Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Tak trzeba żyć. Z pasją i szacunkiem dla ludzi. Pożegnaliśmy Andrzeja Modzelewskiego...


W poniedziałek, 12 lutego, w ostatnią drogę wyruszył Andrzej Modzelewski. Na miejsce spoczynku odprowadził go tłum ludzi. Była z nim ukochana rodzina, przyjaciele i znajomi, uczniowie jego szkoły w Gromie, rodzice, koledzy i koleżanki nauczyciele. Ludzie, których spotkał na swojej życiowej drodze. Mimo że nowotwór okazał się zbyt silnym przeciwnikiem, Andrzej Modzelewski jest zwycięzcą, bo pięknie żył.



Jak napisać o człowieku, który odszedł zbyt wcześnie? Który miał jeszcze wiele do zrobienia, a jego śmierć każe zastanowić się nad sprawiedliwością losu. W takich sytuacjach z pewnością najlepiej oddać głos przyjaciołom i ludziom, dla których był bliski. Andrzej Modzelewski to postać znana w Szczytnie i nie tylko.


Reklama

 

Nauczyciel z pasją, który swoją zawodową drogę rozpoczął w Zespole Szkół nr 1 w Szczytnie. Był nauczycielem wychowania fizycznego. Przez kilka lat pełnił funkcję naczelnika Wydziału Oświaty w szczycieńskim starostwie. Kandydował na burmistrza Szczytna. W końcu trafił do Szkoły Podstawowej w Gromie, której został dyrektorem. Uczniom i szkole oddał całe swoje serce. Kiedy rachunek ekonomiczny pokazał, że samorządowi nie opłaca się prowadzić placówki, zawalczył o nią i odpowiedzialność za szkołę wziął na siebie.

 

Stanie na czele takiej szkoły nie było łatwe. Borykał się z różnymi trudnościami. Również tymi finansowymi. Nie załamywał jednak rąk. W początkowych latach, aby ratować finanse placówki wsiadł za kierownicę taksówki. Po pracy i w weekendy dorabiał, by w jego szkole niczego nie brakowało.

 

- Wiele razy, gdy pytaliśmy uczniów, kto jest ich ulubionym nauczycielem, mówili, że pan dyrektor – opowiada Sylwia Jankowska, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pasymiu, przyjaciółka Andrzeja Modzelewskiego. - Był dla nich wzorem. Każdy uczeń był dla niego ważny i szczególny. Potrafił mówić o nich godzinami. Zawsze powtarzał, że nie ma złych i niegrzecznych dzieci. Widziałam wielu uczniów, którzy po rozpoczęciu nauki w tej szkole rozwijali skrzydła. Andrzej stworzył wyjątkowy zespół nauczycieli, z którymi razem wspierał uczniów – wspomina. - Zawsze był nastawiony na rozwiązanie problemu. Szybko i z korzyścią dla dzieci. Nigdy się nie obrażał i nie był pamiętliwy. Andrzej wrył się w Pasym. Chociaż nie pochodził z tej gminy, chyba każdy go tu znał. Zawsze życzliwy ludziom. Gdy ktoś poprosił go o pomoc nigdy nie odmawiał.

 

To właśnie pasja z jaką prowadził szkołę w Gromie zadecydowała o tym, że ze spokojem pani Sylwia powierzyła mu swoją córkę.

Reklama

 

- Nigdy nie zapomnę, jak Andrzej witał się z dziećmi. Dla każdego znalazł chwilę. Jako rodzic jestem mu wdzięczna za opiekę którą otoczył najpierw moją córkę, a później wnuka, który jest dzieckiem ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi – dodaje.

 

Chociaż choroba nowotworowa, guz płata skroniowego, była wymagającym przeciwnikiem, Andrzej Modzelewski nigdy nie stracił ducha walki. Swoją siłą podtrzymywał bliskich na duchu. Do końca wierzył, że uda mu się wygrać z chorobą.

 

- Był głęboko wierzący. Myślę, że swój los zawierzył Bogu. Przez całą chorobę dzielnie znosił wszystkie trudności. Nigdy się nie skarżył – opowiada pani Sylwia. - Starałam się być przy nim i jego żonie w tym trudnym czasie. Dla mnie Andrzej zdał egzamin z przyjaźni, mam nadzieję, że ja dla niego również.

 

- O naszym dyrektorze mogą mówić w samych superlatywach. Zawsze był gotowy pomagać uczniom i ich rodzinom – mówi Marzena Winnicka, która wraz z mężem jest prowadzi rodzinę zastępczą. Wszystkie dzieci, które trafiają do ich domu, uczęszczają do szkoły w Gromie. - Dyrektora poznałam, kiedy do naszej rodziny przyjęliśmy małą dziewczynkę. Miała trzy lata, musieliśmy zorganizować jej miejsce w przedszkolu. Niestety, w Pasymiu nie została przyjęta ponieważ był tam wymóg, że oboje rodziców musi pracować. Dla pana Andrzeja nie było problemu. Przyjął nas i się nami zaopiekował. Wtedy dosłownie uratował nas i nasze dziecko, które dostało od niego wsparcie i możliwość rozwoju – opowiada pani Marzena. - Od tamtej pory wszystkie nasze dzieci uczą się w Gromie - Nie wyobrażam sobie, że mogłyby chodzić do innej szkoły. Dzieci w rodzinach zastępczych często są zagubione, mają swoją traumę, są smutne. W naszej szkole wiedzieliśmy, że dzieci są zaopiekowane, że ktoś cały czas nad nimi czuwa. Nie były anonimowe i czuły się w niej bezpieczne i ważne – dodaje. - Śmierć dyrektora jest dla nas wszystkich tragedią.

 

Córka pani Marzeny, która ma 12 lat, bardzo przeżywa tę tragedię, tak jak jej koledzy i koleżanki. Jeszcze we wrześniu, kiedy dzieci z wycieczki nad morze wysłały panu Andrzejowi wiadomość, odpisał im, że będzie dobrze i do nich wróci.

 

- Szkoła w Gromie jednoczyła. Staliśmy się wielką rodziną. Teraz czujemy się jakby osierocił całą naszą społeczność. To nie powinno się zdarzyć – dodaje.

 

Andrzej Modzelewski zmarł po długiej chorobie 8 lutego. Na jego pogrzeb przyszły tłumy. Na miejsce spoczynku odprowadziła go żona, córka, synowie, cała rodzina, przyjaciele, bliscy, koledzy i koleżanki. Nie zabrakło przedstawicieli samorządów. Byli obecni uczniowie i ci, którzy już ruszyli w dorosłość. Rodzice dzieci, które uczył. Znajomi i sąsiedzi.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama