Czwartek, 6 Październik
Imieniny: Flawii, Justyna, Rajmunda -

Reklama


Reklama

Morze, góry i Mazury - felieton pastor Andrzeja Seweryna


Jedną z dziedzin sportu, w której Polacy odnieśli wiele spektakularnych sukcesów, jest himalaizm, czyli zdobywanie najwyższych szczytów świata – latem i zimą. Takie nazwiska jak: Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki, Jerzy Kukuczka czy Leszek Cichy - wpisały się złotymi zgłoskami na kartach historii światowego himalaizmu. Jako zwyczajni ludzie zadajemy sobie czasem pytanie: co nieodparcie ciągnie największych wspinaczy górskich na najwyższe szczyty i dlaczego ryzykują własnym życiem podejmując coraz bardziej niebezpieczne wyzwania na granicy ludzkich możliwości?



Doświadczanie majestatu piękna niebotycznych szczytów, przezwyciężanie swoich własnych ograniczeń, przygoda, współzawodnictwo, pasja? Pewnie wszystkie te czynniki razem.

 

Dzisiaj będzie o górach i Mazurach, ponieważ wiele osób zadaje sobie teraz pytanie: gdzie najlepiej spędzić zbliżające się wakacje? Czy wybrać się na wycieczkę lub wczasy za granicę do ciepłych krajów, choć to nadal nie będzie tak łatwe, jak dawniej z powodu pewnych obostrzeń związanych z podróżami – szczególnie lotniczymi? Czy też pozostać w kraju i zaszyć się gdzieś nad morzem, skoro zapowiadają ponoć upalne lato, a może w górach? A najlepiej na Mazurach – tak osobiście uważam.

 

Jedni lubią szum morskich fal i kąpiele w słonej wodzie, inni nostalgię i spokój nad mazurskimi jeziorami, oczywiście nie tymi obleganymi przez ludzi, bo tam spokoju i nostalgii latem nie uświadczysz. Jeszcze inni z kolei wolą góry, wspinaczki, czasem zmagania z niebezpieczną pogodą i inne przygody na górskich szlakach. Wszystko jest kwestią własnych upodobań i doprawdy trudno odkryć, dlaczego jedni lubią wodę, nieważne czy jest ona słona czy słodka, a inni skały i wchodzenie z wielkim wysiłkiem na niższe czy wyższe szczyty.

 

Natomiast szczytem bezmyślności jest ciągłe siedzenie przed telewizorem i nieruszanie się wcale, choć niestety taką „dyscyplinę” uprawia całkiem sporo ludzi. I niech mi nie mówią, że ich nie stać na wycieczki i wakacje, bo na spacer do lasu można się wybrać zawsze i to bez wielkich nakładów finansowych.

 

A skoro zacząłem od himalaizmu i zdobywania najwyższych szczytów świata, więc chciałbym powiedzieć, że o górach można przeczytać w Biblii wielokrotnie. Tylko w Starym Testamencie słowo „góra” występuje ponad 500 razy. Ponadto warto wiedzieć, że góry albo szczyty mają głęboki sens teologiczny, symbolizują one bowiem bliskość Boga i człowieka oraz miejsca objawienia Bożej prawdy.


Reklama

 

Tak było na górze Synaj, gdzie Pan Bóg objawił Mojżeszowi i Izraelowi swoje Prawo (Wj r. 19-20). Z kolei na górze Moria Abraham był gotów złożyć syna Izaaka na ofiarę Bogu (Rdz r. 22). Po wielu latach obudowano to miejsce i zbudowano tam święte miasto Jerozolimę. Na szczycie góry Karmel Eliasz modlił się o deszcz, a wcześniej pokonał 450 proroków Baala (1 Król r.18).

 

Również w Nowym Testamencie spotykamy górę przemienienia, Górę Oliwną, Golgotę czy też inne góry, gdzie Jezus szedł, by mieć rozmowę z Bogiem Ojcem na osobności. Wszystkie te miejsca łączy to, że na szczytach gór ludzie doświadczali szczególnych przeżyć z Bogiem, który był blisko nich! Były to jednak chwile szczególne, spędzane najczęściej na osobności, a nie w rozentuzjazmowanym tłumie, po których musieli schodzić w dół i prowadzić życie w dolinach.

 

Ludzie nie mieszkają przecież na szczytach gór, bo tam jest niedostatek tlenu, panuje niska temperatura i brakuje pożywienia. Ludzie mieszkają w dolinach, gdzie budują domy, gdzie jest dość wody i pożywienia oraz jest ciepło i przyjaźnie.

 

Z symboliki górskich szczytów jako szczególnie wzniosłych przeżyć duchowych z Bogiem wynika ciekawa lekcja dla nas. Potrzebujemy takich chwil, nie w tłumie, ale sam na sam z Bogiem. Nie możemy jednak żyć tylko takimi wzniosłymi chwilami. Trzeba ze szczytów naszych duchowych uniesień wracać w dolinę naszej codzienności i żyć w sposób święty i podobający się Bogu, który zachęca nas, „abyśmy prowadzili życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i godnością” (1Tym 2,2). Jeden z poetów- pieśniarzy napisał: „Po prostu z Jezusem żyć, zwyczajnie, bez wielkich słów, każdy dzień powierzać Mu, zawsze przy Nim być”.

Reklama

 

Czy spędzasz czas z Bogiem na osobności i czy są to dla ciebie wzniosłe chwile na duchowych szczytach? Czy masz świadomość, że trzeba umieć żyć również i przede wszystkim w dolinie i na nizinach – tam okazywać się człowiekiem wiernym Bogu, żyjącym bez wielkich słów i egzaltacji, lecz w duchu wiernej miłości do Stwórcy? Psalmista powiedział: „Oczy moje wznoszę ku górom. Skąd nadejdzie mi pomoc? Pomoc moja jest od Pana, który uczynił niebo i ziemię” (Psalm 121,1-2). Skąd ty oczekujesz pomocy, kiedy w dolinie twojego życia zapada mrok lub ciemność? Czy potrafisz przejść przez nią zwycięsko – z wiarą i całkowitym zaufaniem do Pasterza twojej duszy?

 

W sensie duchowym wszyscy powinniśmy więc kochać „góry”, by być bliżej Boga i doświadczać ekscytujących chwil w Jego obecności. Ale sztuką jest życie w dolinie, zwyczajnie i na co dzień z moim Bogiem. Najlepiej na Mazurach…

Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Herb Rekownicy wymyślił Krzysztof Połukord
    Panie Połukord, podobno Pan też posiada herb. Czy może się Pan nim pochwalić publicznie?

    Ciekawy


    2022-10-05 17:07:00
  • Herb Rekownicy wymyślił Krzysztof Połukord
    A miałem nadzieję, że p. Połukord nie stanie do walki z opinią publiczną. Ale skoro tak, to zabiorę głos po raz drugi. Być może nie zrobiłbym tego, gdyby p. Połukord nie przytoczył przykładu herbu Szczytna na powtarzalność pewnych motywów herbowych. A zatem. Proszę mieć pretensję do publikatora, który nazwał Pana autorem herbu Rekownicy. Można byłoby sprostować od razu, że to nie herb, a logo (wówczas nie byłoby dyskusji). I tu jest właśnie to, co mnie zdetonowało. Jak można porównywać historycznie ukształtowane herby - naszego miasta, czy też innych miast wymienionych przez Pana, które posiadają herby podobne do naszego (proszę zwrócić uwagę, gdzie są one położone) - do produkowanych obecnie \"herbów znaków\" miejscowości, które dość świeżo uzyskały status miasta, a w związku z tym czerpią motywy z herbów już istniejących. Niemniej - czy to logo, czy to herb Rekownicy - nie jest to oryginalny projekt, z czym Pan się może zgadzać, albo nie. PS. jednak umie Pan szukać obrazem.

    Taki sobie czytelnik


    2022-10-05 15:56:12
  • Policjanci „wyłapują” narkotyki w Wielbarku
    Nareszcie się za to wzięli. Może już przestaną przymrużac oczy na to co się tu dzieje

    Wielbarszczanka


    2022-10-05 14:52:57
  • Czy grozi nam powtórka Czarnobyla? Do Szczytna dotarły tabletki z jodkiem potasu
    elektrownie ukraińskie sa oddalone ponad 1000km, Czarnobyl był blisko. są to reaktory zupełnie inne niż tamten. sianie paniki. żeby ludzie nie widzieli szwindla z węglem.

    Waldi


    2022-10-05 10:20:16
  • Herb Rekownicy wymyślił Krzysztof Połukord
    Kilka słów wyjaśnienia. To był konkurs na logo (ZNAK GRAFICZNY) z następującym wymogiem: logo musi być tematycznie powiązane z rybami, z rybołówstwem. Pisał o tym TSz: https://tygodnikszczytno.pl/Rekownica_chce_miec_logo-n11341.html?fbclid=IwAR3Y7WP_C6U1MEkI1SLhjDKC5EyA0i-NQIkR1BLlu7Zd4CeQN8G-c0PWxvY Zwyciężył znak graficzny o formie, czyli wyglądzie - herbu, powtarzam ZNAK GRAFICZNY. „Imć Pan Zagłoba” skopiował i wkleił ogólnie dostępny tekst nie mający zastosowania do znaków graficznych, a dotyczący heraldyki. Panowie (Panie) „O ja” i „ja też” wyjaśniam Wam: wiele symboli powtarza się w herbach, ryba jest w np. herbie Kobylanki, a czy jest takich herbów aż 20 to nie wiem, była prośba o przesłanie tych pozostałych 19 i nie została do tej pory zrealizowana. Powtarzanie się elementów w herbach jest normalnością. Przykładowo herb Szczytna z racji zawierania jelenia podobny jest do herbu Złotowa, Piły, Jeleniej Góry, Rzepina, powiatu brodnickiego, Nowej Słupi itd. Dlaczego zaprojektowałem taki ZNAK GRAFICZNY? Wymagano, aby zawierał elementy związane z rybactwem. W moim projekcie rybactwo symbolizuje ryba (płoć) i woda jednego z trzech jezior położonych wokół Rekownicy (Konik, Rekowe, Głęboczek) o kolorze niebieskim. Dodałem do tego trzy świerki symbolizujące lasy roztaczające się wokół Rekownicy, umieszczając je na tle słonecznego nieba (żółte tło). Próbowałem jeszcze umieścić symbole grzybów z których słyną lasy wokół Rekownicy, ale burzyło to kompozycję i powodowało chaos graficzny i dlatego odstąpiłem od tego. Aż dziwne, że sprawa na pozór banalna, a wywołała tyle komentarzy - emocji. Czyżby komentarz „Anny” był zasadny ? Pozdrawiam Panią i wyjaśniam czemu nie spotykamy się: sunia nie może odbywać takich spacerów jak dawniej ze względu na stan zdrowia.

    Krzysztof Połukord


    2022-10-05 09:59:41
  • Czy grozi nam powtórka Czarnobyla? Do Szczytna dotarły tabletki z jodkiem potasu
    Ja tam jestem rozczarowany, liczyłem na jakieś szczepionki Pfizera chroniące w 100% przed promieniowaniem.

    ehhh


    2022-10-04 21:38:42
  • Herb Rekownicy wymyślił Krzysztof Połukord
    Komentarz Nick Cage do Anny: to nie wypada aby mężczyzna, mający kobiety w domu córkę i żonę, zachowywał się tak niestosownie wobec kobiety, przeginasz Panie T.S.

    Obserwator


    2022-10-04 21:02:53
  • Basen ruszy we wrześniu. Kto będzie mógł z niego korzystać?
    Do Macx; To jedź a nie się unosisz

    Kuba


    2022-10-04 18:01:06
  • Herb Rekownicy wymyślił Krzysztof Połukord
    Anka weź polopirynę, tylko już nie doodbytniczo a normalnie. Nie pomoże, ale będziesz miała co robić.

    Nick Cage


    2022-10-04 15:49:23
  • Dino i Biedronka wbijają się do Dźwierzut (zdjęcia)
    A te prywatne grunty to kogo? Szydlika czy kogoś z radnych? :)

    marian


    2022-10-04 13:46:27

Reklama