Nie tylko nowe mury, czy nowoczesny sprzęt, ale do szpitala w Szczytnie lgną też coraz lepsi specjaliści. Doskonałym tego przykładem jest profesor dr hab. Sławomir Żegleń, znakomity znawca transplantologii i chorób płuc, który właśnie dołączył do kadry naszego szpitala. Będzie konsultował przypadki i szkolił naszych medyków.
Profesor Żegleń to współtwórca programu przeszczepów płuc w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. O takim specjaliście marzy każda placówka medyczna. - Oczywiście, przeszczepów w naszym szpitalu robić nie będziemy, ale dzięki obecności profesora będziemy mogli nauczyć się odpowiedniej diagnostyki i kwalifikacji takich osób do przeszczepów – mówi Dominik Górski, zastępca dyrektora szpitala w Szczytnie. - Pan profesor to ogromna wiedza praktyczna i teoretyczna. W dobie koronawirusa i chorób związanych z płucami, to niewyobrażalne wsparcie.
Profesor dr hab. Sławomir Żegleń, który dołączył do szczycieńskiego zespołu w roli konsultanta, specjalizuje się w diagnostyce i leczeniu chorób płuc i układu krążenia. Od wielu lat jest członkiem i współtwórcą programów transplantacyjnych płuc. Posiada unikatowe kwalifikacje i doświadczenie w zakresie chorób płuc, również tych najrzadszych.
- Liczymy na jego wsparcie merytoryczne, które przełoży się na poprawę opieki nad pacjentami szpitala w Szczytnie – nie ukrywa zadowolenia z obecności profesora Dominik Górski. - Obecność pana profesora w naszej placówce stwarza nowe możliwości dla chorych z niewydolnością oddechowa w przebiegu covid-19.
Jak udało się pozyskać specjalistę takiej klasy do szpitala powiatowego?
W dużej mierze to zasługa doktora Adama Nagajewskiego, zastępcy koordynatora szpitala tymczasowego w Szczytnie do spraw chorób wewnętrznych. Rozpoczął on specjalizację w Zabrzu i tam poznał profesora. W naszej placówce pojawiają się coraz lepsi specjaliści, a za nimi przychodzą kolejni. Ale nie będę ukrywał, że spore znaczenia mają tu też relacje prywatne. W Szczytnie buduje się młoda, ciekawa ekipa doskonałych lekarzy. Każdy chce pracować w dobrej atmosferze, na nowoczesnym i nowym sprzęcie oraz w komfortowych warunkach lokalowych. Dziś szpital w Szczytnie to zapewnia. Mamy nową bryłę, nowy SOR przekształcony w szpital tymczasowym. Doskonały sprzęt. Są tu możliwości do zawodowego rozwoju. Nie mam wątpliwości, że gdyby nie kumulacja tych wszystkich rzeczy, to taki autorytet, jakim jest pan profesor, nigdy by się w Szczytnie nie pojawił. I nawet nie chodzi tu o pieniądze, bo akurat pod tym względem nie jesteśmy konkurencyjni (śmiech).
Czyli to poniekąd też zasługa tego, że w Szczytnie powstał szpital tymczasowy dla chorych na covid19?
Gdyby nie wcześniejsza inwestycja powiatu, to nie byłoby u nas też szpitala tymczasowego. To bardziej zasługa dalekowzroczności władz powiatu oraz pani dyrektor szpitala. Bo przypomnę, że inwestycje szpitalne, jego rozbudowa, budowa SOR, czy lądowiska dla LPR rozpoczęły się dużo wcześniej niż pojawił się u nas koronawirus.
Do czego potrzebny jest wam profesor Żegleń?
Przede wszystkim będzie konsultował pacjentów w szpitalu tymczasowym, tych z niewydolnością oddechowa. Będzie też uczył, szkolił zespół lekarzy w naszym szpitalu, jak właściwe kwalifikować pacjentów do przeszczepu płuc. Będzie to też dość trudne logistyczne zadanie, bo takiego pacjenta będziemy musieli przetransportować do kliniki w Gdańsku. W ubiegły piątek pan profesor spotkał się z dyrekcją i ordynatorami naszego macierzystego, stałego szpitala i zadeklarował chęć współpracy, co wskazuje na to, że pozostanie z nami nawet wtedy, gdy szpital tymczasowy przestanie istnieć.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23