Upór i wiara uzdrawia...
O Robercie Dziergowskim pisaliśmy dwa lata temu. Wówczas, chory na stwardnienie rozsiane 22-latek nie poruszał się już samodzielnie. Życie spędzał w łóżku i na wózku inwalidzkim. Wszystko wskazywało na to, że już tak zostanie. Dziś Robert chodzi samodzielnie i twierdzi, że po chorobie nie ma śladu. J...
Upór i wiara uzdrawia...
O Robercie Dziergowskim pisaliśmy dwa lata temu. Wówczas, chory na stwardnienie rozsiane 22-latek nie poruszał się już samodzielnie. Życie spędzał w łóżku i na wózku inwalidzkim. Wszystko wskazywało na to, że już tak zostanie. Dziś Robert chodzi samodzielnie i twierdzi, że po chorobie nie ma śladu. Jak do tego doszło? - To efekt mojego samozaparcia oraz wiary, która zaprowadziła mnie do uzdrowiciela. Jestem przekonany, że to główni „sprawcy” mojego wyzdrowienia.
Pierwsze niepokojące symptomy choroby zaczęły się pojawiać już w wieku szkolnym, ale polskiej medycynie, w odróżnieniu od tej w innych krajach, wciąż trudno uwierzyć, że stwardnienie rozsiane pojawia się też u dzieci. Dlatego pewna diagnoza nastąpiła wtedy, gdy Robert skończył 18 lat. - Chodziłem wtedy jeszcze do szkoły. Po maturze podjąłem studia w Toruniu. Początkowo byłem samodzielny, ale choroba postępowała wyjątkowo szybko. Po jakichś dwóch latach nie mogłem się już poruszać samodzielnie i wylądowałem na wózku – opowiada. - Kolejne dwa lata były najtrudniejsze, fatalne. Później uwierzyłem, że mogę wyzdrowieć, a pomogła mi siostra.
O rok starsza Ola, też studiująca w Toruniu, dowiedziała się o uzdrawiających mocach misjonarza z Ugandy, który akurat w Sopocie miał prowadzić mszę. Rodzeństwo pojechało nad morze.
- Msza była tradycyjna, trwała godzinę. Martwiło mnie, że nie miałem z nim kontaktu wzrokowego, ale po celebracji przyjąłem od niego komunię – wspomina Robert. - Później ów misjonarz mówił ile osób z obecnych ma chore gardło czy inne schorzenia. Wymienił także osoby, znajdujące się w tłumie wiernych, które miały problem z klęknięciem. Byłem pewien, że ma na myśli też mnie. Dodał, że teraz już te osoby mogą klękać, są uzdrowione. Nie wierzyłem, bo nie czułem jakiejś szczególnej zmiany, wydawało mi się, że to za szybko.
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41