- I że strażacy, jak chcą utrzymać swoje jednostki, muszą się sami postarać o pieniądze, założyć na przykład działalność gospodarczą.
Doniesienie jest dość alarmujące tym bardziej, że w gminie Dźwierzuty działa aż siedem jednostek O...
- I że strażacy, jak chcą utrzymać swoje jednostki, muszą się sami postarać o pieniądze, założyć na przykład działalność gospodarczą.
Doniesienie jest dość alarmujące tym bardziej, że w gminie Dźwierzuty działa aż siedem jednostek OSP, a – jak dotychczas - każda z gmin na funkcjonowanie OSP pieniędzy za bardzo nie żałowała. W myśl odgórnych przepisów są sfery, na które gmina łożyć musi oraz te, na które łożyć może. Zgodnie z informacją, Dźwierzuty miałyby się ograniczyć tylko do tej pierwszej sfery. Jednym z obowiązków jest np. opłacanie strażaków za udział w akcjach. Podczas ostatniej sesji radni przyjęli uchwałę, w której stawka godzinowa za tę „pracę” ustalona została na poziomie 21 złotych za godzinę.
Na okoliczność niefortunnej zapowiedzi przepytaliśmy kilku uczestników spotkania. Zdania są podzielone. Jeden jest oburzony, odczytał bowiem wypowiedź urzędnika w ten sposób, że gmina – bardziej wcześniej niż później – z braku środków wspierać będzie tylko jednostkę pozostającą w KSRG, a inne mają sobie radzić same przy czym w ogóle nie wiadomo, czy te inne są potrzebne. Według innego uczestnika – sugestia nie miała tak radykalnego wydźwięku. - Bardziej chodziło o to, że „nie wszystko naraz” - tłumaczy. - Że niektóre nasze potrzeby muszą poczekać na zaspokojenie. Poza tym gdyby gmina miała przestać wspierać straże, to nie chciałaby od nas informacji o potrzebach, o tym, co dla jednostek trzeba kupić czy pozyskać.
Jak się rodzą wątpliwości – najlepiej uzyskać informacje u źródła. - Oczywiście, że nie ma mowy o braku wsparcia dla jednostek OSP – zapewnia Zbigniew Gontarzewski, bo to o jego wypowiedzi poszedł „bój”. - Kwestią jest tylko zakres tego wsparcia, wynikający z możliwości gminnych finansów. Owszem, sugerowałem, że OSP, które przecież organizacjami pozarządowymi, mogłyby podejmować jakieś inicjatywy, które dawałyby im dochód, a ten z kolei mógłby podstawowe potrzeby zaspokajać. Fakt, że niektórzy byli tą sugestią oburzeni i pytali retorycznie: „To co? Piwo mamy sprzedawać?” Zwracałem też uwagę, że mamy w gminie wyjątkowo dużo jednostek, być może za dużo, ale to wcale nie oznacza, że ktoś ma zamiar je likwidować. Istnienie jednostek OSP to zresztą inicjatywa oddolna i żadna administracja zrobić tego by nie mogła.
Zbigniew Gontarzewski zapewnia, że chodziło mu o zrozumienie i wspólny wysiłek na rzecz poprawy wyposażenia poszczególnych jednostek. Gmina zresztą – jak twierdzi - wcale nie ogranicza wydatków. Dla przykładu co rok nieco wzrasta kwota zarezerwowana na tak zwany wkład własny, dzięki czemu straże mogą tworzyć projekty i składać wnioski o dofinansowanie do instytucji, które na ten cel mają pieniądze, np. do marszałka czy WFOŚ. - W moim przekonaniu dyskusję o finansach wywołał wniosek obecnej pani prezes Zarządu Gminnego OSP oto, by gmina ustaliła i wypłacała obecnemu komendantowi swego rodzaju wynagrodzenie, kilkaset złotych miesięcznie, za wykonywane na rzecz OSP zadania i działalność. Ale to wszak działalność społeczna, więc wniosek ten przychylności nie uzyskał – mówi Gontarzewski. - Podczas spotkań ze strażakami mówiliśmy jasno, że te pieniądze powinny być przeznaczane na zakup niezbędnego dla OSP wyposażenia, choćby rękawic czy kombinezonów, bo i takich „drobnych” rzeczy im brak, a nie na zapłatę za społeczną aktywność.
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę
zdysk
2026-06-27 08:28:09
Mogło być lepiej, tylko nie może rządzić mniejszość, rada i burmistrz powinni słuchać większości. Rozliczymy w następnych wyborach!
ja
2026-06-26 21:12:48
Mówiąc po polsku: kąpieliska nie będzie. Podniesie się się poziom wody, liczymy że kanały \'zaczną płynąć\'. Deszczówka będzie efektywniej zbierana i oczyszczana w separatorach, obecnie są za małe. Nowoczesny system z dwoma obiektami inżynieryjnymi, pozwalający sterować kierunkiem i masą przepływającej wody to zastawki, w tym jedna do tymczasowego odcięcia i wypompowywania wody na czas układa mata przy brzegach. Druga zastawka będzie trwale spiętrzała chroniąc przed nadmiernym odpływem (okolice 1-go Maja obok Biedronki). Zainteresowanych odsyłam do wideokonferencji z udziałem dr inż. Michała Łopaty - XX Sesja Rady Miejskiej w Szczytnie - 28 sierpnia 2025. Przemilczanym współpomysłodawcą jest Damian Slachetka - pracownik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska, magistrant doktora Łopaty. Nagranie [00:30] https://miastoszczytno.tv-polska.eu/film/553507-xx-sesja-rady-miejskiej-w-szczytnie
Paweł Karczewski
2026-06-26 18:47:25
Wszystko przy zamku i w centrum a co z ulicami na obrzeżach
Bodzio
2026-06-26 13:12:39
No nie wiem nie wiem...jakoś tak sobie zostało to wyjaśnione. Ale jak zabraknie wody to burmistrz zaśpiewa o kormoranach i woda wróci nad jeziora...
Romek
2026-06-25 21:07:59
Ta kobieta która sprawowała opiekę nad dzieckiem powinna od razu zostać zwolniona dyscyplinarnie i dożywotni zakaz wykonywania zawodu... Kompletny brak odpowiedzialności.
Monika
2026-06-25 13:38:20
To my mamy obwodnicę
Szczytno
2026-06-25 12:45:26
Michał gratuluję. Pamiętam Ciebie jako wytrwalego , konsekwentnego i bardzo sympatycznego człowieka. Trzymam kciuki za Twoją karierę i życzę sukcesów w pracy dla dobra wszystkich pacjentów.
Danuta Baca
2026-06-25 11:48:41