Poniedziałek, 10 Sierpień
Imieniny: Klary, Romana, Rozyny -

Reklama


Reklama

Mariusz Pliszka wchodzi do gry. Tak ma wyglądać kultura w Rozogach (rozmowa „TSZ”)


Ma 40 lat, jedenaście lat doświadczenia w animowaniu kultury i jasną wizję: dom kultury ma być otwarty wtedy, gdy mieszkańcy naprawdę z niego korzystają. Mariusz Pliszka, regionalista i instruktor tańców kurpiowskich, wygrał konkurs na dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Rozogach. W rozmowie zapowiada pierwsze decyzje, opowiada o swojej drodze zawodowej i tłumaczy, dlaczego kultura nie mieści się w urzędowych godzinach pracy.



Mariusz Pliszka – regionalista, instruktor tańców kurpiowskich i animator z jedenastoletnim doświadczeniem – wygrał konkurs na dyrektora GOK w Rozogach. W finale pokonał Radosława Dąbrowskiego i Anetę Kasperek-Palińską, a już teraz zapowiada pierwsze zmiany: - Kultura nie żyje od ósmej do szesnastej. GOK musi być otwarty wtedy, kiedy ludzie mają czas – mówi. Dziś – obiecana rozmowa z nowym dyrektorem.


Panie Mariuszu, gratuluję stanowiska. 
Dziękuję.

 

Zacznę technicznie, ile ma pan lat?
Równo czterdzieści. Urodziny miałem w październiku. Jeszcze świeża sprawa.

 

Jest pan mieszkańcem Myszyńca?
Pochodzę z Wolkowych, to gmina Myszyniec. Teraz mieszkam w Starym Myszyńcu. Całe życie w tej kulturze kurpiowskiej (śmiech).

 

Związany jest pan z Regionalnym Centrum Kultury Kurpiowskiej. Jak długo?
Około jedenastu lat. Zaczynałem na umowach zleceniach, potem staż, w końcu umowa o pracę. Przeszedłem wszystkie szczeble. Od osoby, która pomagała przy imprezach, do prowadzenia własnych zajęć – gitarowych, ukulele, tanecznych.

 

I zespoły folklorystyczne?
Tak. „Kurpioszczyzna” i młodzieżowe „Kurpiaki”. Prowadziłem warsztaty tańca ludowego, gwary. Ze śpiewem trochę mniej (śmiech), ale organizacyjnie – pełen zakres. Brałem udział we wszystkich dużych wydarzeniach. Od miodobrania kurpiowskiego po mniejsze imprezy. Oświetlenie, scena, program – jak trzeba było, to robiłem.


Reklama

 

Zauważyłem, że niejedną rzecz robił pan też w Rozogach.
Tak. Prowadziłem tu kiedyś zajęcia gitarowe. Nie pamiętam już nazwy programu, trochę lat minęło. W 2024 roku – warsztaty taneczne. Znam ten dom kultury. Znam ludzi.

 

I zna pan mentalność mieszkańców.
Dokładnie. Rozogi i Myszyniec mają podobne potrzeby i podobne problemy. To są sąsiednie społeczności. Wiem, jak tu się żyje i czego ta kultura potrzebuje.

 

W konkursie było czworo kandydatów. Trzech przeszło do rozmów z komisją i do wójta. Czym pan go przekonał?
Trzeba by zapytać wójta (śmiech). Ale sądzę, że najbardziej zadziałała znajomość lokalnych realiów. Kultura kurpiowska, mentalność, problemy młodzieży, oczekiwania mieszkańców – ja to wszystko znam z praktyki. To nie jest dla mnie nowy teren.

 

Jakie ma pan plany na rozwój GOK-u?
Najpierw muszę uważnie posłuchać ludzi. Sprawdzić potrzeby, zobaczyć, co tu działa, a czego brakuje. Mam kilka pomysłów, ale na razie ich nie zdradzę. Na to przyjdzie czas.

 

Jaki będzie pierwszy ruch?
Zmiana godzin pracy. GOK nie może działać od 8 do 16, bo to są godziny urzędowe, nie kulturalne. Kultura żyje po południu. Żyje wieczorami. I w weekendy. Pracuję w kulturze tyle lat, że wiem, jak to wygląda. Jeśli chcemy, żeby mieszkańcy uczestniczyli w zajęciach – musimy być dla nich dostępni wtedy, kiedy oni mają czas.

 

Czyli praca po godzinach i weekendy.
To jest oczywiste. Ja się tego nie boję. Tak żyłem przez ostatnią dekadę. Kultura to nie etat od ósmej do popołudnia. Tutaj wszystko dzieje się wtedy, gdy inni mają wolne.

Reklama

 

A prywatnie? Czym się pan interesuje?
Kulturą ludową. Szeroko pojętą. Od Słowian, przez dawne obrzędy, aż po współczesne formy. Interesuje mnie, jak ta kultura ewoluowała. To jest moja pasja. No i siatkówka – grałem, teraz bardziej kibicuję. I muzyka – gram na gitarze i gitarze basowej. Prowadzę zajęcia muzyczne, więc to hobby płynnie mi przechodzi w pracę.

 

Jest pan żonaty?
Jeszcze nie. Ale w przyszłym roku, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zmienię stan cywilny.

 

Wykształcenie?
Jestem magistrem inżynierem ochrony środowiska. Wiem, to może brzmieć zaskakująco (śmiech). Ale kulturą zaraziłem się, gdy jako student zacząłem dorabiać w ośrodku kultury. I zostałem na dobre.

 

Czego mieszkańcy mogą się po panu spodziewać?
Otwartości. Dialogu. I tego, że GOK będzie żył – naprawdę żył – dla mieszkańców. Nie tylko imprezy raz na jakiś czas. Ale codzienna oferta. Warsztaty. Spotkania. Muzyka. Ruch. Żeby to było miejsce, do którego chce się wracać, a nie tylko „przyjść i wyjść”.

 

Tego życzę.
Dziękuję. I zapraszam mieszkańców Rozóg. Bo kulturę tworzymy wszyscy, nie tylko dyrektor.
 

 



Komentarze do artykułu

mieszkaniec

Ameryki nie odkrył, niech się rozwija tylko czy mu pozwolą.

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama