Morsy "wskoczyły do lodu", biegacze ruszyli w teren. RESET Level MAX przyciągnął tłumy
Setka zawodników stanęła na linii startu, a pięćdziesięciu morsów wskoczyło do lodowatej wody. Andrzejkowy Bieg Morsów RESET Level MAX zamienił zimowy poranek w wydarzenie pełne energii, śmiechu i prostych, mocnych emocji.
Setka uczestników ruszyła w teren zaraz po starcie. Biegacze pokonywali trasę w szybkim tempie, a atmosfera bardziej przypominała spotkanie znajomych niż poważne zawody. Obok linii mety trwało morsowanie. Do wody weszło pięćdziesięciu śmiałków. Skakali, zanurzali się i pozowali do zdjęć.
W centrum wydarzeń działała grupa RESET. Zabawa trwała mimo mrozu i zimnego wiatru. Ludzie rozmawiali, żartowali i robili krótkie przerwy przy ognisku.
Wydarzenie dokumentowali Zbigniew Gołda i Jacek Konieczny. Przechodzili między uczestnikami, zatrzymywał ich gesty i emocje w kadrze. Ich zdjęcia trafiły do galerii, która przyciągnęła największą uwagę po zakończeniu imprezy.
Organizatorzy podkreślali, że RESET Level MAX to nie tylko bieg i morsowanie, ale też spotkanie ludzi, którzy chcą wejść w zimę z energią. Wydarzenie zamknęło tydzień w prosty sposób: ruch, śmiech, zimna woda i wspólne działanie.
Więcej na ten temat – w papierowym wydaniu „Tygodnika Szczytno”.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

