Poruszając się po naszym uroczym mieście, nie sposób nie natknąć się na przejawy osobliwej „twórczości” NN „artystów”, którzy swoje „dzieła” prezentują publicznie i z rozmachem –bo głównie na ścianach bloków mieszkalnych! Gdy się ogląda „to i owo”, nieodparcie przychodzą na myśl...
Poruszając się po naszym uroczym mieście, nie sposób nie natknąć się na przejawy osobliwej „twórczości” NN „artystów”, którzy swoje „dzieła” prezentują publicznie i z rozmachem –bo głównie na ścianach bloków mieszkalnych! Gdy się ogląda „to i owo”, nieodparcie przychodzą na myśl „jaskiniowcy”, którzy już wiele tysięcy lat temu malowali i rysowali na ścianach swoich domostw, realizując ambicje twórcze i pewnie chcąc w ten sposób przekazać przyszłym pokoleniom rzeczy ważne ze swojego życia. Odkryte niedawno w jaskini El Castillo w północnej Hiszpanii, a datowane na 40,8 tys., lat malunki ludzkich dłoni i wizerunki bizonów, uznawane są za najstarsze w Europie.
Okazuje się jednak, że i obecnie działa wielu „artystów”, próbujących zwrócić naszą uwagę, a może i przyszłych pokoleń, na kulturę, obyczaje i prozę życia codziennego w dzisiejszych czasach. Wprawdzie trudno teraz o jaskinie, ale łatwiej o środki malarskie, a przy tym czasy ciekawe i warte dokumentowania. Tym bardziej, że o prawdziwą sztukę coraz trudniej, a i miejsc, gdzie ją można za darmo uprawiać, coraz mniej. Nawet szczycieński MDK podobno żąda kasy za „kulturalne” zajęcia dla dzieci i młodzieży.
Napisy i rysunki na szczycieńskich blokach, słupach, garażach itp., zadziwiają swoją różnorodnością, emocjami i formą. Jeden z nich niewątpliwie świadczy o zacięciu filozoficznym autora i jego nieprzeciętnym kunszcie, polegającym na umiejętności lokowania głębokich i ponadczasowych treści w krótkich formach. No bo kto, proszę państwa, nie zwróci uwagi i nie zastanowi się nad intelektualną konstatacją, że „Życie to nie bajka” (fot. 1, ul. Bohaterów Września). Nawet mistrz Mrożek mógłby się czegoś nauczyć…
Można też znaleźć napisy zdecydowanie popierające, a nawet – śmiem twierdzić – wielbiące miejscowe władze porządkowe! Namalowany na jednej z kamienic przy ul. Leyka napis „HWDP” (fot. 2), oznacza prawdopodobnie „Honor Wielki Dzielnej Policji” – przynajmniej tak rozszyfrował ten skrót jeden „podziargany” koleś, gdy go o to zapytałem. Nie wiem, czy nasza Policja ma pojęcie, jakim poparciem i szacunkiem cieszy się wśród części obywateli…
Zastanowić może, co chciał powiedzieć, a raczej wykrzyczeć o swoim życiu obywatel, który na bloku przy ul. Solidarności „walnął” prosto z mostu i do tego dużymi literami „WYJĆ S POKOJU” (fot. 3)? Może miał akurat trudnego gościa i nie potrafił powiedzieć mu prosto w oczy, że to koniec wizyty? Asertywność to w życiu ważna rzecz…
Z niektórych malunków można też odczytać głębokie sfrustrowanie i zarazem ponadprzeciętną wybuchowość charakteru malarza. Wyraźnie dowodzi tego dosyć groźnie brzmiący napis na jednym z bloków: „Kiedyś nie wytrzymam i pier…”, dodatkowo wzmocniony rysunkiem radzieckiego granatu obronnego F1 (fot. 4). Być może szykuje się robota dla ABW, jeśli z Brunonem K. nie wyjdzie…
No i oczywiście znajdziemy napisy o charakterze wyznaniowo-erotycznym… Na przykład na miejskim molo pisze jakaś Monika, że kocha Łukasza i maluje kilka serduszek (fot. 5). Ma pewnie nadzieję, że ów Łukasz przeczyta to szczere wyznanie i jej odpisze… Inne dziewczyny (trzy - sądząc po charakterze pisma), bez skrępowania wyznają, że są chętne, czyli że mają na coś ochotę (fot. 6). Nie podejmuję się zgadnąć, o co im chodziło, zbyt dużo jest tu możliwości... No i ostatni napis dowodzi („Tylko dla szlachty”, fot. 7), że od czasu do czasu tęsknimy za epoką kontuszów i szabel i że potomek imć Pana Zagłoby, nawet zwykłego „browara” byle gdzie nie wypije…
Przy okazji warto przypomnieć, że takie malunki podpadają pod konkretne paragrafy i ujawniony „artysta” nie tylko że będzie musiał pokryć wysokie koszty przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego (pomalowanie elewacji), ale też „narobi” sobie w papiery…

Zbigniew Waleszczyński
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41