Sklep + organizacja lub instytucja = lokalna korzyść publiczna (społeczna) o wartości nawet do 100 tysięcy złotych. To działanie arytmetyczne, które wymyślił Eurocash dla swoich kontrahentów pod nazwą: „100 inicjatyw przedsiębiorców na 100-lecie niepodległości”. W tych stu sfinansowanych projektach może znaleźć się siedem „naszych”. Wszystko zależy od mieszkańców – internautów, wg starej zasady: im więcej głosów, tym większe szanse. Głosowanie ruszyło 15 sierpnia, a trwać będzie aż do 10 października.
Etap zgłaszania projektów już się zakończył, więc tylko w skrócie podstawowe zasady: lokalny sklep w porozumieniu z lokalną organizacją lub instytucją miał za zadanie wymyślić przedsięwzięcie społecznie korzystne i zgłosić do konkursu. Projekty mogły być bardzo ambitne (wartości od 51 do 100 tys. zł), nieco mniej ambitne (od 11 do 50 tys. zł) i takie najzwyklejsze (do 10 tys. zł). Niestety, liczba zwycięzców też jest zróżnicowana. Najwyższa wygrana może być tylko jedna, dziesięć – średnich i 89 – tych małych, do 10 tys. zł. Głosować może każdy, codziennie na stronie www.herosiprzedsiebiorczosci.pl/. Jeden klik = jeden punkt, ale jak się głos podeprze paragonem z partnerskiego sklepu, to liczba tych punktów znacznie wzrasta.
Nie „dokopaliśmy się” do informacji o ograniczeniach w głosowaniu, może więc wszyscy możemy codziennie głosować nie na jeden projekt, a na przykład na wszystkie z naszego powiatu. A jest ich siedem.
Auto dla strażaków z Trelkowa
O grant w wysokości do 100 tysięcy złotych ubiega się w kraju 35 zespołów (sklep + lokalny partner). W tym gronie znajduje się Ochotnicza Straż Pożarna w Trelkowie, kooperująca z miejscowym sklepem Jolanty Dudek. Ewentualnie wygrane pieniądze mają być przeznaczone na zakup specjalistycznego samochodu strażackiego.
We wtorek (21 sierpnia) strażacki projekt zajmował 8 lokatę na 35 zgłoszonych z 1334 głosami.
Wiata w Targowie i koncerty w Jerutkach
Stowarzyszenie Odnowa Targowa, we współpracy z Andrzejem Grzebskim i jego sklepem spożywczo-przemysłowym zaplanowało budowę drewnianej wiaty biesiadnej o powierzchni 35m2 wraz z miejscem do grillowania oraz przyłączem wodnym i elektrycznym. Obiekt ma stanąć na boisku wiejskim. W gronie 129 kandydatów na „średnie” pieniądze (od 11 do 50 tys. zł) wiata w Targowie we wtorek zajmowała 88 pozycję z 222 głosami.
Nieco lepsze poparcie (336 głosów i 76 miejsce) miał (we wtorek) projekt Fundacji Kreolia w partnerstwie ze sklepem MAX Iwony Skrajnej. Kreolia chce zorganizować w przyszłym roku trzy koncerty poprzedzone warsztatami artystycznymi, zaprezentować różne epoki i style: muzykę poważną, koncert polskiego big-beatu oraz poezję śpiewaną i piosenkę aktorską. Tematem przewodnim będzie muzyka związana z 100-leciem odzyskania Niepodległości przez Polskę.
Cztery małe projekty
Niewykluczone, że akurat w grupie najmniej kosztownych projektów najłatwiej będzie znaleźć się w gronie laureatów. Tych ma być aż 89, a projektów zgłoszonych jest 228.
O nie więcej niż 10 tysięcy złotych ubiega się Szkoła Podstawowa w Spychowie w kooperacji z PPHU „Pawełek” Marka Skrajnego. Ich projekt nosi nazwę „Dla serca Spychowa – 100 roślin na 100-lecie Niepodległości”, a sercem tym jest – rzecz jasna – szkoła. 18. miejsce w dotychczasowym rankingu (przy 887 głosach) już gwarantuje szkole te pieniądze, ale że do końca głosowania daleko, więc głosować trzeba.
Gdyby rozstrzygnięcie było „już” dotację otrzymałyby także gminne ośrodki kultury: w Dźwierzutach (35 miejsce – 704 głosy) i w Świętajnie (43 miejsce – 563 głosy). Tym instytucjom partnerują także sklepy PPHU „Pawełek” Marka Skrajnego, ale każdej inny. GOK Dźwierzuty chce zakupić 160 krzeseł do swojej wyremontowanej siedziby, natomiast GOK Świętajno chce kontynuować realizowane już wcześniej warsztaty kulinarne, łącząc tradycje gastronomiczne z tradycyjnym rzemiosłem z wykorzystaniem do tego celu rozoskiego „Tusinka”.
Warsztaty chce też realizować Fundacja Haeven z Ornety (połączona personalnie z Fundacją Archipelag Innowacji, której z kolei lokalnym, szczycieńskim ramieniem jest jeden z uniwersytetów III wieku), w kooperacji ze sklepem „Marko” Mariusza Jurczaka. Warsztaty miałyby nauczyć mało aktywnych seniorów korzystania z tzw. kultury wysokiej poprzez internet i wycieczki online. Autorom tego projektu chyba nie za bardzo zależy na wygranej, bo 213 miejsce przy zaledwie 2 głosach większych perspektyw nie daje.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23