Nawet dwa lata więzienia grozi dwóm mieszkańcom powiatu kieleckiego, którzy w sobotnią noc grozili sąsiadom pozbawieniem życia. Do zdarzenia doszło na terenie gminy Pasym, gdzie turyści wypoczywali. Policjanci zatrzymali napastników, którzy po wytrzeźwieniu usłyszeli zarzuty kierowania gróźb karalnych.
Na wypoczynek na Mazury przyjechały rodziny z różnych stron Polski. W różnym czasie, jednak w tym samym miejscu na terenie gminy Pasym przyszło im wypoczywać w miniony weekend.
Na okres urlopu turyści zamieszkali w sąsiedztwie. Było ono na tyle bliskie, że w sobotnią noc hałasy z jednego domku dochodziły do uszu mieszkańców drugiego domku.
- Letnicy, którzy mieli pod opieką małe dzieci kilkakrotnie chodzili i prosili imprezującą grupę o zachowanie ciszy. Nic to jednak nie dawało – racjonuje podkomisarz Ewa Szczepanek ze szczycieńskiej policji. - Do momentu aż hałasy z oddali ucichły a do drzwi uśpionego domku zaczęli dobijać się upominani amatorzy imprezy.
Jak się okazało dwaj mieszkańcy powiatu kieleckiego poczuli się na tyle dotknięci narzuconymi im ograniczeniami, że postanowili załatwić sprawę po swojemu.
Z relacji poszkodowanych letników, wynikało, że gdy otworzyli drzwi zostali uderzeni twardymi przedmiotami w głowy i rzucane były pod ich adresem groźby pobicia a nawet pozbawienia życia.
Potem już wszystko potoczyło się szybko. Poszkodowani wezwali pogotowie i policję. Ratownicy medyczni opatrzyli rannych. Przewieźli ich do szpitala.
Policjanci zatrzymali dwóch napastników, którymi okazali się mieszkańcy powiatu kieleckiego. Ich krewkość potęgował fakt, że znajdowali się pod wpływem alkoholu. Zostali więc osadzeni w policyjnej celi. Wczoraj po wytrzeźwieniu usłyszeli zarzuty kierowania gróźb karalnych, do których się nie przyznali. Teraz wątpliwej opinii turyści za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem.
Zdjęcie jest jedynie ilustracją do tekstu. Fot. policja.pl
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23