Niedziela, 3 Maj
Imieniny: Longiny, Toli, Zygmunta -

Reklama


Reklama

Aktywność na medal


Nowa szkoła, zorganizowana Ochotnicza Straż Pożarna, dobrze prosperująca gmina – to wszystko za sprawą pomocnej dłoni Tadeusza Lecha, zamieszkującego Lipowiec od 62 lat.

Tadeusz Lech jest 82-letnim mieszkańcem Lipowca. W latach 50. po ukończeniu liceum pedagogic...


  • Data:

Nowa szkoła, zorganizowana Ochotnicza Straż Pożarna, dobrze prosperująca gmina – to wszystko za sprawą pomocnej dłoni Tadeusza Lecha, zamieszkującego Lipowiec od 62 lat.

Tadeusz Lech jest 82-letnim mieszkańcem Lipowca. W latach 50. po ukończeniu liceum pedagogicznego z województwa świętokrzyskiego przybył do małej miejscowości w powiecie szczycieńskim. Był to początek jego pracy na rzecz rozwoju wioski. Lipowiec w czasach powojennych był gminą, do której należało około 13 okolicznych miejscowości. Nieco później, po jednej z pierwszych reform administracyjnych i utworzeniu powiatów gmina Lipowiec została zlikwidowana. Zanim to nastąpiło pan Tadeusz miał sporo zajęć. - Byłem „wiecznym’’ radnym w naszej gminie. Robiłem porównywalnie tyle co wójt. Praca zabierała mi bardzo dużo czasu – mówi Tadeusz Lech, który był także nauczycielem oraz dyrektorem szkoły przez 15 lat.

- Kiedy przyjechałem do Lipowca szkoła była spalona po wojnie. Stały tylko mury - wspomina. Budynek wymagał zrobienia nowego dachu i dobudowania piętra. Pracowało przy tym sporo ludzi, w tym także pan Tadeusz. Takich problemów do rozwiązania było więcej, np. z wodą, czerpaną wówczas ze studni, bo wodociągów jeszcze nie było.
– Gdy szkolna studnia się zepsuła, przez powiat starałem się o jej naprawę. Sprawa zakończyła się sukcesem. Przyjechała do Lipowca grupa fachowców aż z Gdańska. Specjaliści zamiast naprawić, wykopali nową studnię. Była na tyle duża, że przyniosła korzyści całej wiosce – twierdzi pan Tadeusz. - Okazało się też, że po tej zmianie mieliśmy najzdrowszą wodę w okolicy. Nowa studnia głębinowa stała się zalążkiem budowy wodociągu, a Lipowiec stał się w powiecie pierwszą gminą która posiadała instalację wodną.
Staraniem dyrektora Lecha lipowiecka szkoła „wzbogaciła” się też o salę gimnastyczną, którą kuratorium oświaty wyposażyło w sprzęt sportowy.


Reklama

Reklama

Nie tylko praca zawodowa zajmowała Tadeusza Lecha. Przez 30 lat służył w OSP w Lipowcu i przez wiele lat był jej prezesem. - Nasza jednostka była jedną z najlepszych w okolicy – mówi z dumą. – W latach 80. za zajmowanie pierwszych miejsc w turniejach strażackich otrzymaliśmy specjalny samochód pożarniczy. Natomiast teraz jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dwóch wozów strażackich. Jeden z nich jest zupełnie nowy, został nam przekazany 8 września, w ramach projektu realizowanego przez gminę Szczytno – opowiada z uśmiechem.

Marta Grzegorczyk

Fot. Marta Grzegorczyk

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama