Piotr Skowroński szesnaście lat spędził w Stanach Zjednoczonych. Poprosiliśmy go, by porównał nasz Dzień Zmarłych i tamtejszy Halloween. – To są dwa różne święta. Halloween to przede wszystkim zabawa dla najmłodszych, u nas ten czas spędza się na odwiedzaniu grobów i spotkaniach...
Piotr Skowroński szesnaście lat spędził w Stanach Zjednoczonych. Poprosiliśmy go, by porównał nasz Dzień Zmarłych i tamtejszy Halloween. – To są dwa różne święta. Halloween to przede wszystkim zabawa dla najmłodszych, u nas ten czas spędza się na odwiedzaniu grobów i spotkaniach z rodziną – mówi.
Piotr Skowroński wraz z rodzicami wyjechał do Stanów Zjednoczonych, kiedy miał zaledwie 14 lat. – Przeprowadzka ze Szczytna była dla mnie ogromną zmianą, niemalże jednego dnia z naszego małego podwórka trafiłem do kraju tak odmiennego pod względem kulturowym, że porównanie go z tym, co znałem początkowo, okazało się niemożliwe – opowiada.
Jednak z czasem przyzwyczaił się, a nawet zaczął obchodzić amerykańskie święta m.in. Halloween. – To dzień, kiedy wszystkie zjawy, wampiry, upiory i żywe trupy budzą się do życia – opowiada. – Już tydzień wcześniej ludzie zaczynają stroić swoje domy, emigranci także chętnie to robią, by potem przy blasku lampionów, świec i wszelkiego rodzaju światełek wyjść na ulicę w przebraniach i zakosztować upiornego klimatu – dodaje.
Halloween to także słynne: cukierek albo psikus? – Oczywiście, to święto skierowane jest przede wszystkim dla dzieci. Tego dnia to głównie one przebierają się za potwory, w telewizji mogą oglądać stare horrory, a w sklepach, nawet spożywczych, ekspedienci przypominają żywe trupy – wszystko po to, by stworzyć odpowiedni klimat – mówi pan Piotr. – Razem z bratem też chodziliśmy od domu do domu i prosiliśmy o słodycze. Natomiast temu, kto ich nie dawał, robiliśmy psikusy – dodaje.
Jakiego rodzaju to były żarty? – Różne, najczęściej obrzucenie domu jajkami, ale zdarzało się, że ktoś spuszczał powietrze z samochodu – mówi z uśmiechem.
Jak opowiada pan Piotr – sielankowe święto zmieniło się po 11 września. – Po atakach na World Trade Center ludzie zaczęli się bać, prasa donosiła, że dzieci w słodyczach i owocach znajdowały szpilki, czasem zdarzało się, że podarki były zatrute. To trwało przez dwa, trzy lata, potem trauma zmalała i Halloween znowu nabrało dawnego charakteru – wyjaśnia.
Mimo wszystko Skowroński wrócił do ojczyzny i tu obchodzi Dzień Zmarłych. – To jest zupełnie inne święto. Tego dnia spotykam się z rodziną, odwiedzamy groby i wspominamy zmarłych. To czas zadumy, ale i w Stanach Polacy spędzają to święto w ten właśnie sposób: za dnia jadą na cmentarz, palą świece, a wieczorem uczestniczą w halloweenowych paradach – wyjaśnia. – Wielokrotnie zastanawiałem się, co jest lepsze – zaduma, czy zabawa. Ja wolałem spędzać ten czas w stylu amerykańskim – na wesoło – kwituje.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41