Sygnał Czytelnika. Zamknięta poczekalnia PKS w Szczytnie. Pasażerowie wściekli
W środę, 3 grudnia, Czytelnicy zgłosili nam kolejną sytuację z zamkniętą poczekalnią PKS. Deszcz, wiatr, zimno – a drzwi do środka zablokowane. Pasażerowie mówią wprost o bezradności radnych i burmistrza. - To jest skandal. Godzinę by tu postali, to może by coś zrozumieli – mówią wkurzeni. - Czy naprawdę miasta powiatowego nie stać na normalny dworzec, poczekalnie? - pytają.
Przed wejściem na dworzec zebrali się ludzie czekający na autobusy. Nikt nie mógł wejść do środka.
– Pogoda fatalna. Siąpi, wieje, marzniemy. A poczekalnia zamknięta – mówi jedna z pasażerek. – Proszę popatrzeć przez szybę: pusto. Ławki stoją, światło zgaszone, drzwi nie do ruszenia.
Obok niej stoi starszy mężczyzna: – Miasto powiatowe, a zwykłej poczekalni nie ogarniają. To wstyd. Kto za to odpowiada?
Wszyscy patrzą w te same drzwi. Otworzyć ich się nie da. Sygnał mieszkańców jest wyraźny: brak elementarnego miejsca, w którym można przeczekać deszcz, to nie kwestia luksusu, tylko podstawowej organizacji.
– Radni chwalą się inwestycjami, żłobkami, boiskami – mówi młody pasażer. – A poczekalni na dworcu nie umieją otworzyć. Prosta rzecz, a dla nich nieosiągalna.
Kolejna osoba dodaje:
– Jakby przyszli tu, w takiej pogodzie, i postali godzinę, to może by zrozumieli, jak to wygląda. My tu stoimy, oni siedzą w cieple.
Sprawdziliśmy – drzwi faktycznie były zamknięte. Przez szybę widać pustą halę, żadnej kartki informacyjnej, żadnej wskazówki, w jakich godzinach poczekalnia funkcjonuje.
To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy informują o takim problemie. Skierujemy pytania do ratusza i zarządcy terenu:
w jakich godzinach poczekalnia ma być otwarta?
kto odpowiada za jej dostępność?
dlaczego była zamknięta 3 grudnia?
czy zostaną wprowadzone zmiany, aby sytuacja się nie powtarzała?
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

