Kilka tysięcy osób jest beneficjentami pomocy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Szczytnie. Nie wszyscy, jak opisywana niedawno na łamach „Tygodnika” rodzina Kozickich – z pracy centrum są zadowoleni. – Odebranie dziecka to ostateczność, nasze działania w pierws...
Kilka tysięcy osób jest beneficjentami pomocy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Szczytnie. Nie wszyscy, jak opisywana niedawno na łamach „Tygodnika” rodzina Kozickich – z pracy centrum są zadowoleni. – Odebranie dziecka to ostateczność, nasze działania w pierwszej kolejności skoncentrowane są na tym żeby dziecko zostało w rodzinie biologicznej, ale nie zawsze jest to możliwe – mówi Elżbieta Drozdowicz, dyrektor placówki.
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Szczytnie to prawdziwy kombajn. Jego pracownicy zajmują się szeregiem działań z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej m.in. refundacją turnusów rehabilitacyjnych, dofinansowaniem zakupu sprzętu dla osób niepełnosprawnych, kierowaniem inwalidów do domów opieki społecznej i środowiskowych domów samopomocy, refundacją przy tworzeniu stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych, ale także zwrotem kosztów szkoleń, kursów i staży.
W zakresie ich obowiązków jest również dofinansowywanie działań zmierzających do likwidacji barier architektonicznych. W strukturach PCPR znajduje się także Ośrodek Interwencji Kryzysowej. – W wyjątkowych sytuacjach, tam gdzie potrzebna jest natychmiastowa pomoc, mamy możliwość zakwaterowania np. matki z dzieckiem w hostelu nawet na okres trzech miesięcy – mówi Elżbieta Drozdowicz, dyrektor PCPR. Oprócz tego zgłaszają się klienci z uzależnieniem od alkoholu i środków psychoaktywnych, z zaburzonymi relacjami małżeńskimi i problemami wychowawczymi.
Rodziny zastępcze
PCPR „od
zawsze” zajmował się też zagadnieniami związanymi z
funkcjonowaniem rodzin zastępczych. Od ubiegłego zakres działań w
tej „działce” zmienił się nieco i zwiększył, nabierając
ustawowej nazwy „piecza zastępcza”. – Zajmujemy się promocją,
pozyskiwaniem kandydatów do pełnienia funkcji rodziny zastępczej,
szkoleniem oraz wielopłaszczyznowym wsparciem rodzin zastępczych w
celu prawidłowego ich funkcjonowania – mówi Elżbieta
Drozdowicz, dyrektor PCPR.
Potrzeby, jak wynika z danych
gromadzonych przez placówkę, z roku na roku wzrastają – obecnie
funkcjonują 93 rodziny zastępcze, w których umieszczonych jest
159 dzieci na podstawie postanowień sądów. Tylko w tym roku do
rodzin trafiło 13 dzieci, dla porównania w całym ubiegłym roku
było ich 22 – mówi dyrektor.
Wydaje się to dość
skomplikowane, ale sprowadza się do tego, że pracownicy centrum
sprawują pieczę nad rodzinami, w których pojawiły się różne
problemy, które mogą doprowadzić nawet do zmiany rodziny
sprawującej opiekę zastępczą nad dzieckiem. – Czasem jest to
jedyna droga do tego, by rodzice biologiczni otrząsnęli się i
zaczęli zabiegać o odzyskanie dziecka. Należy jednak spełnić
szereg warunków, przede wszystkim zapewnić prawidłowy rozwój
dziecka – mówi Ewa Miłońska, pracująca z rodzinami zastępczymi.
Trudne decyzje
W jednym z
ostatnich numerów „Tygodnika” pisaliśmy o rodzinie Kozickich,
którym ze względu na trudności panujące w rodzinie,
postanowieniem sądu zostało odebrane dziecko na podstawie i
umieszczone w nowej rodzinie zastępczej. Rodzina twierdziła, że
pracownicy centrum handlują dziećmi. – Takie sytuacje rodzą
emocje. Kiedy wykonujemy postanowienie sądu zarówno rodzice, jak i
dzieci przeżywają rozstanie. Ci pierwsi często odgrażają się i
obiecują poprawę i kontakt, ale nierzadko w krótkim czasie
rezygnują i przestają starać się o powrót dziecka do domu –
mówi Ewa Miłońska.
Jak mówią pracownicy centrum - sporo
rodzin z naszego powiatu jest niewydolnych i nie radzi sobie z
różnego rodzaju kryzysami, m.in. alkoholem i przemocą domową.
Szukają rodzin
Na terenie
naszego powiatu funkcjonowało w ubiegłym roku 115 rodzin
zastępczych – zawodowych, niezawodowych i spokrewnionych, które
miały pod opieką 189 dzieci. Część z nich, głównie
spokrewnionych, zakończyła swoją „zastępczość” wobec
osiągnięcia pełnoletności przez podopiecznych. Przybywa, choć za
wolno, rodzin zawodowych. - Promocja rodzicielstwa zastępczego
pozwala nam pozyskać nowe rodziny, które spełniają szereg
wymogów niezbędnych do pełnienia tej funkcji. W ubiegłym roku
udało nam się przeszkolić 7 nowych rodzin zastępczych. Nadal
oczekujemy na osoby, które czują się na siłach, by zostać
rodziną zastępczą. Zainteresowanych zapraszam do centrum po
bliższe informacje – mówi dyrektor Drozdowicz.

Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41