Karol Michalak to 20-letni mieszkaniec Olszyn. Miesiąc temu, w wypadku drogowym, doznał bardzo poważnych obrażeń. Obecnie jego życie nie wisi już na włosku, ale przyszłość – tak. Tylko bardzo długa, bardzo specjalistyczna i bardzo kosztowna rehabilitacja daje nadzieję, że młodzieniec powróci do zdrowia.
Leczenie, szczególnie w trudnych przypadkach, bywa niezwykle kosztowne. Staje się obecnie zwyczajem, że w takich sytuacjach najbliżsi tych, którzy potrzebują wsparcia, zwracają się o nie do ludzi dobrej woli. Organizowane są internetowe zbiórki i tak też jest w przypadku Karola Michalaka. Rodzina i grupa przyjaciół liczy na pomoc. Można jej udzielić w dwojaki sposób: na stronie zbiórki: https://www.siepomaga.pl/karol-michalak bądź też dokonując wpłat na rachunek Fundacji Votum, nr konta 32 1500 1067 1210 6008 3182 0000, z dopiskiem „Karol Michalak”.
Do tragicznego wypadku doszło 12 sierpnia na krajowej „siódemce” w okolicach Nowego Dworu Gdańskiego. "Hyundai jadąc w kierunku Gdańska najpierw zjechał na pobocze, a następnie uderzył w barierkę i uderzył z dużą prędkością w tył samochodu ciężarowego.” - czytamy w prasowej notatce o tym zdarzeniu. Mł. asp. Joanna Słowik, oficer prasowy KPP w Nowym Dworze Gdańskim. Ustalenie ostatecznego przebiegu wypadku zajmie sporo czasu, gdyż Karol Michalak, jedyny poszkodowany, pozostaje w fatalnym stanie zdrowia i nie może złożyć wyjaśnień.
Z licznych urazów, których doznał, najpoważniejsze były obrażenia głowy. Liczne złamania kości czaszki spowodowały duży obrzęk mózgu. Przez pierwsze trzy tygodnie pozostawał w śpiączce. Leczony w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku już został przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na oddział neurochirurgiczny.
„Karol jest obecnie podłączony do "miliona" rurek i sprzętu medycznego podtrzymującego jego życie. Nie może mówić, ponieważ ma jeszcze rurkę tracheotomiczną. Jest świadomy i utrzymuje kontakt. Jego stan jest stabilny. Obudził się w Matrixie. Będzie potrzebował między innymi opieki neurologicznej, neurologopedycznej, psychologicznej i rehabilitacji ruchowej.” - opisują stan 20-latka jego najbliżsi. - „Teraz nadszedł moment, aby opracować plan rehabilitacji i poszukać odpowiedniego ośrodka dla Karola. Pierwsza przygotuje propozycję rehabilitacji klinika Votum, która współpracuje ze szpitalem i ma dobre rekomendacje. Obecnie czekamy na ostateczną diagnostykę, ale im szybciej rozpoczniemy rehabilitację tym będzie ona łatwiejsza.”
Tym pierwszym etapem przywracania Karola do zdrowia, ma być 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny, bardzo specjalistyczny. Ośrodki „funduszowe” takich ekstremalnych zabiegów nie zapewniają i... nie finansują. Dlatego też, właśnie na pokrycie kosztów tego turnusu, przez rodzinę i znajomych gromadzone są środki. - Miesięczny koszt takiego turnusu to około 30 000 złotych – mówi nam Joanna Zapadka, kuzynka i przyjaciółka młodego człowieka, jedna z organizatorek zbiórki. - Potrzeba więc około 90 tysięcy złotych, ale wierzymy, że wspólnie uzbieramy tę kwotę! Poza zbiórką na siepomaga, uruchomiliśmy też licytację online („Kiermasz Małego Księcia”) i planujemy zorganizować koncert charytatywny na rzecz Karola.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23