Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Kolejny kryzys w przedszkolu Pod Topolą. Burmistrz i dyrektor na kolizyjnym kursie


Miejski ratusz, w tym burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski, po raz kolejny naraża się rodzicom dzieci uczęszczających do niepublicznego Przedszkola Pod Topolą. Placówka od września ma być miejska. Ale może okazać się, że nie zacznie działać w terminie, bo samorząd nie może porozumieć się z obecną dyrektor co do przejęcia wyposażenia. - Czuję się oszukana i zmanipulowana - mówi Bożenna Mikielewicz, dyrektor niepublicznego przedszkola. - Chciałam iść miastu na rękę, a teraz mogę mieć przez to dodatkowe kłopoty – dodaje. - Przykro jest mi patrzeć, jak po tylu latach, pan burmistrz gra mną, rodzicami, dziećmi i całym przedszkolem. To nieuczciwe.



Bożenna Mikielewicz Niepubliczne Przedszkole Pod Topolą prowadzi od 31 lat, od 1992 roku.

 

- A od 1977 roku pracuję w tej placówce – wspomina. - To ja, gdy ówczesne władze miasta likwidowały to przedszkole, przejęłam je. Była to jedna z pierwszych niepublicznych palcówek w kraju. Całe swoje życie poświeciłam dzieciom i temu miastu. Bo zawsze były one dla mnie najważniejsze. Teraz też tak jest, dlatego podpisałam porozumienie z miastem i zgodziłam się oddać budynek już 7 sierpnia, by samorząd miał czas na uruchomienie tej placówki od 1 września, aby dzieci miały gdzie wrócić, a ich rodzice byli tego pewni.

 

 

Powody przedszkolnych zmian

 

To efekt modernizacji sieci przedszkolnej i żłobkowej, a że budynek niepublicznej placówki jest własnością komunalną, więc miasto zażądało zwrotu. Już na początku nie obyło się bez wielkich emocji, bo rodzice nie chcieli się zgodzić na likwidację placówki i przejecie jej przez miasto. Mimo ostrych protestów miasto wypowiedziało umowę dzierżawy budynku obecnej dyrektor.

 

- To już przełknęłam, choć i tak było to nieeleganckie zachowanie – przyznaje dyrektor Mikielewicz. - Podczas spotkania z rodzicami burmistrz mówił, że dzieci wrócą do tego samego przedszkola, do tych samych ławek, zabawek, że dla nich nic się nie zmieni poza organem prowadzącym. Łudziłam się, że tak będzie. Burmistrz kazał mi zrobić inwentaryzację, wycenić wyposażenie i przedstawić swoją cenę za to. Tak zrobiłam.

 

Liczyła na łagodne przejęcie

 

Dyrektor Mikielewicz licząc, że wszystko pójdzie już łagodnie, podpisała porozumienie z Zakładem Gospodarki Komunalnej, że budynek przekaże do 7 sierpnia, choć umowę dzierżawy ma do 31.

 

- Poszłam miastu na rękę, aby był czas na przygotowanie placówki na 1 września – mówi. - Kilka dni temu okazało się jednak, że miasto nie chce odkupić wyposażenia. Nikt nie podjął nawet rozmów ze mną w sprawie ceny, mimo że burmistrz powiedział, abym dała swoją cenę, on da swoją i spotkamy się gdzieś po środku, aby każda ze stron był zadowolona. Jestem w szoku, bo teraz nie zdążę opróżnić pomieszczeń na czas – mówi ze łzami w oczach. - Część rzeczy wystawiłam już do sprzedaży, zainteresowanie jest, ale nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Na razie przyjęłam jedynie rezerwacje, nie sprzedaję, bo wciąż łudzę się, że miasto odkupi wyposażenie. Jest w doskonałym stanie z atestami. Zawsze kupowaliśmy to, co najlepsze dla naszych dzieciaków.


Reklama

 

Miasto nie chce wyposażenia

 

To 6 w pełni wyposażonych sal, szatnie, kuchnia, biblioteka, kancelaria, gabinet logopedyczny, plac zabaw...

Miasto wycenę dostało 15 czerwca. Przedszkole w międzyczasie zwiedziła komisja złożona między innymi z przedstawiciel przedszkola Promyczek, które ma przejąć obiekt.

 

- I była cisza do 20 lipca – mówi zasmucona dyrektor Mikielewicz. - 20 lipca pan burmistrz z naczelnikiem przyszli o 9:30 i poinformowano mnie, że miasto jednak nie odkupi wyposażenia, bo cena jest za wysoka, że są jakieś problemy, przeszkody administracyjne. Gdy powiedziałem, że cenę można negocjować, to zostało pominięte milczeniem. I tyle. Tego samego dnia o g.14 dostałam oficjalne pismo podobnej treści.

 

Dyrektor dziwi się decyzjom władz, bo postawienie tak sprawy oznacza, że miasto nie zdąży z otwarciem placówki na 1 września.

 

- Przetargi przecież trwają – mówi. - Poza tym rozmowy były inne. Mam wrażenie, że burmistrzowi sprawia dużo satysfakcji odgrywanie się na osobach, które nie zawsze myślą podobnie, jak on. To bardzo przykre, bo po tylu latach pracy nie zasłużyłam na takie traktowanie. Inaczej nie mogę o tym myśleć, bo tak czuję. Mam wrażenie, że to odwet za to, że rodzice i ja walczyliśmy o nasze przedszkole – dodaje.

 

Burmistrz bierze na siebie

 

Burmistrz Krzysztof Mańkowski sprawę widzi nieco inaczej.

 

- Pół miliona złotych za stare rzeczy to zdecydowanie za dużo i nie ma tu żadnego innego dna – mówi wprost. - Wycenę mieliśmy dostać już w maju, gdyby tak się stało, dziś tego kłopotu nie byłoby. Zrobiłem spotkanie z dyrektorkami miejskich przedszkoli i one wyliczyły, że wyposażyć w nowe rzeczy przedszkole można za 120-130 tys. zł. Sprawdziły też, czy do 1 września możemy kupić i wyposażyć placówkę. Moim celem jest uruchomienie przedszkola na 1 września i to będę robił. Jeśli pani dyrektor będzie miała problem z wyniesieniem starych rzeczy to dam miejsce i pracowników, aby jej w tym pomogli. Rzeczywiście, były rozmowy mówiące o tym, że jesteśmy skłonni odkupić wyposażenie, że ona poda swoją, my swoją i spotkamy się w połowie drogi, ale cena miała być rozsądna, a pół miliona to jednak przesada. Nigdy nie byłem sam przy tych rozmowach, bo był ze mną zawsze pan naczelnik, a pani dyrektor miała swoją zastępczynię. Rozmawiałem uczciwie. Dziwię się, że tak doświadczony dyrektor, jakim bez wątpienia jest pani Mikielewicz, która wiedziała od ponad pół roku, że budynek musi opuścić, idzie teraz do prasy i mówi, jaki to jestem zły. Wystarczyłby telefon z rozsądną ceną i przystąpilibyśmy do dalszych rozmów. Ale trudno, biorę to na klatę, bo nie mam innego wyjścia.

Reklama

 

Rodzice znowu w emocjach

 

Całemu zamieszaniu ponownie przyglądają się rodzice dzieci chcących nadal uczęszczać to tego przedszkola, choć już po innym zarządem, miejskim.

 

- To jakiś cyrk – mówią oburzeni. - Wszystko dzieje się nad głowami naszych dzieci i nas, a przecież sprawa najbardziej nas dotyka. Byliśmy na spotkaniu, na którym pan burmistrz powiedział wprost, że nasze dzieci wrócą do tego samego przedszkola, tych samych mebli, pań... że zmieni się tylko organ prowadzący. Dlaczego teraz się z tego wycofuje, po co to kolejne zamieszanie, emocje?

 

- Rzeczywiście te słowa padły – przyznaje burmistrz. - I tak miało być, ale przedstawiona przez panią dyrektor cena za odkupienie używanego wyposażenia jest kosmiczna. Bądźmy rozsądni. Podchodźmy do sprawy uczciwie – dodaje.

 

- Jestem uczciwa i rozsądna – odpowiada dyrektor Mikielewicz. - Ale mam wrażenie, że pan burmistrz robi wszystko, aby mnie upokorzyć. Zrobiłam wszystko, czego ode mnie zażądał, aby dzieci miały swoje przedszkole. Ale okazuje się, że to wciąż ja jestem ta zła. Mam wrażanie, że burmistrzowi dużo satysfakcji sprawia zadanie mi bólu. Naprawdę nie zasłużyłam na to.



Komentarze do artykułu

KrytykaKrytyczna

Problem na wiosnę zniknie, gwarantuję

Jan

Taka doświadczona a się dała zrobić jak wyborcy PSL u

Rafał

A może wspaniałomyślny starosta odkupi sprzęt na poczet budowy własnego przedszkola.

Rodzic

Burmistrz Mańkowski nie dotrzymał słowa. Publicznie deklarował przejęcie całego przedszkola wraz z wyposażeniem i teraz się z tego wycofuje. I jeszcze zwala winę na innych, żenujące

lena

Po tylu niedotrzymanych obietnicach ze strony burmistrza, pani dyrektor uwierzyła p. Mańkowskiemu? Naiwność bywa bardzo bolesna

Beata

A gdzie podział się radny Tomasz Łachacz gdy dzieją tak ważne sprawy on znika? Właściwie tak jak na sesjach gdzie podczas ważnych głosowań potrafi się wstrzymać bo go przestaną lubić....

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama