Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

O prawie – felieton Jerzego Niemczuka


Nie mam dobrych doświadczeń z sędziami. Ponad pół wieku temu zostałem oskarżony o dezercję. Nie pojechałem na obóz wojskowy, ale wysłałem do studium wojskowego zwolnienie. Zwolnienie było lewe. Zajęty byłem studiami cywilnymi i utrzymywaniem mojej miłości z dobrze płatnej pracy fizycznej w wakacje.



Sąd wojskowy jednak nie kwestionował legalności zwolnienia, a jedynie niedotrzymanie procedur. Mimo choroby powinienem się pojawić na obozie w Morągu ze zwolnieniem i wtedy zostałbym odesłany do domu, nie ponosząc żadnej kary. Skazano mnie na rok więzienia i wysoką grzywnę. Dzięki wstawiennictwu prokuratora dostałem karę w zawiasach. Gorliwy sędzia miał przed sobą studenta, który brał udział w marcowym strajku na Uniwersytecie Warszawskim. W tym czasie moich kolegów wysyłano do karnej kompanii.

 

Purysta prawny przytoczyłby pewnie rzymską maksymę – dura lex sed lex. Czyli twarde prawo, a jednak prawo.

 

Lata później doświadczyłem jako świadek w sprawie rozwodowej w Szczytnie także sędziowskiej arogancji. Drobnej, ale utkwiła mi z pamięci. Składając zeznanie oparłem dłonie o pulpit. Sędzia uznała, że to przejaw lekceważenia i zbeształa mnie w ostrych słowach, co mi się do tej pory wydaje przesadą. Ale opierać się postanowieniom sądu przestałem, żeby ze świadka nie stać się oskarżonym.

 

„Ruki pa szwam”, jak się wciąż powiada za wschodnią granicą, gdzie przepisy prawa nie obowiązują władzy i każdy niezależnie myślący człowiek, może zostać oskarżony, że jest agentem Zachodu.

 

Na podstawie osobistych doświadczeń mógłbym żywić urazę do systemu sprawiedliwości. W każdej sprawie biorą udział dwie strony sporu i jedna wygrywa, a druga odczuwa przegraną jako krzywdę wyrządzoną przez sąd, stąd zapewne ta niechęć „doświadczalna” buduje o tej ważnej dla demokracji służbie złą opinię.


Reklama

 

Zręby nowoczesnego prawa powstały na wiele lat przed narodzeniem Chrystusa i do dzisiaj pozostają aktualne, co wybrzmiewa w paremiach, czyli w rzymskich maksymach prawnych, które podobno są udręką studentów, a we mnie budzą zachwyt swoją mądrością.

 

Zacytuję po polsku kilka, żeby pokazać jak nowocześnie brzmią one po tysiącach lat:

Nikt nie jest zobowiązany do niegodziwości.

Zamiar karalny jest nawet wtedy, kiedy nie nastąpił skutek.

Niech będzie wysłuchana i druga strona.

Myśl nie podlega karze.

Dobry obyczaj powinien naprawić to, co wprowadził zły.

 

Wielu uznaje dekalog uznaje za źródło moralne i podstawę prawa naturalnego. Profesor Ireneusz Ziemiński mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że bliźnim w dekalogu jest tylko prawowierny Izraelita: ale już nie jego żona, niewolnik, niewolnica (Wj 20, 17). Podobnie bliźnimi nie są Kananejczycy, których podbili Izraelici przy pomocy Boga, a których Jezus nazywał psami, niegodnymi jeść ze stołu pańskiego, chyba że uwierzą w niego jako Mesjasza (…)

 

Na dyskryminujący charakter dekalogu wskazywała już w ubiegłym stuleciu Maria Ossowska, podkreślając, że musiał zostać napisany przez Mojżesza, a nie jego żonę, i raczej przez rodzica niż dziecko. Kobiety, podobnie jak dzieci, to część inwentarza mężczyzny, co jest dzisiaj bliskie także niektórym radykalnym politykom prawicy w Polsce. Osobiście radziłbym dużą ostrożność w powoływaniu się na Biblię jako wzorzec moralnego postępowania.

Reklama

 

Bliżej mi do moralnej wrażliwości prawa rzymskiego niż do dekalogu.

Prawne autorytety rozróżniają lex i ius. Czyli prawo i sprawiedliwość.

 

Zdarzają się wyroki, w których bezduszne stosowanie litery prawa budzi poczucie niesprawiedliwości i zrozumiały sprzeciw. Prawo pozwala się jednak od nich odwołać, a sądy wyższej instancji naprawiają błędy poprzedników, kiedy działają niezależnie do władzy i nie ulegają naciskom.

 

Podporządkowanie sędziów władzy łamie kręgosłup sprawiedliwości, z czego zbyt wielu rodaków nie zdaje sobie sprawy.

Jerzy Niemczuk



Komentarze do artykułu

Olek

Panie autorze niech się pan lepiej nie wypowiada na temat biblii. Oczywiście, żydzi mieli swoje poglądy na temat bliźniego i to poniekąd co pan napisał jest prawdą. Jednak chrześcijanie opierają się na nauce Jezusa, a ten jednoznacznie w Nowym Testamencie określił kto jest bliźnim. Jest takie powiedzenie: „Jeżeli ktoś się zna na wszystkim, to się zna na niczym”. Czytam te pana felietony, ale… zresztą nie będę kończył.

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama