięcy.
Nieznane są natomiast jeszcze ostateczne losy dotyczące drogi Szczytno – Olszyny, a przede wszystkim budowy ścieżki rowerowej. Przypomnijmy, iż o tę inwestycję zabiegają głównie mieszkańcy Olszyn pod wodzą sołtysa Zygmunta Rząpa. Podpisana przez ponad tysiąc osób petycja złożona została we właściwym ministerstwie i – jak informowaliśmy parę miesięcy temu – miała być wzięta pod uwagę. Chyba jednak nie od razu, skoro nie ma jej w tegorocznym planie przetargowym, a więc i w przyszłorocznym – budowlanym.
Fot.. Paweł Adamski
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23