Skąd to dążenie do munduru?
Z tradycji rodzinnej. Spora część mężczyzn z klanu Bobrów była w wojsku i gdy byłem jeszcze dzieckiem zostało postanowione, że także ja wspomogę armię. Nie miałem nic przeciwko temu i nigdy mi przez myśl nie przeszło, by być cywilem. Nie brakowało w rodzinie i innych mundurów. Dziadek był...
Skąd to dążenie do munduru?
Z tradycji rodzinnej. Spora część mężczyzn z klanu Bobrów była w wojsku i gdy byłem jeszcze dzieckiem zostało postanowione, że także ja wspomogę armię. Nie miałem nic przeciwko temu i nigdy mi przez myśl nie przeszło, by być cywilem. Nie brakowało w rodzinie i innych mundurów. Dziadek był kolejarzem, a ojciec, chociaż pracował w PKS-ie, to dodatkowo był także kierowcą OSP w Gromie, gdzie mieszkałem do lat dorosłych.
Czyli szkoły kończyłeś tutejsze.
Prawie wszystkie, poza strażacką. Podstawówka w Gromie, ogólniak w Szczytnie. Co prawda, próbowałem, zgodnie z mundurowym przesłaniem, uczyć się gdzie indziej, ale nie wychodziło. Najpierw wymyśliłem, że zostanę pilotem, więc próbowałem się dostać do liceum w Dęblinie. Coś im tam nie pasowało z moim wzrokiem i nie przyjęli. To postanowiłem zostać komandosem, kończąc liceum wojsk zmechanizowanych we Wrocławiu. Zdałem, ale mnie nie przyjęli, bo wykryli... rejonizację i mam iść do Torunia do liceum elektroniki i uzbrojenia. Ten kierunek mnie w ogóle nie interesował. To zostałem w Szczytnie i tu skończyłem liceum.
Ze zdjęć wnioskuję, że w tymże liceum bardzo, ale to bardzo dziewczyny cię oblegały. Co fotka, to inna panienka...
Ale nie bez przerwy, chociaż mało brakowało. W ogólniaku zapisali mnie do klasy humanistycznej, w której spędziłem dosłownie jeden dzień. Okazało się, że na 29 uczniów byłem jedynym chłopakiem. A że w ostatniej klasie podstawówki też tak było, to powiedziałem: dość. Dziewczyny – owszem, ale bez przesady z tą ilością. Przeniosłem się więc do klasy ogólnej, gdzie „płciowo” było już mniej więcej równo. Gigantem nauki raczej nie byłem, ale tez i w kącie cichy nie siedziałem. Przyznam, że sporo psociłem, wymyślałem różne, niezbyt mile widziane przez nauczycieli „atrakcje”, żeby się coś działo. Mimo to wymyśliłem, że pójdę studiować na WAT, ale że wcześniej odbywały się egzaminy do szkoły pożarniczej, to pojechałem do Poznania. Trochę za sprawą Mariusza Gęsickiego, kolegi z wioski, który już tam był.
I tak zostałeś strażakiem?
Właściwie tak, choć też nie bez przygód. Egzaminy zdałem, ale znalazłem się na tzw. liście rezerwowej. Postawiłem wszystko na jedną kartę i już żołnierzem nie próbowałem być. Kiedy jednak długo nie miałem żadnych wieści z Poznania, wsiadłem do pociągu i pojechałem, do komendanta szkoły chorążych. Ten mówi tak: „Akurat zwolniło się jedno miejsce, więc jak już tu jesteś, to zostań”. Nauka się zaczęła 1 września, a ja zacząłem 17, czyli po dwóch tygodniach. I tak, zupełnie nieprzygotowany, z marszu, zostałem w tej szkole...
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę
zdysk
2026-06-27 08:28:09
Mogło być lepiej, tylko nie może rządzić mniejszość, rada i burmistrz powinni słuchać większości. Rozliczymy w następnych wyborach!
ja
2026-06-26 21:12:48
Mówiąc po polsku: kąpieliska nie będzie. Podniesie się się poziom wody, liczymy że kanały \'zaczną płynąć\'. Deszczówka będzie efektywniej zbierana i oczyszczana w separatorach, obecnie są za małe. Nowoczesny system z dwoma obiektami inżynieryjnymi, pozwalający sterować kierunkiem i masą przepływającej wody to zastawki, w tym jedna do tymczasowego odcięcia i wypompowywania wody na czas układa mata przy brzegach. Druga zastawka będzie trwale spiętrzała chroniąc przed nadmiernym odpływem (okolice 1-go Maja obok Biedronki). Zainteresowanych odsyłam do wideokonferencji z udziałem dr inż. Michała Łopaty - XX Sesja Rady Miejskiej w Szczytnie - 28 sierpnia 2025. Przemilczanym współpomysłodawcą jest Damian Slachetka - pracownik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska, magistrant doktora Łopaty. Nagranie [00:30] https://miastoszczytno.tv-polska.eu/film/553507-xx-sesja-rady-miejskiej-w-szczytnie
Paweł Karczewski
2026-06-26 18:47:25
Wszystko przy zamku i w centrum a co z ulicami na obrzeżach
Bodzio
2026-06-26 13:12:39
No nie wiem nie wiem...jakoś tak sobie zostało to wyjaśnione. Ale jak zabraknie wody to burmistrz zaśpiewa o kormoranach i woda wróci nad jeziora...
Romek
2026-06-25 21:07:59