Niedziela, 3 Maj
Imieniny: Longiny, Toli, Zygmunta -

Reklama


Reklama

Złowił potwora


Ponad metrowego suma złowił Aleksander Olifirko w wodach większego z miejskich akwenów. – To mój życiowy rekord – przyznaje wędkarz.

O tym, jakie potwory kryją wody Jeziora Dużego Domowego przekonał się osta...


  • Data:

Ponad metrowego suma złowił Aleksander Olifirko w wodach większego z miejskich akwenów. – To mój życiowy rekord – przyznaje wędkarz.

O tym, jakie potwory kryją wody Jeziora Dużego Domowego przekonał się ostatnio Aleksander Olifirko. W ubiegłą sobotę wybrał się na ryby i złowił... prawie 120 cm suma. – Wraz ze znajomymi chcieliśmy zważyć rybę, ale naszej wadze zabrakło skali – zatrzymała się na 10 kg – opowiada pan Aleksander.

- To największa ryba, jaką udało mi się złowić w życiu, dlatego cieszę się podwójnie – z pysznego mięsa i rekordu – mówi wędkarz. Walczył z gigantem pół godziny zanim udało mu się wydobyć rybę z wody.


Reklama

Mimo wszystko pan Olek uważa, że jak na suma jego zdobycz jest średnich rozmiarów. – W wodach naszego jeziora żyją o wiele większe okazy, przy których mój okazałby się mały – mówi. – Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się złowić jeszcze większą rybę – dodaje.

Wędkarz podaje też przepis na przyrządzenie suma. – Jestem kuchennym minimalistą i uważam, że ryba najsmaczniejsza jest, kiedy nie wydziwia się, ale usmaży się ją na patelni z odrobiną soli i pieprzu – mówi.

Reklama

Paweł Salamucha

fot. Archiwum wędkarza



Komentarze do artykułu

Napisz

To też może Cię zainteresować

Reklama


Komentarze

Reklama