Knedle z gruszką, zupa kurkowa, pierogi z jagodami, ryba z żurawiną, zalewajka i pajda wiejskiego chleba. Gmina Dźwierzuty zamienia lokalne receptury w spójną markę kulinarną. Każde sołectwo wybiera potrawę, która ma opowiadać o jego historii, mieszkańcach i produktach dostępnych w najbliższej okolicy. Pomysł może stać się czymś więcej niż atrakcją jednego festiwalu, gotowym produktem promującym gminę, powiat szczycieński i Mazury w całej Polsce.
Na mapie gminy Dźwierzuty przybywa punktów, których nie wyznaczają zabytki ani jeziora, lecz zapachy i smaki. Każde sołectwo otrzymuje rolę ambasadora lokalnej kuchni, a jego wizytówką staje się jedno charakterystyczne danie.
- Nie chodzi przy tym wyłącznie o stworzenie kolejnej listy regionalnych potraw - mówi wójt gminy Dariusz Tymiński. - Za każdym przepisem kryją się historie mieszkańców, rodzinne zwyczaje, lokalne produkty oraz wspomnienia wspólnych spotkań przy stole. W ten sposób powstaje Kulinarna Mapa Smaków Gminy Dźwierzuty, projekt, który łączy tradycję z nowoczesną promocją miejsca.
Specjałem Linowa została Linowska Miska Zgody. To danie z kapusty i kaszy jęczmiennej, podawane z gorącymi ziemniakami okraszonymi chrupiącymi skwarkami. Nazwa nawiązuje do dawnego zwyczaju dzielenia się tym, co każda rodzina mogła przynieść po zakończeniu żniw. Prosta, sycąca potrawa miała przypominać, że siła wsi nie wynika z bogactwa, lecz ze wzajemnej pomocy, życzliwości i umiejętności spotkania się przy jednym stole.
Popowa Wola zaproponowała Rybę po Popowsku z żurawiną. Delikatne filety rybne zapiekane są z cebulą i pieczarkami w sosie śmietanowym, a całość przełamuje lekko kwaśny smak żurawiny. Potrawa odwołuje się do charakteru miejscowości otoczonej jeziorami, mokradłami i terenami, na których dojrzewają owoce żurawiny. Ma być kulinarną opowieścią o naturze, regionalnych produktach i gościnności mieszkańców.
Ambasadorem Łupowa została Łupowska Karmuszka — autorska wersja tradycyjnej zupy znanej na Warmii i Mazurach. W garnku spotykają się wieprzowina, świeża kapusta, drobna biała fasola, warzywa, majeranek, liście laurowe i śmietana. Danie ma być sycące, wyraziste i lekko słodko-kwaśne. Jego twórcy podkreślają, że karmuszka dawniej pojawiała się podczas najważniejszych świąt i niedzielnych spotkań rodzinnych.
Kulinarna wizytówka samych Dźwierzut to Zalewajka Dźwierzucka. Zupa ma symbolizować wspólnotę i rozmowy rozpoczynające się od pierwszej łyżki. Jej znaczenie wykracza poza składniki. Zalewajka ma przypominać spotkania mieszkańców, rodzinne biesiady i chwile, podczas których przy wspólnej misce rodziły się pomysły na kolejne lokalne inicjatywy.
Targowo reprezentują pierogi z jagodami, przygotowywane z cienkiego ciasta i nadzienia z leśnych owoców. Podawane są z kwaśną śmietaną. Wybór potrawy wiąże się z działalnością miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich „Jagódki”. Danie nawiązuje zarówno do nazwy organizacji, jak i do bogactwa lasów otaczających miejscowość.
W Nowych Kiejkutach tradycja pierogowa została pokazana w wielu odsłonach. Sołectwo przygotowało pierogi w sześciu smakach: z jagodami, podrobami, farszem ruskim, kapustą i grzybami, kaszą i twarogiem oraz kaczką. To przykład, jak jeden rodzaj potrawy może opowiadać kilka różnych historii. Pierogi od pokoleń pojawiały się tam podczas świąt, dożynek i rodzinnych spotkań, stając się symbolem gościnności oraz wspólnego świętowania.
Wizytówką Rum jest Rumiana Pajda — gorąca zapiekanka przygotowywana na grubej kromce wiejskiego chleba. Jej złocista, chrupiąca skórka ma przywoływać smak prostego posiłku po pracy i atmosferę dawnych dożynek. To danie bez przesadnego komplikowania, oparte na dobrym chlebie i swojskim charakterze.
Sołectwo Miętkie postawiło na knedle z nadzieniem gruszkowym. Delikatne ziemniaczane ciasto skrywa farsz z dojrzałych gruszek doprawionych cynamonem i odrobiną miodu. Knedle mogą być podawane z masłem, prażoną bułką tartą lub sosem waniliowym. Danie nawiązuje do tradycji kulinarnej dawnych mieszkańców Mazur. Towarzyszy mu lokalna opowieść o gruszy rosnącej niegdyś w Miętkich, której owoce miały wyróżniać się wyjątkowym smakiem.
Specjałem Jeleniowa została zupa kurkowa, od blisko 20 lat związana z organizowanym w miejscowości Świętem Grzyba. Na wydarzenie przygotowywanych jest jej nawet około 40 litrów. Zupa powstaje ze świeżo zebranych kurek i ma oddawać charakter okolicznych lasów. To jeden z najbardziej naturalnych przykładów połączenia lokalnego produktu z rozpoznawalnym wydarzeniem.
- Siłą projektu jest jego prostota - mówi wójt Tymiński. - Każda miejscowość otrzymuje wyraźny znak rozpoznawczy, a cała gmina spójną opowieść, którą można wykorzystać podczas festiwali, targów turystycznych, wydarzeń samorządowych i kampanii promocyjnych.
Kulinarna Mapa Smaków może z czasem przyjąć formę drukowanego przewodnika, strony internetowej, filmu, książki z przepisami lub szlaku, po którym turyści będą podróżować od miejscowości do miejscowości. Ważne, aby potraw można było nie tylko zobaczyć na planszach, lecz także regularnie spróbować.
To właśnie dostępność zdecyduje, czy projekt stanie się trwałą marką. Jeżeli dania pojawią się podczas lokalnych wydarzeń, w gospodarstwach agroturystycznych, restauracjach i ofercie kół gospodyń wiejskich, gmina może stworzyć kulinarny produkt rozpoznawalny daleko poza swoimi granicami.
Dźwierzuty mają ku temu wszystko, czego potrzeba: jeziora, lasy, grzyby, ryby, owoce runa leśnego, rodzinne receptury i mieszkańców, którzy potrafią zamienić proste składniki w opowieść o swoim miejscu.
Bo czasem, aby znaleźć gminę na mapie Polski, nie wystarczy drogowskaz. Potrzebny jest smak, którego nie da się pomylić z żadnym innym.
Radni ustalają jakiego tu następnego wała wykręcić przed końcem kadencji żeby prezydent z PO jak swój niemiecki lider przytulił kolejną kopertę
Avio
2026-08-17 06:41:39
A gościem specjalnym będzie Rafał Trzaskowski i będą uczyć jak opilowywać katolików z przywilejów...
Heniek
2026-08-16 21:29:14
Piszę raz jeszcze, bo tygodnik chyba kasiorę dostał i negatywnych komentarzy nie publikuje. Wysypisko śmieci nam robią i mamy się z tego cieszyć?
Wolf
2026-08-15 10:46:58
Żeby tylko ta współpraca z Akademia Policji nie skończyła się tak jak projekt Inoopolice z WSPol wtedy Ile tys. umoczono. Przewodniczący Pan Łachacz powinien wiedzieć najlepiej.
HT
2026-08-14 22:58:03
Chore przepisy i chory rząd , czekamy na wybory
Robo
2026-08-14 20:28:20
Oszukac przeznaczenie 2 po szczyciensku
Tytus
2026-08-13 19:17:39
Uciekł?? Nawet przez chwilę medal nie był w jego zasięgu. Kolejna wycieczka
Judge
2026-08-13 11:45:56
To dopiero inwestycja! Szrotowisko świata na Mazurach! Sukces godny mistrzów!
wolf
2026-08-12 16:41:38
dajcie mu kolejny zakaz, pa ja ce. a ta droga to co to? szutrówka? to ile mozna zap.lać po szutrówce???
Klasyk
2026-08-12 10:57:58
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20