Firma budująca nową część szpital weszła właśnie na plac budowy. Inwestycja ma kosztować 17 milionów 999 tys. zł. Będzie to jedna z największych (bo najkosztowniejszych), po 1989 roku inwestycji w naszym powiecie, realizowanych przez samorządy. Nowa część szpitala ma powstać do 17 lutego 2020 roku.
Jest jednak szansa, że budowa zakończy się znacznie wcześniej. Chce tego przedstawiciel firmy budowlanej, która wygrała przetarg na realizację tego zadania. Aby tak się stało, szczycieńskie starostwo musiałoby też szybciej znaleźć pieniądze, bo na razie inwestycja skalkulowana jest na trzy lata.
Według planu w nowej części szpitala mają się mieścić: oddział dziecięcy na 20 łóżek, oddział wewnętrzny na 50 łóżek, apteka szpitalna, laboratorium analityczne oraz zespół pracowni endoskopowych.
Umowę podpisano uroczyście podczas specjalnie zorganizowanego spotkania z udziałem powiatowych samorządowców i innych zainteresowanych osób. Była to okazja, z której skorzystał starosta Matłach, by szczegółowo zaprezentować koncepcję rozbudowy szpitala i jego przyszłego funkcjonowania
Jarosław Matłach,
starosta szczycieński

Umowa na rozbudowę szpitala podpisana, na twarzy pana starosty było widać radość...
Bo jest to ogromny sukces. O rozbudowę szpitala zabiegałem od wielu lat. Jest to inwestycja niezbędna, która przysłuży się każdemu mieszkańcowi i turyście w naszym powiecie. Oczywiście, życzyłbym sobie, aby każdy z nas jak najrzadziej korzystał z tej formy pomocy, ale jeśli już się zdarzy, to będziemy mieć pewność, że trafimy do nowoczesnego i świetnie wyposażonego szpitala.
Rozbudowa będzie kosztowała niemal 18 milionów złotych. Czy powiat stać na taką inwestycję, czy nie będzie ona robiona na przykład kosztem budowy dróg?
Nasz samorząd powiatowy jest naprawdę w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Zadłużenie to około 4 procent, więc nie ma ryzyka, że ta budowa odbije się na innych potrzebnych inwestycjach. Owszem, będziemy pewnie posiłkować się kredytem, ale jednocześnie zabiegamy o środki zewnętrzne. Nasze wnioski znajdują się między innymi w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, Ministerstwie Zdrowia i w Urzędzie Wojewódzkim. Czekamy na ich rozpatrzenie, a jednocześnie wciąż szukamy innych możliwości, innych źródeł, które dają szansę na pozyskanie pieniędzy.
Wykonawca na plac budowy ma wejść jeszcze w tym tygodniu. Zakończenie budowy przewidziano na luty 2020, a co z wyposażeniem placówki?
Nowe skrzydło szpitala będzie w pełni wyposażone w ramach jednego zadania. I budowa, i zaopatrzenie w niezbędny sprzęt były przedmiotem przetargu. Czyli mówiąc wprost, po zakończeniu budowy otrzymamy obiekt w pełni gotowy do potrzeb szpitalnych.
Wraz z lekarzami?
Aż tak dobrze to nie będzie (śmiech). Ale liczę na to, że do tego czasu pani dyrektor szpitala uda się pozyskać kadrę specjalistów. Z tego co wiem są już jakieś konkretne ruchy i sukcesy na oddziale chirurgi, ale na razie nie chciałbym mówić o szczegółach. Prawda jest jednak taka, że rzeczywiście bardzo trzeba się starać, aby pozyskać dobrych lekarzy. Jest ich po prostu za mało na rynku medycznym.
Beata Kostrzewa,
dyrektor szpitala w Szczytnie

Czy rozbudowa szpitala jest potrzebna?
Bardzo potrzebna. W tej chwili nasza placówka jest tak przepełniona, że pacjenci leżą na korytarzach. Rozbudowa poprawi komfort i pacjentom, i lekarzom. Spełnimy też w końcu wymogi sanepidu, który zarzuca nam właśnie przepełnienie. Dał nam czas na dostosowanie do 2020 roku.
Po rozbudowie szpitala w części starej bryły ma powstać minihospicjum...
Dokładnie to Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. To spora różnica. W naszym szpitalu, głównie na oddziele wewnętrznym, czasowo przebywa dużo osób w podeszłym wieku, które tak naprawdę nie wymagają leczenia, a opieki. Dożyliśmy, niestety, takich czasów, że ludzie tak dużo pracują, że bywa, iż nie mają czasu, aby w pełni opiekować się starszymi członkami swoich rodzin. Niejednokrotnie spotykamy się z prośbami, aby kogoś zostawić na oddziale dłużej, gdy nawet nie ma ku temu medycznych podstaw. Zakład Opiekuńczo-Leczniczy będzie takim właśnie miejscem, gdzie pacjenci w podeszłym wieku będą mieli całodobową opiekę. I być może dlatego niektórzy nazywają to minihospicjum. Zaznaczę jednak, że będzie to usługa odpłatna.
Rozbudowa szpitala to jedno, a co z kadrą, lekarzami? Nawet duże szpitale miewają kłopoty z pozyskaniem specjalistów.
Niestety, takie są realia. Ale staramy się robić wszystko, aby pozyskiwać kadrę lekarzy. Między innymi służyć ma temu właśnie rozbudowa szpitala. Polepszą się warunki pracy. Negocjacje z lekarzami bywają trudne i długotrwałe, ale na szczęście udaje nam się powoli odbudować kadrę specjalistów. Myślę że w perspektywie kilkunastu miesięcy te zmianę dostrzegą również pacjenci.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23