Łania i sześć saren to rezultat tradycyjnego wigilijnego polowania, jakie odbyło się w kole myśliwskim „Knieja”. Najlepszym łowcą został Witold Mocarski, tytuł wicekróla przypadł Januszowi Mikulskiemu, natomiast królem pudlarzy okrzyknięto Radosława Biedrzyckiego.
<...
Łania i sześć saren to rezultat tradycyjnego wigilijnego polowania, jakie odbyło się w kole myśliwskim „Knieja”. Najlepszym łowcą został Witold Mocarski, tytuł wicekróla przypadł Januszowi Mikulskiemu, natomiast królem pudlarzy okrzyknięto Radosława Biedrzyckiego.
Szesnastu myśliwych, ośmiu naganiaczy i dwa psy wzięły udział w tradycyjnym wigilijnym polowaniu, jakie co roku organizuje każde koło myśliwskie, w tym też i „Knieja”. – Święta to dla każdego z nas bardzo ważny czas, w którym nie zapominamy także o myślistwie. Spotykamy się każdego roku na polowaniu zbiorowym, na które specjalnie przyjeżdżają nasi członkowie z najdalszych rejonów Polski. Po kilkugodzinnym przebywaniu w lesie zjadamy uroczystą kolację i dzielimy się opłatkiem – mówi Witold Mocarski.
Zgodnie z tradycją myśliwi do lasu wyruszyli wcześnie rano. Na miejscu omówiono bezpieczne zachowanie, ubrano opaski w jaskrawych kolorach, a naganka kolorowe kamizelki i wyruszono na łowy. Zawsze nad przebiegiem zbiorowego polowania czuwa jeden doświadczony myśliwy. Tym razem ten obowiązek wziął na siebie prezes koła Romuald Tański. Szczegółowe zasady omówił łowczy koła Stanisław Senderowski, nie skąpiąc przy tym opowieści i anegdot z własnej myśliwskiej historii, a tych mu nie brakowało, jako że łowczy „Kniei” należy do najstarszych i najbardziej doświadczonych łowców.
Myśliwi zajęli wylosowane stanowiska i czekali na zwierzynę, którą płoszyła naganka wraz z psami, dwoma jagdterierami: Nerem i Cezarem. Już przy pierwszym pędzeniu udało się ustrzelić sarnę. Potem nie było gorzej i polowanie uznano za udane.
Królem strzelców został Witold Mocarski, któremu udało się ustrzelić jelenia łanię, tytuł wicekróla przypadł Januszowi Mikulskiemu, natomiast największym pudlarzem okrzyknięto Radosława Biedrzyckiego.
Następnie wszyscy udali się do remizy w Dźwierzutach, gdzie zjedzono uroczystą kolację i podzielono się opłatkiem. Przy stole – oczywiście – poza świątecznym nastrojem – królowały leśne opowieści.

Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41