W Szczytnie zakończył się kolejny kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, którego organizatorem była Fundacja Autrimpus. Tym razem w szkoleniu uczestniczyli m.in. strażacy – ochotnicy z Olszyn, Szyman, Gawrzyjałek, Faryn, Trelkowa, Szuci i Jedwabna.
Głównym celem kursu KPP jest przygotowanie ratowników jednostek współpracujących z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego do realizacji zadań z zakresu ratownictwa w czasie akcji, w tym w szczególności udzielania osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego kwalifikowanej pierwszej pomocy w miejscu zdarzenia do czasu przekazania ich personelowi zakładów opieki zdrowotnej.

W wiosennym kursie organizowanym w bazie wodnej Miejskiego Ośrodka Sportu w Szczytnie uczestniczyło 16 osób- w większości strażaków – ochotników z gmin powiatu szczycieńskiego. W zajęciach wzięli udział także ci, którzy zdecydowali się przedłużyć swój certyfikat ratownika przed upływem jego ważności. Wszyscy spotkali się 11 kwietnia, aby sprawdzić swoje umiejętności przed komisją złożoną z lekarzy i ratownika medycznego. Wcześniej kursanci musieli zmierzyć się z egzaminem teoretycznym.

Później przyszedł czas na działania praktyczne, w tym m.in. te dotyczące postępowań z poszkodowanym w sytuacjach urazowych. Dla kursantów przygotowano wiele pozorowanych sytuacji z jakimi mogą spotkać się podczas działań w ramienia swoich jednostek jak też i tych, które mogą się wydarzyć na co dzień. Komisja oceniała nie tylko ich działanie na poszczególnych etapach udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, ale także współdziałanie w grupie, nie pomijając kwestii związanych ze wsparciem psychicznym poszkodowanego. Każde działanie było odpowiednio punktowane, a ewentualne niewielkie błędy popełnione podczas poszczególnych działań omawiane. Wszyscy kursanci zdali egzamin końcowy i zyskali tytuł ratownika.

- Szczególnie cieszymy się z tego, że w kursach KPP biorą udział strażacy-ochotnicy – mówi Grzegorz Achremczyk, ratownik medyczny i zarazem wiceprezes Fundacji Autrimpus. – Widać, że zdobytą wiedzę podczas naszych szkoleń potrafią odpowiednio wykorzystać w realnych działaniach w terenie. Nierzadko są pierwsi na miejscu zdarzenia, udzielają pierwszej pomocy i przekazują poszkodowanych Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Od ich szybkiej reakcji, i co ważnej prawidłowego postępowania na miejscu zdarzenia, zależy przecież życie i zdrowie osób poszkodowanych. Dlatego muszą być przeszkoleni w wielu dziedzinach. Cieszymy się, że do tej wiedzy możemy dołożyć swoją przysłowiową cegiełkę. Moim zdaniem nastąpiła znaczna poprawa bezpieczeństwa w powiecie szczycieńskim. Do tej pory w naszych szkoleniach uczestniczyło bowiem ponad 160 osób, z czego znaczna część to właśnie strażacy- ochotnicy.
Współorganizatorami kursu był Urząd Miejski w Szczytnie i Miejski Ośrodek Sportu w Szczytnie.
Grzegorz Siemieniuk
Fot. Grzegorz Siemieniuk
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23