W Szczytnie zakończył się plener malarski Leszka Mierzejewskiego. Przez tydzień miasto stało się pracownią pod gołym niebem, a efektem jest 48 obrazów, które w sobotę zaprezentowano w Miejskim Domu Kultury.
Między 8 a 16 września malarze – doświadczeni i debiutujący – pracowali nad płótnami inspirowanymi codziennością miasta, jego jeziorami i ulicami.
– Sztuka nie musi wisieć za szybą – mówił Mierzejewski. – Może pachnieć farbą i wciągać w zwykły dzień.
Wernisaż pokazał, że plener to nie tylko obrazy, ale spotkanie ludzi, którzy potrafią zatrzymać chwilę i przenieść ją na płótno.
Prace można oglądać jeszcze przez miesiąc w MDK. I tak – można je kupić. Te mniejsze – od ręki. Te większe? Tu wchodzi w grę negocjacja w stylu: „ile twoim zdaniem jest wart ten zachód słońca w ramie?”. Jeśli Leszek
Mierzejewski przytaknie, pieniądze zasilą konto Stowarzyszenia „Rękodzieło”, a obraz trafi prosto do domu nowego właściciela. Dla odważnych kolekcjonerów dostępny jest też numer kontaktowy: 606 472 470.
Patronat nad imprezą objął burmistrz Stefan Ochman, ale najwięcej uwagi skupili artyści. To oni, stojąc obok własnych płócien, opowiadali o inspiracjach i reakcjach mieszkańców, którzy przez tydzień mogli obserwować ich przy pracy.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.