Znakomity gitarzysta ze Szczytna, Piotr Krępeć, koncertuje w Chinach. Muzyk zrobił tam taką furorę, że został między innymi zaproszony, jako gość specjalny na największy festiwal gitarowy w Państwie Środka.
Piotr Krępeć to gitarzysta akustyczny fingerstyle, uznany przez magazyn Top Guitar „objawieniem i wielką nadzieją polskiej gitary”. Ale przede wszystkim to rodowity szczytnianin. Swoją przygodę z sześciostrunowym instrumentem szarpanym rozpoczął od gitary klasycznej. Dziesięć lat później zakochał się w jazzie i „raz na zawsze” zostawił klasyczną formułę. Dostrzegł wówczas nowe możliwości gitary akustycznej - niekonwencjonalne stroje i grę perkusyjną. Obecnie korzysta z wielu technik gitarowych jednocześnie, przez co jego twórczość wymyka się jednoznacznym kwalifikacjom.
Jak to się stało, że zostałeś zaproszony na „Zhejiang Guitar Festival 2018”? To najbardziej prestiżowy festiwal muzyki gitarowej w Chinach?
Pół roku temu miałem przyjemność zagrać w Chinach 9 dużych koncertów. Sale były wypełnione po brzegi. Na jednym z moich koncertów było na przykład trzy tysiące osób. W Polsce to niezmierna rzadkość, aby tylu widzów przyszło na koncert solowego gitarzysty. Tam, w przeciwieństwie do naszego kraju, docenia się artystów, chłonie sztukę. Przychodzi na koncerty wielu młodych ludzi. Było to dla mnie bardzo fajne doświadczenie.
Jak rozumiem chińscy melomani musieli być pod ogromnym wrażeniem twojej muzyki skoro zaprosili cię, jako gościa honorowego ich największego festiwalu...
Coś w tym chyba jest. Moje koncerty cieszyły się tam ogromnym zainteresowaniem. To naprawdę miłe uczucie dla każdego artysty. Na festiwalu gitarowym "Zhejiang Guitar Festival 2018", byłem gościem specjalnym. Dałem tam trzy koncerty. Było tam 800 uczestników, 46 jurorów. To swego rodzaju konkurs gitarowy. Na pewno największych w Chinach i jeden z większych w ogóle na świecie.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23