Papier toaletowy, mydło w kostce i płynie, kurki i krany. Te rzeczy najczęściej padają łupem złodziei, których terenem działania są placówki publiczne m.in. Powiatowy Urząd Pracy i Urząd Miejski w Szczytnie.
Papier toaletowy, mydło w kostce i płynie, kurki i krany. Te rzeczy najczęściej padają łupem złodziei, których terenem działania są placówki publiczne m.in. Powiatowy Urząd Pracy i Urząd Miejski w Szczytnie.
- U nas najczęściej giną ręczniki papierowe, ale odwiedzający urząd nie gardzą również elementami suszarek do rąk, złączkami do rur i armaturą. Zdarza się również, że tu i ówdzie zginie syfon – mówi Krzysztof Kaczmarczyk, wiceburmistrz. – Cóż poradzić, przecież nie zamontujemy w toaletach kamer – dodaje.
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Szczytnie częściej niż armatura ginie papier toaletowy, który przecież w dzisiejszych czasach towarem deficytowym już nie jest. Jednak w odróżnieniu do innych placówek publicznych, jego pracownicy o kradzieżach rozmawiają niechętnie. – Wstyd, ale co można zrobić, chyba nic – mówią.
Podobnie o problemie wypowiada się Marta Tamoń, specjalistka do spraw zarządzania z przychodni Elmed w Szczytnie. – To jest zdumiewające, że ludzie robią takie rzeczy, ale mamy to wkalkulowane w naszą działalność – mówi pani Marta. – W naszym przypadku kradzieże nie są regułą, ale zdarzają się i to wcale nie tak rzadko – dodaje.
W odróżnieniu do opisywanych placówek w Elmedzie poza standardowymi papierowymi ręcznikami do rąk, kranami i kurakami do zakręcania wody giną cyferki z drzwi gabinetów. – Nie wiem dlaczego, ale największe wzięcie ma cyfra 6. Zdarzało się też, że ginęły nam wieszaki na ubrania – mówi Marta Tamoń. – Raz próbowano ukraść też wózek inwalidzi, ale na szczęście złodziei udało się zatrzymać – dodaje.
Dlaczego petenci, pacjenci lub osoby im towarzyszące w tak dużym stopniu zainteresowani są kradzieżą? – Wątpię, by ludzie robili to z biedy, być może z nudów. O prawdziwe powody należałoby zapytać złodzieja, ale jak na razie żadnego nie udało nam się złapać – kwituje wiceburmistrz.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41