Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Anna Zbirowska - Pomocna – Wszechmocna ze Świętajna


Anna Zbirowska z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Świętajnie związana jest od początku jego działania, czyli 1990 roku. Od 33 lat jej pracą jest pomaganie innym. - Praca z ludźmi jest trudna, ale daje bardzo dużo satysfakcji. Zwłaszcza, gdy udaje się im pomóc – mówi.



Pracownikiem socjalnym została przez przypadek. Koleżanki namówiły ją, żeby zaczęła naukę w działającej w Olsztynie Szkole Pracowników Socjalnych.

 

- Przekonały mnie tym, że pomaga się tam innym i że atmosfera jest bardzo dobra – wspomina.

 

Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, a swoją zawodową pracę rozpoczęła już w 1988 roku, jako pracownik socjalny przy Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Świętajnie. Dwa lata później, gdy utworzony został Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej dołączyła do zespołu, który tworzył instytucję.

 

- Przez wszystkie lata pracy miałam możliwość obserwować, jak zmienia się system pomocy i wsparcia dla mieszkańców – mówi. - Ta praca niesie za sobą ciągle jakieś wyzwania. Jedne mniejsze, drugie całkiem spore.

 

Pani Ania opiekuje się około 80 rodzinami z samego Świętajna. Są one dotknięte różnymi problemami. U części występują tylko problemy finansowe, w innych pojawia się alkohol i przemoc.

 

- Ciężko jest poradzić sobie z niektórymi sytuacjami. Człowiek często myśli o tym, co dzieje się w pracy i szuka rozwiązań, tak aby pomóc podopiecznym. To dla wszystkich pracowników socjalnych jest ważne – wyjaśnia.


Reklama

 

Przyznaje też, że czasami przemykała jej po głowie myśl o tym, aby zmienić pracę. Jednak to była tylko chwila.

 

- Najbardziej budujące jest to, jak podopieczny przychodzi do nas i dziękuje. Mówi, że nasze wsparcie pomogło mu stanąć na nogi. Że pokazaliśmy mu dobrą drogę – opowiada. - To często dzięki kursom i szkoleniom, na które kierujemy podopiecznych, oni wychodzą z czterech ścian i odnajdują swoją drogę. Podejmują pracę ich sytuacja się poprawia. Chcą się rozwijać.

 

System pomocy społecznej cały czas się zmienia, a pracownicy socjalni muszą mierzyć się z wieloma problemami.

 

- Największym jest brak wystarczającej liczby narzędzi pomocowych. Dzisiaj w naszym ośrodku mamy do dyspozycji psychologa, który wspiera mieszkańców, i prawnika, który pomaga w wielu sprawach, ale wciąż jest tego za mało – mówi. - Chociaż jesteśmy niewielką gminą, to nasi mieszkańcy mają wiele potrzeb.

 

Nagroda ”Pomocni-Wszechmocni", którą otrzymała z rąk starosty szczycieńskiego jest dla niej ogromnym wyróżnieniem.

 

- Nie spodziewałam się tego. Bardzo mnie cieszy to wyróżnienie. Jednak chciałabym zaznaczyć, że ta nagroda nie powinna być tylko dla mnie, a dla całego naszego zespołu – mówi.

Reklama

 

W pracy pani Ania czuje się dobrze. Zawsze może liczyć na wsparcie współpracowników oraz pani kierownik. - W pracy spędzamy dużo czasu i dzięki temu, że jesteśmy zgranym zespołem, chętnie tu przychodzę.

 

Prywatnie Anna Zbirowska jest żoną, mamą dorosłych Macieja i Kasi oraz babcią 9-letniego Aleksandra oraz 6-letniego Wiktora. W marcu na świecie pojawi się trzeci wnuk. Rodzina jest dla niej najważniejsza. To w mężu Marku znajduje wsparcie w trudnych momentach.

 

- Zawsze powtarza mi, żebym się nie martwiła, bo będzie dobrze – mówi.

 

W GOPsie planuje pracować do emerytury. Chciałaby mieć więcej możliwości, by pomagać podopiecznym. Prywatnie marzy o zdrowiu dla swoich bliskich i wnuczce.

 

- Żeby rodzina i przyjaciele przestali mówić, że jestem żoną dziadka, bo mamy samych chłopaków – śmieje się.

 



Komentarze do artykułu

Koleżanka

Aniu jesteś naprawdę dobrą i wspaniałą osobą. W tych czasach mało spotyka się takie osoby.

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama