Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

100 dni z kontrowersjami i wizją. Rozmowa z wójtem Grzegorzem Kaczmarczykiem


Grzegorz Kaczmarczyk, nowy wójt gminy Rozogi, podsumowuje swoje pierwsze sto dni na stanowisku. O wczesnych wyzwaniach, odejściu kluczowych pracowników oraz planach na przyszłość, opowiedział w rozmowie, która przybliża jego podejście do zarządzania gminą. - Nie unikamy trudnych decyzji, ale wierzę, że wspólnie z mieszkańcami uda nam się zrealizować wszystkie zamierzenia – podkreśla Kaczmarczyk.



Sto dni urzędowania Grzegorza Kaczmarczyka, nowego wójta gminy Rozogi za nami. O nową rolę, podjęte decyzje i plany pytamy go w naszej rozmowie. - Przed naszym samorządem wiele wyzwań – mówi. - Ten rok to czas wielu decyzji i planowania kolejnych kroków.

 

Jak podsumuje pan swoje pierwsze miesiące na stanowisku wójta?

Bardzo pracowicie. W wiele rzeczy musiałem się wdrożyć, podjąć sporo decyzji i zacząć realizować moje założenia, z którymi szedłem do wyborów. Nie zawsze okazywało się to łatwe, ale wiedziałem, na co się decyduję.

 

Początek pracy i odejście skarbnik Wioletty Wierzbowskiej do miasta Szczytno to spory cios dla samorządu?

Odejście skarbnika to zawsze duże wyzwanie dla samorządu. Muszę przyznać, że znalezienie zastępstwa, w tak krótkim czasie, nie jest łatwe, bo na tzw. „rynku” po prostu nie ma wolnych, doświadczonych skarbników. Na szczęście na współpracę z nami zdecydowała się pani Monika Banach. Ze względu na zakres obowiązków skarbnika, ale również w moim przekonaniu konieczność posiadania zastępstwa zdecydowałem, po konsultacjach z radnymi, o utworzeniu stanowiska wiceskarbnika. To pozwala nam bezpiecznie zarządzać finansami naszej gminy. Chciałbym doprowadzić do takiej sytuacji w naszym samorządzie, że pracownicy będą w stanie się zastępować, tak aby nie doprowadzać do sytuacji, w której w przypadku choroby albo urlopu jakaś sprawa stanie i będziemy zmuszeni czekać na powrót osoby odpowiedzialnej za dany obszar. To nie służy ani pracownikowi, ani mieszkańcom, którzy chcą być profesjonalnie obsługiwani i swoje sprawy załatwiać w urzędzie sprawnie i bez zwłoki.

 

Pani skarbnik to nie jedyna osoba, która odeszła. Karolina Lewandowska–Zając, dyrektor GOK-u, również postanowiła pożegnać się z Rozogami. Ośrodek Kultury czekają zmiany?

Szanuję decyzje podjęte przez obie panie. Nie zamierzałem również stać na drodze ich planów zawodowych. Panią Karolinę cenię za jej pracę na rzecz rozwoju kultury w naszej gminie, ale wierzę, że nowa szefowa ośrodka kultury dobrze ją zastąpi. Oczywiście, mam pomysły na jego rozwój, ale nie planuję żadnej rewolucji. Wszystkie zajęcia zostają bez zmian, wręcz chcielibyśmy poszerzać ich ofertę dla mieszkańców. Do tego zależy mi na podniesieniu jakości tych, które już są realizowane, chociażby poprzez szukanie dodatkowych źródeł finansowania. Już to robimy, co więcej - z pozytywnym skutkiem. Jednym z moich założeń było wyjście z ofertą GOK-u do świetlic wiejskich. W tej chwili dzięki partnerstwu z fundacją z Olsztyna przez ponad półtora roku będziemy realizować zajęcia dla mieszkańców, właśnie w danych miejscowościach, z zakresu obsługi komputera i bezpieczeństwa w sieci.


Reklama

 

W kampanii wyborczej podkreślał pan, że chce być blisko mieszkańców, udaje się to?

Staram się cały czas być w kontakcie z mieszkańcami. Jestem dla nich dostępny. Jednak to nie tylko osobiste spotkania na rozmowach dla mnie są ważne. Dla mnie najważniejsze jest, by wspierać podejmowane przez nich inicjatywy. Ostatnio w naszej gminie powstały dwa Koła Gospodyń Wiejskich, zależy mi na tym, aby w urzędzie pomoc znaleźli wszyscy, którzy chcą działać. Czy to przy zakładaniu stowarzyszenia, czy przy pozyskiwaniu środków na jego rozwój. Jednym z moich celów był rozwój rolniczego handlu detalicznego w naszej gminie. Już współpracujemy z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego i organizujemy bezpłatne szkolenia dla gospodarzy, a chcielibyśmy to wesprzeć jeszcze bardziej.

 

Mieszkańcy gminy głośno zastanawiają się, jaką rolę pełni firma pana Adriana Greczycho? Za co otrzymuje on 14 tys. zł netto miesięcznie?

Pan Adrian Greczycho ma podpisaną umowę z naszym samorządem. Przy współpracy z nim utworzyliśmy zespół ds. rozwoju i promocji gminy, z którym on cały czas pracuje. Jego zadaniem jest opracowywanie koncepcji rozwoju dla całej gminy. Dla każdej miejscowości w oparciu o jej zasoby, a także dla każdej jednostki. Pan Adrian wspiera nas w pozyskiwaniu środków zewnętrznych.

 

Nie byłoby rozsądnym zatrudnienie pana Greczycho na umowę o pracę?

Po przeliczeniu kosztów utworzenia nowego stanowiska, finalnie koszt jego utrzymania byłby porównywalny z wynagrodzeniem, które otrzymuje obecnie. Do tej pory, dzięki współpracy z firmą pana Adriana Greczycho pozyskaliśmy około miliona złotych na tzw. działania miękkie, czyli skierowane na rozwój mieszkańców. Więc można powiedzieć, że zarobił on na swoje wynagrodzenie.

 

Taka sama zasada obowiązuje z Zakładzie Gospodarki Komunalnej? Zatrudnił pan w nim nowego prezesa. Karol Włodkowski ma specjalną misję?

Kiedy zostałem wójtem miałem jasny plan na rozwój Zakładu. Jednym z moich założeń było wprowadzenie komunikacji. O tym rozmawiałem z wcześniejszym prezesem, a obecnie wiceprezesem. Wspólnie uznaliśmy, że jest potrzebny ktoś, kto ma w tej mierze doświadczenie. Pan Włodkowski ma duże doświadczenie w prowadzeniu spółki. Zanim podjąłem decyzję o jego zatrudnieniu, spotkaliśmy się i powiedziałem mu, jakie mam cele dla Zakładu, moje pytanie było jasne czy podejmie się ich realizacji. W tym przypadku liczy się dla mnie efekt. Dzisiaj widzę, że to był dobry kierunek. Zakład się rozwija, podejmuje nowe inicjatywy, jak chociażby remont drogi gruntowej, który wcześniej musielibyśmy zlecić firmie zewnętrznej. Przed nami zakup pojazdu do przewożenia dzieci do szkół. Tak aby bezpiecznie były dowożone na lekcje. Do tego celem jest uruchomienie komunikacji z Rozóg do Szczytna w pierwszej kolejności, a następnie z Rozóg do Myszyńca. Na to jednak potrzeba jeszcze chwilę czasu, bo wymaga to uzyskania odpowiednich pozwoleń.

Reklama

 

Ma pan ambitne plany. Podobnie jak poprzednik, który zostawił panu sporo inwestycji do zrealizowania?

Tak. Gmina pozyskała znaczne środki na inwestycje. Jest to budżet ponad 20 milionów, do tego inwestycje drogowe realizowane wspólnie z powiatem szczycieńskim. To również zasługa pracowników urzędu, którzy merytorycznie przygotowywali wnioski o dofinansowania i teraz pracują przy ich realizacji. Dla takiej gminy jak nasza, taka ilość inwestycji jest wyzwaniem, ale również szansą, na rozwój, dlatego nie zamierzam rezygnować z żadnej podpisanej umowy.

 

A co z drogą do Długiego Borku?

Tu sytuacja jest zgoła odmienna, bo dofinansowanie zostało przyznane gminie z oszczędności ministerstwa. Dofinansowanie to 60 procent wartości inwestycji, która jest bardzo kosztowna. Dlatego podjęliśmy decyzję o poszukaniu nowych środków na jej realizację, tak aby zminimalizować wkład własny gminy. To uzgodniliśmy z gminą Świętajno, która ma partycypować we wkładzie własnym. Przy środkach zewnętrznych pozyskiwanych przez gminę w poprzednich latach mam pewien niedosyt. Myślę, że gdyby było to robione sukcesywnie przez kilka lat, a nie tylko w ostatnim roku, nasza gmina zyskałaby dużo więcej, przy mniejszym obciążeniu.

 

Jakie są w takim razie plany na przyszłość?

Przede wszystkim skupiamy się na rozwoju gminy. Szykujemy plan, który chcę realizować punkt po punkcie. Słuchać mieszkańców, bo to oni nadają kierunek.



Komentarze do artykułu

chom

HA HA HA marzyciel. Łatwo kontynuować/realizować czyjeś działania

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama