Szymon Lipka jest pełnomocnikiem powiatowym Ruchu Narodowego. Rozmawiamy z nim o tym, jak dzisiaj postrzegany jest patriotyzm, o jego politycznej drodze i zasadach, które mu przyświecają. Czy Konfederacja to dobry wybór na przyszłość Polski, zdradza nam w obliczu wizyty kandydata na prezydenta Sławomira Mentzena w Szczytnie.
Hasło „Ruch Narodowy” budzi różne emocje. Jak jest na naszym powiatowym podwórku?
W każdym ugrupowaniu są frakcje bardziej centrowe i bardziej prawicowe. My od wielu lat mamy spójne poglądy, których nie zmieniamy. Widzę, że naszym językiem powoli zaczynają mówić inne ugrupowania polityczne. Mam wrażenie, że Ruch Narodowy nie idzie w centrum, tylko centrum idzie w naszą stronę. Widzę, że w naszym powiecie jest coraz więcej młodych ludzi, dla których wartości bliskie naszym stają się ważne. Coraz więcej osób sympatyzuje z nami, dołącza do naszych struktur. Chce działać.
W takim razie, ile macie aktualnie członków w powiecie?
W sumie jest to kilkadziesiąt osób sympatyzujących i członków Ruchu Narodowego, a tym samym Konfederacji.
A Ty, ile lat działasz w Ruchu Narodowym?
W zasadzie od samego powstania ruchu. W sumie będzie już kilkanaście lat.
Dlaczego zdecydowałeś się „iść” w politykę?
Jestem człowiekiem, który nie lubi bezczynności. Nie chcę mówić i słyszeć, że nie da się nic zrobić i nic w naszym kraju zmienić. Moim zdaniem każda pojedyncza osoba ma wpływ na to, co dzieje się wokół nas. Tak też jest podczas wyborów – czy to samorządowych, czy parlamentarnych, czy prezydenckich, które są przed nami.
A co było inspiracją do takiego kierunku?
Zamiłowanie do polityki wzięło się z historii, która bardzo mnie ciekawiła. Stąd też myślę, że moje silne przywiązanie do wartości patriotycznych i narodowościowych wynika z losów naszego kraju oraz poszczególnych wydarzeń. Od początku mojej aktywności politycznej związany jestem z jednym ugrupowaniem, które swój kapitał buduje na wartościach dla mnie najważniejszych.
Czemu wybrałeś Ruch Narodowy, w Polsce mamy więcej ugrupowań?
Uważam, że liderzy ruchu zawsze mówili, że chcą zmieniać Polskę zgodnie z ideami patriotyzmu. Nawet gdy były inne trendy w Polsce, ciągle mówiliśmy o patriotyzmie gospodarczym, obronie naszej historii, kultury i tradycji. Podkreślaliśmy, że powinniśmy patrzeć na państwa zachodnie i dążyć do rozwoju, ale jednocześnie wyciągać wnioski z ich błędów i budować swoją niezależną drogę.
Wyjaśnijmy, o co chodzi z Konfederacją, Ruchem Narodowym i Nową Nadzieją...
Konfederacja jest partią polityczną, której składowe to Ruch Narodowy i Nowa Nadzieja. Jako członkowie ruchu jesteśmy członkami Konfederacji. Aby do niej dołączyć, trzeba być w strukturach właśnie jednej ze składowych. Ruch Narodowy wywodzi się z przedwojennych ruchów narodowych i ma swoją długą historię, związaną z takimi postaciami jak Roman Dmowski. Nowa Nadzieja to ruch wolnościowy, oparty na idei patriotyzmu i niepodległości. Skupia się na rozwoju programu gospodarczego kraju nakierowanego na rozwój i wsparcie przedsiębiorczości.
Po sondażach krajowych i wynikach wyborów widzimy, że zyskujecie coraz większą liczbę sympatyków. Z jakim odbiorem się spotykacie?
Dzisiaj widzimy, że mamy coraz lepszy odbiór Konfederacji. Wiele osób pyta się, czy można do nas dołączyć. Oczywiście jesteśmy otwarci na każdego, dla kogo nasze wartości są ważne. A są to młodzi ludzie, którzy założyli rodziny, wkraczają w taki etap swojego życia, w którym chcą mieć wpływ i kształtować naszą rzeczywistość pod kątem swojej przyszłości oraz przyszłości ich dzieci.
Oczywiście nie wszyscy nas popierają.Ludzie mają inne poglądy, my z naszej strony możemy tylko argumentami przekonywać do naszych idei. Dziś dzieje się tak, że liderzy konkurencyjnych ugrupowań przejmują nasze hasła. Ważne jest również to, że nie możemy mylić nacjonalizmu z szowinizmem. Dla mnie nie liczy się wiek, kolor skóry czy orientacja drugiej osoby. Ważne jest to, żeby swoją postawą pokazywał, że jest dobrym Polakiem.
A oprócz działań stricte politycznych, czym jeszcze zajmujecie się w naszym powiecie?
Przede wszystkim promujemy wartości patriotyczne. W obrębie naszych zainteresowań jest strzelectwo, które staramy się promować. W miarę możliwości włączamy się w różne akcje. Wiosną planujemy organizację otwartego wykładu historycznego na temat wybranego obszaru historii Polski.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23