Okazało się, że wielkanocny pasztet z zająca nie zawsze jest bezkonkurencyjny. Warsztaty i prelekcje i wartościowym i zdrowym białku roślinnym poprowadziła Irena Januszewska z Pensjonatu pod dobrym aniołem w Krzywonodze. Pasztety z soczewicy, ciecierzycy, kaszy jaglanej i warzyw okazały się dużą konkurencją dla tradycyjnego pasztetu z zająca. W załączeniu podajemy sprawdzony przepis i zachęcamy do zmiany przyzwyczajeń.
Pasztet z soczewicy i pieczarek
Składniki
11/2 szklanki soczewicy zielonej
100 g selera (bulwa)
220 g marchewki
1 średni ziemniak
3 duże pieczarki (ok. 150g)
3 szalotki
5 łyżek oliwy z oliwek
2 łyżki miękkiego masła
2–3 ząbki czosnku
2 jajka
duża garść posiekanej kolendry
3 kulki ziela angielskiego
2 liście laurowe
sól
pieprz
Przygotowanie
Soczewicę płuczemy, aż woda będzie klarowna, przekładamy do garnka. Dodajemy ziele angielskie i liść laurowy, zalewamy wodą i gotujemy aż będzie miękka. Odcedzamy na sicie.
Seler, marchew i ziemniaka obieramy, kroimy na kawałki. Szalotkę obieramy i razem warzywa gotujemy na parze do miękkości.
Pieczarki ścieramy na grubych oczkach (można też pokroić w drobną kostkę) i przesmażamy na 2 łyżkach oliwy. Doprawiamy lekko solą i pieprzem.
Gdy soczewica (wyjmujemy liść laurowy i ziele angielskie) i warzywa trochę przestygną miksujemy je na gładka masę, przekładamy do miski.
Dodajemy do masy: starty drobno czosnek, dwa żółtka, posiekaną kolendrę, miękkie masło, pozostałą oliwę oraz przesmażone pieczarki. Doprawiamy solą i pieprzem. Osobno ubijamy białka na sztywną pianę i dodajemy je do pasztetu. Mieszamy delikatnie łyżką. Przekładamy do wysmarowanej masłem i posypanej bułką, formy keksowej (długość 30cm).
Pieczemy ok. 40–45 minut w temperaturze 175°C. Wyjmujemy gdy lekko przestygnie. Pasztet kroimy całkowicie wystudzony, najlepiej gdy schłodzi się w lodówce. Smacznego!
Za co go kurwa karać , biednego człowieka
Ja
2026-02-27 11:55:43
Jacy ludzie są tępi...najlepiej wybić całe ptactwo, albo spowodować żeby się nie rozmnażało, albo wyciąć drzewa...ale o trawniku pod nimi to żaden tępak już nie pomyśli, bo to za trudne do ogarnięcia....zabetonowane łby.
nikoś
2026-02-27 10:55:32
nie wiedza gdzie wododzial gdzie zlewnia
ollsza
2026-02-27 10:28:32
W całości popieram! Brak chodnika i oświetlenia (a wręcz potrzebna byłaby sygnalizacja świetlna) to brak dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców, a też przyjezdnych. Przydałyby się przynajmniej tzw. leżaki, by samochody zwalniały tempo. Mamy przecież w najbliższej okolicy szpital i straż pożarną! Ta droga to wojewódzka, krajowa, czy mieszana jeszcze z miejską, powiatową. Guzik mnie to obchodzi. Przy tej drodze mieszczą się markety, firmy - powinna być bezpieczna. A tymczasem radni miejscy zajmują się na sesjach guano w centrum Szczytna, bo ich koniec nosa sięga najwyżej Pl. Juranda. \"Wielbarska\" - masz rację!!!!!
Do \"Wielbarskiej\"
2026-02-25 06:25:19
Wspaniale by było , żeby z Nart do Jedwabna powstała ścieżka rowerowa . Teraz ten odcinek przwjechać rowerem , to jest horror
Rysa
2026-02-24 13:16:59
Olka , tak trzymaj i nie przejmuj się , że mówić o Tobie będą żeś czarownica :) Zioła Power !!!
Krzysztof Czaplicki / Fotograf
2026-02-24 10:36:10
To podepnijcie ul Wielbarska w Szczytnie bo miasto Szczytno zapomniało że w tej okolicy są tereny inwestycyjne i brak jest jakiejkolwiek infrastruktury. A Chce nadmienić że mamy XXI wiek. W zadupiu pod lotniskiem utopiono 60 mln pln a na reprezentacyjnej i wylotowej ulicy w stronę Warszawy brak chodnika, oświetlenia itp nie mówiąc o Internecie. Ale w sumie kogo to interesuje- tylko ludzi którzy rano do roboty idą rowem Pozdro
Wielbarska
2026-02-24 09:20:35
Brawo Krutek polaka ciągnie do domu ????????????????
Grzegorz
2026-02-24 06:23:06
Do Warszawy ze Szczytna przez Białystok ? To chyba zdecydowanie lepiej z przesiadką przez Olsztyn . Macie jeszcze jakieś fajne pomysły. PKS - y jeżdżą do Warszawy .Przez Ostrołękę to bym zrozumiał.
Stanley
2026-02-23 18:00:28
Do Mariana bez kompleksów. Włoska tawerna to tylko takie nazwanie miejsca na potrzeby komentarza do tego artykułu. Myślę, że nie potrzeba kończyć szkoły, żeby wiedzieć, że Włochy nie graniczą najzwyczajniej w świecie z żadnym oceanem. To było takie odniesienie do Włoch celowe, bez zbędnego wyjaśniania. Pan Wiesław ciągle bywa w przeróżnych miejscach więc napisałem akurat o państwie co się Włochy zwie. Mogłem napisać o Hiszpanii lub Portugalii i ich wyspach na oceanie, wtedy by był Pan zadowolony? Bez odpowiedzi.
Kamil
2026-02-23 15:41:37