Wtorek, 7 Kwiecień
Imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza -

Reklama


Reklama

Ponad pół wieku przyjaźni... lotników


Kiedy napisałaś o mnie okazało się, że największym zainteresowaniem cieszyła się nie tyle moja wieloletnia praca i działalność, co lotnicza przygoda – mówi Kazimierz Samojluk, emerytowany już, wieloletni prezes GS w Szczytnie. - Ale nie wiesz o tym, że ta przygoda, chociaż od dziesiątków lat nie siedziałem za sterami samolotu, wciąż trwa...



Trwałość lotniczej przygody Kazimierza Samojluka ma postać... jego kolegów ze Szkoły Orląt. Zgłębiali tam lotniczo-wojskową wiedzę u schyłku lat 60. ubiegłego stulecia.

 

- Nasz rocznik był wyjątkowy – mówi Kazimierz. - Przez te wszystkie lata niemal każdego roku organizujemy zjazdy i bardzo częste spotkania w mniejszym bądź szerszym gronie. W tym roku dużego zjazdu nie zrobimy, ale chociaż w mniejszym gronie udało nam się spotkać.

 

Ponad półwieczna przyjacielska więź, zrodzona we wczesnej młodości, do domu Kazimierza Samojluka w Starych Kiejkutach przywiodła kilku kolegów.

 

- Jeden musiał już wyjechać, ale pozostali są, spędzą u mnie cały tydzień, nie pierwszy raz zresztą – mówi gospodarz. - Jest dokładnie tak, jak mówi Kaziu – uzupełnia Bogumił Kowalewski z Gdyni, który przez lata, jako oficer wychowania fizycznego w lotnictwie Marynarki Wojennej dbał o to, by piloci byli nieustająco zdatni do służby i latania. - Pada hasło, że może byśmy się spotkali, a każdy z nas tylko zerka w kalendarz, jakie plany i co można przełożyć czy przesunąć – uzupełnia Leszek Kamiński z Warszawy, który po kilku latach spędzonych w lotnictwie wojskowym przesiadł się na maszyny cywilne, za to w egzotycznych liniach: Somalii czy Kongo.

 

 

Najdłużej, bo 20 lat, spędził w mundurze Włodzimierz Wojciech Woźniak z Gdyni, chociaż – jak podkreśla – pilotem wciąż jest, nawet jeśli obecnie zajmuje się oprowadzaniem wycieczek. Ale za to po dziwnych krajach, głównie po Ziemi Świętej, i dziwnych ludzi, bo nie tylko z Polski, ale z różnych krajów, nie tylko europejskich. Był też współtwórcą, a później dyrektorem pierwszej prywatnej linii lotniczej w Polsce.

 

- Powstała na początku lat 90. we współpracy z Francuzami. Nazywała się EL-GAZ i utrzymała trzy lata – wspomina.


Reklama

 

Mimo że panowie spotykają się często od wielu dziesięcioleci, wciąż nie brakuje im tematów do rozmów i wspomnień. A jest ich wiele, bo też i życie każdego z nich było dość barwne. Pan Leszek - na przykład – kilka lat pilotował rządowe tupolewy. Akurat na przełomie ustrojowych „epok”, więc na pokładzie samolotu bywał i Edward Gierek, i Piotr Jaroszewicz, a później – także Lech Wałęsa.

 

- Obsługiwałem także drugą wizytę Jana Pawła II w Polsce, chociaż leciałem drugim samolotem, w którym znajdowali się liczni przedstawiciele Kurii Rzymskiej – przyznaje.

 

Chętnie wspominają swoje początki. - Chętnych do Szkoły Orląt (Oficerska Szkoła Lotnicza w Dęblinie) co roku było jakieś 2,5, nawet do 3 tysięcy ludzi. Przyjmowano 120, a w naszym roczniku skończyło nas raptem 67. Szanse mieli tylko ci, którzy już wcześniej zdobyli jakieś doświadczenie, na przykład w aeroklubach. To był zresztą jeden z podstawowych warunków przyjęcia do szkoły – opowiadają. - Przez cały czas szkoły i później, w służbie, obowiązywały żelazne procedury, prawie reżimowe, bezwzględnie przestrzegane. Nikt się nie buntował, bo każdy miał świadomość ogromnej odpowiedzialności, jaka na nas spoczywa. Siadając za sterami pilot musiał być nie w stu, ale w dwustu procentach sprawny fizycznie i psychicznie, i niedopuszczalne były żadne odstępstwa. - Na przykład, żeby pilotować rządowy samolot, trzeba było mieć za sobą co najmniej kilka lat służby i co najmniej pięć tysięcy godzin w powietrzu – wskazuje na dawne normy Leszek Kamiński.

 

W ich wieloletniej przygodzie powietrznej i żołnierskiej nie brak dobrych i złych wspomnień. Jeszcze w szkole byli np. statystami, kiedy powstawał któryś z odcinków „Czterech pancernych i psa”.

 

Reklama

- Później, podczas wydarzeń grudniowych w 1970 roku, nasza grupa przyjaciół, jak zawsze, dowcipkowała i żartowała. Ponieważ nie byliśmy dość przejęci wydarzeniami, zostaliśmy uznani za niepewnych ideologicznie i spędziliśmy czas alarmów w odizolowanej sali. Nie wpuszczono nas na tzw. pierwszą linię frontu – opowiada Włodzimierz Woźniak, dla przyjaciół Wojtek. - Nie jest tajemnicą, że w tamtych latach na wojskowym wyposażeniu znajdowały się głównie rosyjskie Iły i Migi, dziś już do obejrzenia właściwie tylko w muzeach. Ale ja miałem okazję uczestniczyć w historycznym wydarzeniu: wykonałem ostatni lot ostatnim Iłem-28, jaki był na wyposażeniu polskiego wojska.

 

Dawni oficerowie wojskowego lotnictwa, choć dziś już w zacnym wieku, wciąż mają w sobie dość energii i wigoru, by nie tylko wspominać, ale i pracować. Podczas spotkań dzielą się przeszłością, ale rozważają też teraźniejszość, nie stronią od przyszłości. W swych poglądach bywają odmienni tak, jak różne są ich charaktery i temperamenty. Spierają się, żywo dyskutują, przerzucają argumentami, jak np. w kontekście katastrofy smoleńskiej, ale bez nadmiernych emocji, bez agresji tak powszechnej w publicznej debacie.

 

- Każdy z nas ma swoją teorię, czasem się nie zgadzamy, ale kłócimy, nie tracimy z oczu tego, co najważniejsze, naszej wieloletniej przyjaźni. Po prostu różnimy się pięknie – wyjaśniają zgodnie.

 

 

 

 

Fot. Przyjaciele z ponad 50-letnim stażem (od lewej): Bogumił Kowalewski, Włodzimierz „Wojtek” Woźniak, Leszek Kamiński i Kazimierz Samojluk.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama