Wtorek, 20 Styczeń
Imieniny: Fabioli, Miły, Sebastiana -

Reklama


Reklama

Latarnie stoją, światła brak. Gmina Świętajno i GDDKiA przerzucają się rachunkiem


Na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 53 z drogą powiatową w Świętajnie stoją nowe latarnie. Problem w tym, że od miesięcy nie świecą. Spór dotyczy nie technologii, lecz prądu – i tego, kto ma za niego zapłacić. Tematem zajęli się, jako pierwsi dziennikarze Radia Olsztyn.



Nieoświetlone skrzyżowanie to realne zagrożenie, szczególnie po zmroku. Wójt gminy Świętajno Alicja Kołakowska podkreśla, że gmina od dawna próbuje rozwiązać sprawę, ale utknęła między dwoma zarządcami dróg.


Reklama

 

– To ani nasza droga, ani nasza inwestycja. Oświetlenie wykonała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a lampy stoją i nie działają – mówi wójt. Gmina deklaruje gotowość opłacenia energii dla części lamp, m.in. przy stacji paliw, ale – jak zaznacza – instalacja wciąż nie została uruchomiona.

 

Innego zdania jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Rzeczniczka olsztyńskiego oddziału Katarzyna Kozłowska przekonuje, że po zakończeniu robót gmina została poinformowana o konieczności podpisania umowy z dostawcą energii. – Instalacja jest gotowa. Brak światła nie wynika z naszej winy – odpowiada GDDKiA.

Reklama

 

Sprawa rozbija się o przepisy. W terenie zabudowanym koszty zasilania i utrzymania oświetlenia ponosi gmina. Poza nim – zarządca drogi. Skrzyżowanie w Świętajnie leży na styku kompetencji, a brak jednoznacznych ustaleń sprawia, że latarnie świecą tylko w dokumentach.

 

Na razie kierowcy i piesi muszą radzić sobie po ciemku. A rachunek – jak widać – wciąż krąży między urzędami.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama