Zgubił się podczas grzybobrania. Nocą szukali go policjanci i strażacy
O godz. 17 wyszedł z pola namiotowego w gminie Pasym i ruszył do lasu. Cztery godziny później powiedział żonie przez telefon, że nie wie, gdzie się znajduje. Nocne poszukiwania prowadzili policjanci oraz strażacy z Gromu i Pasymia. Mężczyznę odnaleziono około godz. 3.
Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie w czwartek, 30 lipca, przed godz. 22. Na miejscu funkcjonariusze zastali żonę zaginionego. Kobieta wyjaśniła, że jej mąż około godz. 17 opuścił pole namiotowe w gminie Pasym i poszedł na grzyby. Ostatni raz rozmawiała z nim około godz. 21. Wtedy przekazał jej, że stracił orientację i nie potrafi znaleźć drogi powrotnej.
Do akcji ruszyli policjanci ze Szczytna oraz strażacy ochotnicy z Gromu i Pasymia. Służby przeczesywały kompleks leśny przez kilka godzin.
- Około godziny 3 policjanci odnaleźli zaginionego mężczyznę - informuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Policja przypomina, aby przed wyjściem do lasu naładować telefon, zabrać powerbank i przekazać bliskim planowaną trasę oraz godzinę powrotu. Znaczenie ma także ubiór. Jasne lub jaskrawe elementy odzieży ułatwiają służbom zauważenie osoby w lesie. Gdy grzybiarz traci orientację, nie powinien czekać z telefonem po pomoc do chwili, gdy rozładuje się urządzenie lub zapadnie noc.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

