Reklama

Wtorek, 3 Luty
Imieniny: Błażeja, Joanny, Telimeny -

Reklama


Reklama

Miał być dramat, skończyło się mandatem. Bezpodstawne wezwanie służb


Zgłoszenie o zagrożeniu życia zawsze stawia służby na nogi. Tym razem policjanci i ratownicy medyczni ruszyli na pomoc kobiecie w Olszynach, która miała przebywać w skrajnie trudnych warunkach. Na miejscu szybko okazało się, że alarm był bezpodstawny.



W sobotni wieczór, 31 stycznia, po godzinie 21:00 dyżurny Policji w Szczytnie odebrał zgłoszenie dotyczące 63-letniej kobiety. Z przekazanych informacji wynikało, że jest ona silnie wyziębiona i przebywa w tragicznych warunkach; w nieogrzewanym domu i nie ma opału. Na wskazany adres natychmiast skierowano policjantów. 


Reklama

 

- Funkcjonariusze zastali 34-letniego mieszkańca gminy Szczytno oraz jego matkę. W trakcie rozmowy z kobietą mundurowi ustalili, że nie potrzebuje ona pomocy, czuje się dobrze i nie znajduje się w sytuacji wymagającej interwencji służb - mówi st. sierżant. Agata Stefaniak, oficer prasowa 

 

W trakcie interwencji wyszło na jaw, że zgłaszający mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Jak sam przyznał, na numer alarmowy zadzwonił nie z powodu stanu zdrowia swojej matki, lecz dlatego, że bolała go noga. Na miejsce wezwano również Zespół Ratownictwa Medycznego. Po przebadaniu zarówno 34-latka, jak i jego matki, ratownicy potwierdzili, że ich stan zdrowia nie zagraża życiu ani zdrowiu. Cała interwencja zakończyła się mandatem karnym. Policjanci ukarali mężczyznę kwotą 500 zł za bezpodstawne wezwanie służb.
 

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama