Od dziesięciu lat zajmuje się gminną oświatą. Jego biuro zawsze jest otwarte, nie słyszałam, by nie miał dla kogoś czasu, a ma go niewiele, bo poza pracą urzędnika zajmuje się mnóstwem różnych innych rzeczy. Z opinii, jakie docierają do redakcji wynika, że jest on jednym z niewielu urzędników, którzy swą pracę traktują niemal jak powoł...
Od dziesięciu lat zajmuje się gminną oświatą. Jego biuro zawsze jest otwarte, nie słyszałam, by nie miał dla kogoś czasu, a ma go niewiele, bo poza pracą urzędnika zajmuje się mnóstwem różnych innych rzeczy. Z opinii, jakie docierają do redakcji wynika, że jest on jednym z niewielu urzędników, którzy swą pracę traktują niemal jak powołanie, nawet jeśli w przypadku brzydko określanej „biurwy” o powołaniu w ogóle trudno mówić. Dziś rozmawiam z Mariuszem Drężkiem, kierownikiem referatu oświaty w Urzędzie Gminy Szczytno, ale nie tylko. Rozmawiam z inicjatorem różnych projektów oświatowych i kulturalnych, jak również z ojcem, mężem i... muzykiem.
Rodowity szczytnianin z ciebie...
Z racji urodzenia – owszem, ale gdy przyszedłem na świat rodzice mieszkali na terenie gminy Szczytno, a ja na jej rzecz obecnie pracuję, choć już od kilku lat jestem też mieszkańcem miasta.
Jak na kierowniczą funkcję i to sprawowaną dość długo, bo od dekady, to lat sobie liczysz niewiele...
Aktualnie 35 wiosen. Może to i niewiele, ale chyba już w wielu instytucjach i firmach coraz więcej młodych ludzi pojawia się na stanowiskach, nazwijmy to, decyzyjnych. Myliłby się jednak ktoś, kto wzorem może z poprzedniej epoki sądzi, że kierownik to rządzi, a podwładni pracują. Tak już w urzędach nie jest dość dawno, a pracy mam sporo.
Nie mieścisz się jednak w ramach, w które społeczność ubiera urzędnika: oschły, nieprzystępny, odpychający od siebie robotę i ludzi... Żadnej z tych wad nie można ci przypisać.
Zawsze ceniłem sobie pracę z człowiekiem i dla człowieka. To efekt domowego wychowania. Mój ojciec wpoił mi kilka życiowych zasad. Często powtarzał, że mam w stosunku do ludzi być takim, jakim chciałbym, by oni byli w stosunku do mnie. Mówił też, że jeśli zdarzy się z kimś popaść w konflikt, to mam go tak rozwiązać, bym mógł sam sobie patrzeć w oczy.
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41