Czwartek, 9 Lipiec
Imieniny: Arnolda, Edgara, Elżbiety -

Reklama


Reklama

Przejście do szpitala pod wodą. „Szłam do mamy i musiałam obchodzić wielką kałużę”


Jedno z najczęściej uczęszczanych przejść dla pieszych w Szczytnie po kolejnych opadach ponownie znalazło się pod wodą. Chodzi o przejście przy ul. Sobieszczańskiego, pomiędzy szpitalem a Domem Pomocy Społecznej. Problem zgłosiła naszej redakcji czytelniczka, która zwraca uwagę, że z utrudnieniami każdego dnia mierzą się pacjenci, seniorzy i osoby odwiedzające swoich bliskich.



- Szłam do szpitala odwiedzić mamę. Żeby przejść na drugą stronę, musiałam obchodzić ogromną kałużę. Wystarczy kilka minut deszczu i całe przejście jest zalane. Tędy codziennie przechodzą osoby starsze, pacjenci, ludzie o kulach czy rodzice z wózkami. Naprawdę trudno zrozumieć, dlaczego od tak dawna nikt nic z tym nie robi - mówi czytelniczka, która skontaktowała się z naszą redakcją. - To bardzo ruchliwe i niebezpieczne skrzyżowanie, bo sąsiaduje z drogą krajową - dodaje.


Reklama

 

Problem nie jest nowy. Po intensywniejszych opadach woda regularnie gromadzi się przy przejściu dla pieszych, skutecznie utrudniając bezpieczne przejście. To miejsce znajduje się przy jednej z ważniejszych tras prowadzących do szpitala i Domu Pomocy Społecznej. Korzystają z niego każdego dnia setki mieszkańców.

Mieszkańcy apelują do zarządcy drogi oraz miejskich służb o rozwiązanie problemu.

- Nie trzeba daleko szukać. Wystarczy wyjść z urzędu i zobaczyć to miejsce po deszczu. Wtedy najlepiej widać, z czym muszą mierzyć się piesi - dodaje nasza czytelniczka.

Reklama

Redakcja będzie wracać do sprawy i zapyta zarządcę drogi, czy planowane są działania, które pozwolą raz na zawsze wyeliminować problem zalewanego przejścia.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama