Puk, puk... Kto tam? – My w sprawie wymiany drzwi. – Zasugerowali mi, że przysłał ich zarządca wspólnoty i jak wymienię drzwi to jeszcze mi dopłacą – wspomina Jan Łyszkowski. Starszy mężczyzna za wymianę 3 drzwi miał zapłacić 8 tys. złotych.
Puk, puk... Kto tam? – My w sprawie wymiany drzwi. – Zasugerowali mi, że przysłał ich zarządca wspólnoty i jak wymienię drzwi to jeszcze mi dopłacą – wspomina Jan Łyszkowski. Starszy mężczyzna za wymianę 3 drzwi miał zapłacić 8 tys. złotych.
Ostatnio sporo piszemy na łamach „Tygodnika” o oszustach energetycznych. Okazuje się, że to nie jedyna dziedzina, w której działają naciągacze. Przekonał się o tym Jan Łyszowski ze Szczytna. Kilka tygodni temu do drzwi starszego mężczyzny zapukała ekipa robotników.
– Powiedzieli mi, że przyszli wymienić drzwi. Wpuściłem ich, bo mówili bardzo przekonująco, że przysłali ich ze spółdzielni – wspomina pan Jan. – Jeden z nich od razu kazał wybrać mi, jaki model chcę, a zanim w ogóle podjąłem jakąkolwiek decyzję, pozostali zajęli się wymianą – dodaje.
Jak zwykle w takich przypadkach miało być nie tylko bardzo tanio, ale dodatkowo spółdzielnia miała zwracać część kosztów. Błyskawicznie wymieniono stare drzwi na nowe. Po podliczeniu wszystkich kosztów okazało się, że pan Jan ma zapłacić 8 tysięcy złotych. – To trwało tak szybko, dopiero jak wyszli zorientowałem się co i na jaką kwotę podpisałem – żali się mężczyzna. – Co gorsza wstawili mi w pokoju drzwi antywłamaniowe, tylko po co? – pyta.
Starszy mężczyzna o pomoc zwrócił się do swojego syna. Ten zaprowadził go do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta. - Rzecznik zadzwonił do firmy i postraszył ich policją – tłumaczy pan Jan. – Pomogło – dodaje.
Następnego dnia robotnicy wrócili, zmienili drzwi na tańsze, obniżyli też całkowity koszt wymiany do około 6 tys. – I tak przepłaciłem, bo takie drzwi, jakie mi wstawili kosztują mniej niż 1 tys., a jeszcze chcieli wymienić mi okna. Dobrze, że się wtedy nie zgodziłem – mówi.
Okazuje się, że drodzy stolarze odwiedzili także jego sąsiadów oraz innych mieszkańców naszego miasta. – Płakali, że drogo, ale zapłacili. Teraz już nikomu nie można wierzyć, a przede wszystkim należy czytać, co się podpisuje i nie wierzyć na słowo, ale sprawdzić, bo oszuści nie mają skrupułów i chodzi im tylko o pieniądze – kwituje.
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się też do firmy stolarskiej, która swoją siedzibę ma aż w Suwałkach. I chociaż usilnie próbowaliśmy się dodzwonić, nikt nie podniósł słuchawki.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41