Spadł śnieg i zamroził błoto, jakie zalega na ulicy Kościelnej w Świętajnie. Mieszkańcy wiedzą, że kiedy zaczną się roztopy pokonanie kilkusetmetrowego odcinka prowadzącego do ich domów będzie prawdziwą męką.
Spadł śnieg i zamroził błoto, jakie zalega na ulicy Kościelnej w Świętajnie. Mieszkańcy wiedzą, że kiedy zaczną się roztopy pokonanie kilkusetmetrowego odcinka prowadzącego do ich domów będzie prawdziwą męką.
Kościelna to jedna z dwóch najdłuższych ulic w Świętajnie. Zaczyna się, jak sama nazwa wskazuje, w okolicach kościoła, a kończy w szczerym polu – już za tabliczką żegnającą opuszczających miejscowość. O ile pierwsza część drogi trzyma standard – jest wyasfaltowana i dobrze utrzymana, o tyle druga ma gruntową nawierzchnię, jaka cechuje większość wiejskich dróg. Przy drugiej części Kościelnej w różnych odległościach mieszka pięć rodzin. Jak mówią – droga jest ich przekleństwem.
– Czytając w prasie wypowiedzi wójta na temat rozwoju gminy, jaki dokonał się za jego kadencji nabieram optymizmu. Ten jednak trwa, dopóki pozostaję w domu, kiedy wychodzę i mam przedostać się do szosy trafia mnie szlag - denerwuje się Czesław Taradejna.
Ciężko nie przyznać mężczyźnie racji, szczególnie kiedy ktoś, tak jak my, chce z błotnistą drogą się zmierzyć. Podróż może skończyć się tylko w jeden sposób. – Wiele osób tu ugrzęzło, wtedy zwołuje się sąsiadów i wyciąga delikwenta. Innego wyjścia nie ma – mówi Taradejna.
Karetka w błocie
Najgorzej, jak mówi pan Czesław, kiedy potrzebna jest pomoc, bo ratownicy rzadko kiedy trafiają do nich za pierwszym podejściem. – Kilkukrotnie był taki problem, że załoga karetki oddzwaniała do nas i prosiła żebyśmy po nich wyszli do drogi, bo nie wiedzą jak do nas trafić – mówi mężczyzna.
Nie wiedzą, bo Kościelna kończy się sporo za granicami miejscowości. – Nie ma nawet tabliczki, gdzie skręcić, żeby do nas dojechać, ludzie myślą, że mieszkamy na kolonii, a to przecież wciąż jest Świętajno, tylko nie w standardzie XXI, ale XIX wieku.
Nie ma problemu?
Władze nie widzą problemu. – Mieszkańcy rozmawiali ze mną podczas spotkania wiejskiego. Ustaliliśmy, że drogę naprawimy, ale nie teraz, bo nie będzie to miało żadnego efektu. Bliżej wiosny ustawimy też tabliczkę informującą, że to nadal jest ul. Kościelna – zapewnia Janusz Pabich, wójt gminy.

Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41