W jednym z odcinków programu telewizyjnego "Jeden z dziesięciu" wystąpił Marcin Czarnota, który przez około osiemnaście lat był mieszkańcem Szczytna. Obecnie jednak mieszka w Toruniu, gdzie wyjechał na studia.
W jednym z odcinków programu telewizyjnego "Jeden z dziesięciu" wystąpił Marcin Czarnota, który przez około osiemnaście lat był mieszkańcem Szczytna. Obecnie jednak mieszka w Toruniu, gdzie wyjechał na studia.
- Od wielu lat myślałem już, żeby tam wystartować, bo lubię ten teleturniej i najzwyczajniej po prostu chciałem się sprawdzić – mówi dwudziestopięciolatek. Uczestnicy programu odpowiadają na pytania z około stu dziedzin, zatem ich wiedza musi być naprawdę spora.
- Od zawsze interesowałem się polityką, historią i przede wszystkim geografią. Lubię wiedzieć więcej. Poza tym miałem szansę na wygraną jak każdy z biorących tam udział osób – mówi mężczyzna. - Poza tym czułem, że będzie to fajna przygoda. Mogłem zajrzeć do studia telewizji polskiej i zobaczyć od kuchni, jak to jest nagrywane – dodaje. Jak się okazuje wcale nie trwa to długo. - Trochę nas upiększyli, wylosowaliśmy swoje stanowiska i gra się zaczęła – opowiada.
Na występ w telewizji i grę o miano jednego z najlepszych pozwoliło pozytywne przejście eliminacji wstępnych. - Najpierw trzeba się zapisać i odpowiedzieć na parę pytań, a potem już czekać na wyniki i informacje od nich – tłumaczy. W każdym odcinku są trzy etapy, z których odpadają kolejne osoby. Czarnota dotarł aż do ostatniego, znajdując się tym samym w najlepszej trójce odcinka. - Nie zwyciężyłem wprawdzie, ale jestem zadowolony, bo udało mi się daleko zajść. Przegrałem jednak z naprawdę silnym przeciwnikiem, który wygrał Wielki Finał z ogromną ilością punktów. Zostać pokonanym przez takiego człowieka to żaden wstyd – mówi pan Marcin.

Patrycja Woźniak
fot. archiwum
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41