Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Zasłużona Puma w niebiańskim wybiegu. Ostatnia warta Pumy – niezwykła historia owczarka na służbie


Przez ponad siedem lat służyła w szeregach szczycieńskiej policji. Rozwiązała niezliczoną ilość spraw. Funkcjonariusze zawsze mogli liczyć na jej wsparcie. Mówią o niej krótko zaangażowana i oddana swojej pracy. Zawsze gotowa do działania i … zabawy. Guma, dla najbliższych Puma, czteronożna funkcjonariuszka odeszła na wieczną wartę.



Chociaż Guma urodziła się 1 kwietnia 2010 roku, nie była żartem prima aprilisowym. Czarna piękność, z niezwykłą inteligencją i sprytem stała się postrachem dla przestępców. Do służby w policji suczka owczarka niemieckiego została przyjęta, gdy miała nieco ponad dwa lata, dokładnie w 2012. Jej przewodnikiem został st. aspirant Marcin Mroziński, z którym przez siedem lat tworzyła duet do zadań specjalnych.

 

- Była psem tropiąco-poszukującym. Nie miała w sobie agresji – wspomina policjant. - Gdy była taka potrzeba jeździliśmy po całym województwie, by wspierać kolegów z innych jednostek.

 

Skazani na siebie

Suczka, chociaż służbowo nazwana Gumą, wszystkim znana była z imienia, które otrzymała jeszcze przed rozpoczęciem pracy w policji - Puma. Z pewnością inspiracją było jej piękne umaszczenie, czarny głęboki kolor, niczym u dzikich kotów. Aspirant Mroziński zdecydował się zostać przewodnikiem psa z kilku powodów. Nie bez znaczenia była tu jego wielka pasja do zwierząt oraz świadomość, że w służbie w policji psy są niezbędne i - jak na razie - nie ma sprzętu, który mógłby je zastąpić.

 

Zarówno Puma, jak pan Marcin wspólną drogę rozpoczęli od szkolenia w ośrodku w Sułkowicach, gdzie tresowane są psy policyjne. Tam bardzo szczegółowej weryfikacji poddawane są czworonogi, u których sprawdza się charakter i predyspozycje do określonych zadań. Dużą uwagę przykłada się również do umiejętności policjantów, którzy zostają przewodnikami czworonożnych funkcjonariuszy.

 

- Nasze szkolenie trwało ponad pół roku. Jest to jedno z najdłuższych dla psów użytkowych i ich opiekunów – wyjaśnia starszy aspirant. - Dopiero po nim otrzymałem akredytację na pracę z Pumą. Zasada w policji jest taka, że z danym psem może pracować tylko jeden przewodnik. Ja również nie mogłem pracować z innym psem, tylko z Pumą. Byliśmy do siebie przypisani.

 

Skuteczna i zaangażowana

Przewodnik musi dobrze znać i rozumieć swojego podopiecznego. To od ich relacji zależy skuteczność w pracy. Puma okazała się doskonałą partnerką. Jej nos i umiejętności tropienia rozwiązały niejedną sprawę kryminalną. Tropiła skradzione drewno, rzeczy zrabowane z domów, czy pochodzące z różnych kradzieży.


Reklama

 

- Może jedną z zabawniejszych historii jest ta, gdy Puma wytropiła skradzione na rynku w Szczytnie jajka. W nocy złodziej wyciął dziurę w budce i ukradł ich znaczną ilość. Po śladzie zapachowym szybko doszła do miejsca, w którym je ukrył – wspomina przewodnik. - Wystarczyło, że poczekaliśmy trochę i złodziej pojawił się po swój łup.

 

Jednak oprócz działań z obszaru przestępstw kryminalnych Puma poszukiwała również zaginionych ludzi.

 

- Odszukała m.in. małego chłopca, który zagubił się w lesie – mówi st. aspirant Mroziński. - Na szczęście poszukiwania osób zaginionych nie są w naszym województwie częste.


 

Razem od początku ...

Puma ze swoim przewodnikiem zamieszkała na samym początku ich wspólnej drogi. Stała się częścią jego rodziny.

 

- Nie wyobrażałem sobie, że miałaby mieszkać na terenie komendy, gdy ja miałem możliwość, by była ze mną – podkreśla. - Kiedy przywiozłem ją do domu moja córka miała 3 lata. Po roku na świat przyszedł mój syn. Ponieważ psy szkolone do poszukiwania zaginionych nie mogą mieć w sobie agresji byłem spokojny o swoją rodzinę. Proszę sobie wyobrazić, że Puma nie szczekała sama z siebie. Aby dała głos musiała usłyszeć komendę.

 

Historia służby Pumy nie zaczęła się w Szczytnie. Przed dołączeniem do wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej w Policji pracowała w straży pożarnej. Każdy czworonożny funkcjonariusz poddawany jest specjalnym testom, które określają, czy w dalszym ciągu może pełnić służbę.

 

- W zależności od wieku badania pies musi przechodzić raz na dwa lata, im jest starszy te sprawdziany odbywają się częściej, raz na rok lub nawet na pół – wyjaśnia st. aspirant.

 

do końca

Po aspirancie Mrozińskim widać, że praca z Pumą była jego pasją. Słychać to w jego głosie. Kiedy o niej opowiada uśmiecha się. Swoją podopieczną poznał bardzo dobrze.

 

- To była prawdziwa cwaniara. Po płotach chodziła niczym kot. Widziałem po niej, że czasami ma ochotę mi zwiać, prawdopodobnie w zabawie, ale nigdy się na to nie odważyła – wspomina. - Chociaż to ja byłem dla niej dowodzącym, to pokochała całą moją rodzinę. Zwłaszcza dzieci.

Reklama

 

Kiedy pod koniec 2019 roku Puma odchodziła ze służby nie było w przepisach mowy o emeryturze dla psich funkcjonariuszy. Dla pana Marcina nie było to problemem. On od początku ich wspólnej drogi wiedział, że gdy zakończy się jej praca w szeregach formacji ona i tak zostanie z nim i jego rodziną.

 

- Puma została z nami, gdy dopełniliśmy wszystkich formalności. Przeszła ze służby pod moją opiekę na podstawie stosownej zgody od komendanta wojewódzkiego policji – wyjaśnia. - Dopiero w 2020 roku zmieniły się przepisy i Puma otrzymała policyjną emeryturę, czyli ekwiwalent na wyżywienie i pokrycie części kosztów leczenia.

 

Została pustka

W ostatnich latach życia Pumę dotknęły choroby. Starsza pani straciła wzrok i znacznie pogorszył się jej słuch, ale otoczona była miłością swojego przewodnika, jego żony i dzieci. Kiedy czworonożna funkcjonariuszka odeszła, pozostawiła u swoich bliskich wielką pustkę.

 

- Jej strata to dla mnie i mojej rodziny wielki cios. Myślę, że również wielu moim kolegom, policjantom zakręciła się łza w oku. Po Pumie pozostanie nam wiele wspomnień, myślę, że żaden pies jej nie zastąpi – podkreśla st. aspirant Marcin Mroziński, przewodnik funkcjonariuszki Gumy i opiekun przyjaciółki Pumy.

Więcej na ten temat w papierowym wydaniu „Tygodnika Szczytno”. Więcej ciekawych informacji, i znacznie wcześniej, przeczytasz w papierowym wydaniu "Tygodnika Szczytno". Zachęcamy do lektury. „Widzimy się” w każdy czwartek. Tygodnik dostępny jest w sklepach: sieci Intermarche, Stokrotka, Delikatesy Centrum, Biedronka, Dino, Lidl... oraz niemal w każdym wiejskim sklepiku w naszym powiecie. „Tygodnik Szczytno” - to się czyta.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama