Wielkimi krokami w kierunku IV ligi podążają gracze wielbarskiej Omulwi. W niedzielnym meczu, po dwóch golach Jakuba Domżalskiego, zespół pewnie pokonał trzeci DKS Dobre Miasto 2:0 i dzięki temu ma nad tą ekipą już 9 punktów przewagi. Pozostałe nasze zespoły przegrały swoje mecz...
Wielkimi krokami w kierunku IV ligi podążają gracze wielbarskiej Omulwi. W niedzielnym meczu, po dwóch golach Jakuba Domżalskiego, zespół pewnie pokonał trzeci DKS Dobre Miasto 2:0 i dzięki temu ma nad tą ekipą już 9 punktów przewagi. Pozostałe nasze zespoły przegrały swoje mecze. Grający w bardzo mocno okrojonym składzie MKS uległ w Reszlu wiceliderowi 0:2, z kolei Zryw gładko, bo 0:4 uległ na wyjeździe drużynie Wilczka Wilkowo.
Omulew Wielbark – DKS Dobre Miasto 2:0 (1:0)
1:0, 2:0 – Domżalski (11, 56)
Omulew: Olender – C. Nowakowski, Cieślik, Mastyna, Wilga, Murawski, Remiszewski (81. Rudzki), Abramczyk, Domżalski (85. S. Nowakowski), Szczygielski (71. Dębek), Kwiecień (89. Mikulak)
Omulew krok od IV ligi
W hicie 25 kolejki Omulew pewnie i jak najbardziej zasłużenie pokonała 2:0 trzeci w tabeli DKS Dobre Miasto. Wygrana w meczu za przysłowiowe sześć punktów spowodowała, iż Omulew na 5 spotkań przed końcem rozgrywek ma 9 oczek przewagi nad trzecim w tabeli zespołem z Dobrego Miasta i lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Do przypieczętowania historycznego awansu do IV ligi podopiecznym Mariusza Korczakowskiego brakuje więc już tylko 6 punktów.
Bohater Domżalski
Zwycięstwo gospodarzom zapewnił 18-letni Jakub Domżalski. Najpierw w 11 minucie meczu wykorzystał dogranie Patryka Szczygielskiego i będąc sam na sam z golkiperem gości posłał mu futbolówkę między nogami (chwilę wcześniej Michał Kwiecień będąc sam przed bramkarzem trafił wprost w niego). Następnie, w 56 minucie kapitalnie przymierzył z narożnika pola karnego w okienko dobromiejskiej bramki. Poza golami Domżalskiego Omulew miała jeszcze kilka wybornych szans na większą ilość goli. Niestety, nie najlepiej ustawiony celownik miał tego dnia Michał Kwiecień, który poza sytuacją sprzed pierwszej bramki zmarnował jeszcze dwie bardzo dobre okazje. Raz na początku drugiej części i później w końcówce meczu będąc sam na sam z bramkarzem trafił w boczną siatkę. DKS też miał kilka szans. W 2 minucie meczu szybkie rozegranie piłki w środkowej strefie boiska zmusiło do interwencji poza polem karnym Tomasza Olendra, który sfaulował będącego w bardzo dobrej sytuacji napastnika gości. Sędzia główny mógł pokazać Olendrowi czerwony kartonik, ale po konsultacji z liniowym zdecydował się jedynie na kartkę koloru żółtego. W 27 minucie groźny strzał po ziemi w bardzo dobrym stylu wybronił Olender. Ostatnią szansę na bramkę goście zaprzepaścili w 85 minucie, kiedy to piłkę po strzale głową wybił z bramki Cezary Nowakowski.
Mariusz Korczakowski – trener Omulwi Wielbark: - Mecz stał na dobrym poziomie. Nie był to jednostronny pojedynek, ale wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie. Jeszcze nie awansowaliśmy, brakuje nam do tego 6 punktów. Co do pracy sędziów to uważam, że bardzo dobrze prowadzili zawody.
* * *
Wilczek Wilkowo – Zryw Jedwabno 4:0 (3:0)
1:0 – (12), 2:0 –
(24), 3:0 – (32 karny), 4:0 – (73)
Zryw:
Mateusiak – M. Foruś, Cikacz, Trzciński, Włodkowski –
Łastowski (75. Górecki), Nosowicz, Elsner, S. Foruś – Dymek,
Dziubek (46. Zbirowski)
Brak złudzeń w pierwszej
połowie
Po raz kolejny drużynie Zrywu nie udało się
wywieźć choćby jednego punktu z meczu wyjazdowego. Tym razem za
mocnym rywalem okazał się zespół z Wilkowa. Podopieczni Daniela
Włodkowskiego od samego początku zmuszeni byli do gry pod dyktando
miejscowego Wilczka. Atutem rywali Jedwabna było przede wszystkim
małe boisko, na którym gra polegała głównie na wybiciach piłki
w myśl zasady „z dala od własnej bramki”. W 12 minucie piłkarz
gospodarzy minął Trzcińskiego, po czym dośrodkował w pole karne.
Tam czekał dobrze ustawiony partner z boiska, któremu pozostało
jedynie skierować piłkę do bramki. Niespełna 10 minut później
Mateusiak musiał wyjmować futbolówkę z siatki po raz drugi, kiedy
to niepilnowany gracz Wilczka otrzymał dokładne dośrodkowanie i
precyzyjnym strzałem pokonał golkipera gości. Następnie Wilkowo
rozwiało jakiekolwiek nadzieje na wywiezienie pozytywnego rezultatu
przez Zryw. Nieprzepisowo ręką w polu karnym zagrywał Cikacz, a
sędzia bez cienia wątpliwości wskazał na wapno. Zawodnik
gospodarzy nie pomylił się i z jedenastu metrów umiejscowił piłkę
w bramce..
Bez zmian po przerwie
W drugiej połowie
obraz gry nie uległ zmianie. Przewaga miejscowych była widoczna w
każdym detalu gry. Jedwabno skonstruowało tylko jedną klarowną
sytuację, jednak Zbirowski będąc w znakomitej okazji uderzył
piłkę w obrońcę przeciwników. Ataki Wilkowa wciąż trwały,
więc defensywa Zrywu miała naprawdę sporo pracy. Gospodarze raz po
raz stwarzali sytuacje bramkowe, jednak najczęściej brakowało
skutecznego wykończenia. Kwadrans przed końcem meczu zespół
Wilczka postawił przysłowiową „kropkę nad i”. W strzeleniu
czwartej bramki pomogła im przede wszystkim mizerna postawa obrońców
Zrywu. Błąd przy wybiciu piłki popełnił Mariusz Foruś.
Bezpańską futbolówkę przejął napastnik Wilkowa, po czym w
sytuacji sam na sam nie dał szans bezradnemu bramkarzowi z Jedwabna.
* * *
Orlęta Reszel – MKS Szczytno 2:0 (1:0)
1:0 – Jankiewicz (40), 2:0 – Adamiak (48)
MKS: Granicki – Opalach, Łoński, Rapacki, Dudziec, Sz. Pietrzak, Jasiński, Kuchna, K. Miłek, Kozian, Wnuk
Okrojony MKS
W bardzo
okrojonym składzie wybrali się do Reszla na mecz z wiceliderem
piłkarze walczącego o ligowy byt MKS-u Szczytno. W wyjściowym
składzie z różnych przyczyn zabrakło aż 6 zawodników
(Gregorczyka, Kosiorka, Głodzika, Nasiadki, Kwiatkowskiego i
Bazycha). W dodatku cały mecz z urazem kostki grać musiał Igor
Kozian. Zastępujący w roli pierwszego szkoleniowca Piotra
Gregorczyka (wyjazd na Litwę) Paweł Pietrzak miał do dyspozycji
jedynie rezerwowego bramkarza Macieja Jędrasia. – Przeciwnik miał
przewagę przez większość spotkania – opowiada o meczu Pietrzak.
- Myślę jednak, że gdyby w naszym zespole wystąpili zawodnicy,
którzy nie mogli zagrać tego dnia to śmiało moglibyśmy ograć
Orlęta.
Coraz większa strata
Po tym meczu MKS w dalszym ciągu znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Do bezpiecznej 12 pozycji (po obecnym sezonie liga ma być okrojona do 14 drużyn) traci już 10 punktów. Do zdobycia jest jeszcze 15 oczek, ale wydostać się z zagrożonej strefy będzie niezwykle ciężko.
POZOSTAŁE WYNIKI 25 KOLEJKI: Mazur Pisz 1-0 Granica Bezledy, Victoria Bartoszyce 2-3 GLKS Jonkowo, Łyna Sępopol 5-0 Polonia Lidzbark Warmiński, Warmia Olsztyn 3-1 Kłobuk Mikołajki, MKS Jeziorany 1-2 Błękitni Orneta
TABELA LIGI OKRĘGOWEJ, GRUPY I.
Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1. Omulew Wielbark 25 63 20 3 2 54-16
2. Orlęta Reszel 25 59 18 5 2 80-20
3. DKS Dobre Miasto 25 54 17 3 5 60-22
4. Victoria Bartoszyce 25 51 16 3 6 60-27
5. Błękitni Orneta 25 45 13 6 6 46-29
6. Wilczek Wilkowo 25 38 12 2 11 62-48
7. Warmia Olsztyn 25 37 10 7 8 36-39
8. MKS Jeziorany 25 36 10 6 9 42-35
9. Kłobuk Mikołajki 25 32 9 5 11 42-54
10. Mazur Pisz 25 27 7 6 11 33-70
11. Granica Bezledy 25 26 8 2 15 43-59
12. Łyna Sępopol 25 25 7 4 14 38-49
13. Zryw Jedwabno 25 22 6 4 15 28-57
14. Polonia Lidzbark Warmiński 25 21 5 6 14 25-59
15. MKS Szczytno 25 15 4 3 18 21-61
16. GLKS Jonkowo 25 14 3 5
17 35-60
ZESTAW PAR 26 KOLEJKI:
Granica Bezledy - Omulew Wielbark 2012-05-19 16:00
MKS Szczytno - Wilczek Wilkowo 2012-05-19 17:00
Zryw Jedwabno - Warmia
Olsztyn 2012-05-20 14:00
GLKS Jonkowo - Mazur Pisz
2012-05-19 16:00
Polonia Lidzbark Warm. - Victoria Bartoszyce 2012-05-18 18:00
Kłobuk Mikołajki - Łyna Sępopol 2012-05-19 15:00
Błękitni Orneta - Orlęta Reszel 2012-05-19 17:00
MKS Jeziorany - DKS Jeziorany
2012-05-19 17:00

Daniel Kwiatkowski/ Michał Nosowicz
Fot. Tygodnik Szczytno
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23