Poniedziałek, 28 Listopad
Imieniny: Jakuba, Stefana, Romy -

Reklama


Reklama

Od 50 lat, codziennie, mówimy sobie „kocham Cię” (zdjęcia)


Być razem przez pół wieku to nie lada wyczyn. A być razem tak długo w zgodzie i miłości to osiągnięcie godne Nobla. Pary z gminy Szczytno, które w sobotę świętowały 50 i 60 lat wspólnego życia w małżeństwie pokazują, że w dobie rozwodów można zbudować trwały, harmonijny związek. Nawet jeśli... jest się od siebie tak różnym, jak ogień i woda. Jaka jest recepta na trwały związek?



Około 14 lat – mniej więcej tyle, według GUS-u, przeciętnie trwa polskie małżeństwo. Liczba zawieranych ślubów spada rokrocznie. Polacy rozwodzą się z różnych powodów. Przyczyną rozpadu związku małżeńskiego bywa: niedochowanie wierności, niezgodność charakterów, niedopasowanie seksualne, trudności finansowe i związane z tym nieporozumienia, naganny stosunek do członków rodziny, nadużywanie alkoholu czy dłuższa nieobecność jednego z partnerów.

 

To wszystko obce jest jednak jubilatom z gminy Szczytno. W sobotę odebrali oni medale za długoletnie pożycie małżeńskie. Nasz dziennikarz porozmawiał z jubilatami podpytując ich o receptę na trwały związek.

 

- Chyba takiego złotego środka nie ma – śmieje się jedna z par. - Ale podstawą udanego małżeństwa jest kompromis – dodają. - Gdy obserwuję młodsze pokolenia, odnoszę wrażenie, że często każda strona chce postawić na swoim. Nie potrafią iść na ustępstwa. A małżeństwo to związek dwóch zupełnie różnych osób. Żeby mogły się ze sobą dogadać, muszą nauczyć się trudnej sztuki kompromisu. Czasem też ktoś musi być mądrzejszy i ustąpić – mówią małżonkowie z 50-letnim stażem.

 

Mogłoby się wydawać, że przez 50 lat można się sobą wzajemnie zwyczajnie zmęczyć...

 

- Dlatego tak ważne jest w związkach, aby zachować niezależność, mieć czas na swoje pasje, hobby – dodaje inna z par. - Ja miałam swoje zainteresowania, a mąż swoje. Nie zrezygnowaliśmy z nich – mówią. – Myślę, że to jest bardzo ważne, żeby mieć pasję i również, żeby sobie ufać – dodają.


Reklama

 

Dla współczesnych małżeństw nasi bohaterowie nie mają jednej uniwersalnej rady. Jak każdy, sprzeczają się od czasu do czasu, ale równie szybko się godzą.

 

– Niczego nie robimy na pokaz. Dobrze czujemy się w swoim towarzystwie i po prostu się ze sobą dogadujemy – śmieją się „pięćdziesięciolatkowie”. - A problemy? Zawsze były, są i będą. Trzeba rozmawiać, naprawiać, a nie od razu wyrzucać na śmietnisko. Dziś młodzi ludzie chętniej wyrzucają, niestety...

 

- Od 50 lat, codziennie, mówimy sobie „kocham Cię” - dodaje inna z par. - Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak to nie bajka tylko prawdziwa historia. Gesty, czyny są ważne, ale dobrze jest też usłyszeć te ważne słowa...

 

Jubilatom życzenie, medale oraz drobne prezenty wręczyli osobiście wójt gminy Szczytno Sławomir Wojciechowski, Ewa Zawrotna (zastępca wójta), Zbigniew Woźniak (przewodniczący rady gminy), Jolanta Godlewska (skarbnik gminy) oraz Jarosław Matłach (starosta szczycieński).

 

Złote gody świętowało czternaście małżeństw mieszkających w gminie Szczytno:

 

Henryka i Henryk Białobrzewscy - Dębówko

Danuta i Leon Czerwińscy - Lemany

Krystyna i Edward Kaczmarczykowie – Prusowy Borek

Krystyna i Stanisław Kamińscy - Olszyny

Reklama

Teresa i Edmund Kodzisowie - Dębówko

Jadwiga i Zbigniew Kolanowscy - Marksewo

Stanisława i Henryk Kulasowie – Nowe Gizewo

Teresa i Stanisław Kruczykowie - Wawrochy

Barbara i Eugeniusz Michalczykowie – Leśny Dwór

Teresa i Jan Mielczarkowie - Lemany

Marianna i Jerzy Szydlikowie – Lipowa Góra Wschodnia

Teresa i Ryszard Sztymelscy - Wałpusz

Halina i Tadeusz Szumni - Lipowiec

Teresa i Józef Wołońciejowie - Kobyłocha

 

Diamentowe gody – 60 lat w małżeństwie świętowali:

 

Janina i Henryk Bekmanowie - Sędańsk

Marianna i Albin Grzesiukowie – Leśny Dwór

Zofia i Mieczysław Konopkowie - Lipowiec

Zofia i Józef Pieńkoszowie - Lipowiec

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama