Poniedziałek, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Michał Wojciechowski – przykład przyszłości... (rozmowa "TSZ")


Powszechna opinia głosi, że współczesna młodzież jest "odporna" na wiedzę, prospołeczne postawy, a tym bardziej aktywność. I takie twierdzenie jest tyleż nieprawdziwe, co wręcz obraźliwe dla tych, którzy żyją nie tylko teraźniejszością, ale i przyszłością. Żywym dowodem jest właśnie 17-letni Michał z Jedwabna. O jego młodzieńczej "odmienności" rozmawiamy.



Jesteś jeszcze uczniem...

 

"Sobiecha", trzeciej klasy, o profilu biologiczno-chemicznym. Gdy wybierałem szkołę i ten profil, moim celem było zostać zawodowym strażakiem, a więc uczyć się dalej w oficerskiej szkole pożarniczej. Tam zaś brany jest pod uwagę m.in. wynik matury z biologii.

 

Mówisz: "gdy wybierałem szkołę". Coś się zmieniło?

 

Ostateczny cel nie, ale jaką drogą pójdę to kwestia przyszłości. Można zostać strażakiem zawodowym z takiego naboru "z ulicy", lecz głównym zamierzeniem jest pójście w ślady przyjaciela – Kuby, który obecnie jest już kadetem w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Podkreślasz "strażakiem zawodowym"...

 

Bo ochotnikiem już jestem... od urodzenia. Tata jest prezesem OSP w Jedwabnie, cała rodzina do straży należy, więc – jak to często podkreślam – połknąłem to strażactwo wraz z pierwszym oddechem. Gdy już tylko mogłem, to towarzyszyłem tacie i innym krewnym we wszystkich możliwych działaniach OSP. Nie było w Jedwabnie takiej typowej drużyny dziecięcej, ale gdy tylko mogłem, wstąpiłem do młodzieżowej, a od ponad roku mam możliwość reprezentowania seniorskiej drużyny sportowo-pożarniczej.

 

A, to wybór drogi zawodowej jest już w pełni zrozumiały. Jednak z tego, co słyszę, twoje zainteresowania mogłyby cię w przyszłości zaprowadzić... no nie wiem... może do Sejmu albo nawet i Pałacu Prezydenckiego...

 

Przyznam, że chciałbym (śmiech). A że interesuję się prawem, funkcjonowaniem administracji, zasadami, które tam rzadzą, to fakt. Chociaż – jak na razie – tylko na szczeblu samorządowym, lokalnym. I to zainteresowanie procentuje. Okazało się, na przykład, korzystne dla mojej macierzystej jednostki OSP.

 

W jaki sposób?

 

Chciałem, aby część funduszu sołeckiego została przeznaczona na potrzeby OSP. Napisałem odpowiedni wniosek. Początkowo budził on urzędnicze wątpliwości. Na zebraniu sołeckim jednak wniosek został zaprezentowany i jednogłośnie poparty.

 

Mimo wszystko, zainteresowanie sprawami lokalnymi, prawem samorządowym jest dość rzadkie wśród młodych ludzi. Skąd to się wzięło u ciebie?

 

Zaczęło się już sporo lat temu, kiedy nasza jednostka rozpoczęła starania o nowy samochód. Po intensywnych działaniach pozyskaliśmy dofinansowanie. Już w czasie tych poszukiwań zacząłem szukać, sprawdzać, jak to rozwiązują inne samorządy. Interesowało mnie też, jakie wymagania techniczne stawiane są takim pojazdom. Przejrzałem z grubsza licząc kilkaset Biuletynów Informacji Publicznej samorzadów z całej Polski. Analizowałem, w czym też pomagał mi tata, ogłoszenia o przetargach dotyczących zakupu samochodów strażackich, a głównie SIWZ czyli specyfikacje istotnych warunków zamówienia. W wielu z nich były ciekawe rozwiązania dotyczące wyposażenia pojazdu i takie sobie notowałem. Ostatecznie, gdy już z Komendy Głównej PSP udało się uzyskać ponad 500 tysięcy na ten samochód, gmina dołożyła ponad 300 tysięcy i ogłosiła przetarg. Wtedy moje pomysły i ustalenia z badania innych ogłoszeń i wymagań okazały się przydatne. OSP w Jedwabnie otrzymała nowy samochód na początku tego roku, dokładnie taki, jaki chcieliśmy mieć. Ale przeglądanie BIP-ów – można powiedzieć – weszło mi w krew, a jest to naprawdę niezłe źródło wiedzy o działalności samorządów.


Reklama

 

Z jakimś szczególnym ukierunkowaniem?

 

Interesują mnie głównie inwestycje. Analizuję budżety gmin. Oglądam nagrania z obrad sesyjnych, chociaż te głównie z gminy Jedwabno. Uczestniczyłem też w przygotowaniu i realizacji trzech projektów w ramach programu "Równać szanse". To inicjatywa grupy młodzieży z Jedwabna, a projekty są realizowane pod szyldem gminnej biblioteki. To mnie zachęciło do – można powiedzieć – do własnego rozwoju. Dowiedziałem się o szkoleniu młodzieżowych liderów, napisałem wniosek, w którym biblioteka kierowała mnie na to szkolenie. Zakwalifikowałem się i w lipcu takie tygodniowe szkolenie odbyłem. Uzyskałem certyfikat.

Minęło kilka miesięcy. Jakoś wykorzystałeś już tę nową wiedzę i umiejętności?

 

Napisałem projekt, też w ramach programu "Równać szanse". Był to nabór skierowany niejako do absolwentów powyższego szkolenia. Wnioski mogły składać osoby, które teraz czy wcześniej uzyskały miano młodzieżowego lidera. Nie wiem, ile ich złożono, ale 100-procentowe dofinansowanie - 3 tys. zł, otrzymało tylko pięć, w tym też mój projekt.

 

Już jest realizowany?

 

Już się zakończył. Trwał dwa miesiące: wrzesień i październik. Celem było nagranie filmu o OSP w Jedwabnie. Zresztą na facebookowej stronie "Tygodnika" też można go obejrzeć.

 

Kolejne zamierzenia?

 

Pomysłów nie brakuje, tylko czasu brak. Za rok matura, rozpocząłem kurs na prawo jazdy, przygotowuję się też powoli do odbycia kursu podstawowego jako strażak ochotnik, do którego przystąpię, gdy tylko skończę 18 lat.

Jak do twoich nietypowych dość zainteresowań podchodzą rówieśnicy?

 

W szkole za wiele o swoich zainteresowaniach nie rozmawiam, tam tematem jest głównie szkoła i wszystko to, co jest z nią związane. Ale i tu już nabyte, pozaszkolne umiejętności się przydają. Wraz z grupką kolegów szkolimy uczniów "Sobiecha" z zakresu pierwszej pomocy. Natomiast w środowisku, wśród kolegów w Jedwabnie, ale i wśród osób starszych dominuje zdziwienie, że... mi się chce. Młodsi nie pytają za wiele, bo nie wiedzą właściwie, co to BIP. Starsi pytają, czy nie wolałbym np. wyjść gdzieś z kolegami, pograć w jakieś gry komputerowe itp., i czy mi czasu nie szkoda. A mi nie szkoda, chociaż przyznam, że to moje grzebanie w BIP-ach ma jeden zasadniczy cel: poszukiwanie informacji czy, gdzie i jak dałoby się pozyskać pieniądze na doposażenie mojej jednostki OSP, by coraz bezpieczniej oraz skuteczniej nieść pomoc.

 

Wcześniej jednak nie polemizowałeś z moim stwierdzeniem, że interesują cię też w przyszłości funkcje władcze...

 

Nie ukrywam, że kiedyś chciałbym mieć swój udział i większy wpływ na to, jak wygląda rzeczywistość w naszej gminie. Oczywiście, myślę lokalnie, bo nie wierzę, bym miał zostać prezydentem. Może posłem... ale to bardzo odległa przyszłość.

Reklama

 

W naszym kraju taka kariera władcza jest niemożliwa bez aktywności politycznej, bez członkostwa partyjnego...

 

Lokalnie, na szczęście, partyjność nie jest aż tak ważna, jak na szczeblu krajowym. W niektórych samorządach zbytnie rozpolitykowanie wręcz szkodzi. Zresztą po samorządowych wynikach wyborczych z ostatnich lat widać, że w przypadku niewielkich gmin przynależność partyjna w ogóle nie jest brana pod uwagę.

 

Czy już, jako zaledwie 17-latek, masz swoje poglądy? Jesteś bardziej konserwatystą czy liberałem?

 

Mam, ale są one – jak na razie – moją prywatną sprawą. I nie tyle moje poglądy są ważne, co cele. A ja po prostu chciałbym, żeby lokalnie żyło się lepiej.

 

To akurat cel, który głoszą niemal wszyscy obecnie rządzący, na każdym szczeblu...

 

Głoszą, ale nie zawsze albo w niewielkim stopniu słuchają tych, o których potrzeby teoretycznie zabiegają. Druga rzecz, że ludzie, głównie młodzi, nie zawsze sami wiedzą, czego chcą, a jeszcze rzadziej, sami chcą się zaangażować. W Jedwabnie od rówieśników i nieco starszych osób często słyszę, że zamierzają wyjechać, że tu nic się nie dzieje, że nie ma perspektyw... Ale chyba od nikogo nie usłyszałem jakiegokolwiek pomysłu, jakiejś propozycji: jak ten głoszony marazm przełamać. Czy i co mogłyby te osoby zrobić, by zmienić krytykowany stan rzeczy.

 

Narzekanie to taka nasza narodowa przypadłość...

 

Też to widzę. Chcielibyśmy nie wiadomo co i jednocześnie oczekujemy, że ktoś (czyli przede wszystkim władza) nam to da.

 

A ty? Masz jakiś pomysł?

 

Warto może po prostu dać szansę ludziom. Słuchać innych, ludzi reprezentujących różne grupy: wiekowe, zawodowe... Im wiecej pomysłów, tym większa szansa na to, by ostateczne decyzje faktycznie służyły lokalnej społeczności. Dlatego chciałbym, żeby powstała Młodzieżowa Rada Powiatu. W wielu innych samorządach taka rada działa i ma spore sukcesy.

 

W wielu innych, wg mnie, w naszych też, głównie miejskim i powiatowym, vox populi jest traktowany jako potencjalna konkurencja. Ci, którzy zaczynają być zbyt aktywni, mogą się stać zbyt popularni i "odebrać" mandaty...

 

Ale to jest nieuchronne, naturalna kolej rzeczy. Przecież nadejdzie taki czas, bo nadejść musi, kiedy my – dzisiejsza młodzież – zastąpimy obecnych radnych, wójtów, burmistrzów... Czy nie lepiej więc, byśmy się tych ról już zaczęli uczyć?



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Jakby Letkiewicz przebrał się za inkwizytora albo krzyżaka miało by to większy sens. Wierzący SS-man. Oni chodzili do kościoła, żeby je grabić.

    Taki Tam


    2022-08-05 12:21:08
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Nazistowskimi symbolami wytatuowani są bojownicy Azow, może ten \"człon\" z zespołu Hunter w ten sposób okazał swoją solidarność z ukraińskimi nazi-banderowcami?. Nie życzę sobie by ten squrwiel pokazywał się w Szczytnie....WON NA UKRAINU! Przypomnę ci pajacu z zespołu, że tu, w Polsce, w takich strojach nazistowscy Niemcy, mordowali moich rodaków, świnio.


    2022-08-05 12:10:16
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Torze, wstyd to obrażać innych. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Słabo to wyglądało, a Szczytno nie pierwsze zwróciło na to uwagę. Letkiewicz niech nie ściemnia.

    Olek


    2022-08-05 11:43:57
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    szkoda, że Hans Kloss już nie żyje. Należało go niezwłocznie aresztować za noszenie hitlerowskiego munduru. W Szczytnie nie ominęła by ta przyjemność

    Jamka Lech


    2022-08-05 11:42:34
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Panie Letkiewicz dobrze pan wie, że nie pierwszy raz są pretensje o ten mundur. Dobrze wiecie, że niektórym środowiskom to nie pasuje, a wy gracie to samo. Jak się mówi A trzeba powiedzieć też B, a nie miotać się w tłumaczeniach. Niemcy mieli na klamrach historyczny napis, który nic dla nich nie znaczył, a wy ukazujecie ich jako gorliwych katolików, którzy walczą w imię Boga i porównujecie to z Radiem Maryja. Dla mnie słabo to wyglądało. A i jeszcze, może Pan Pardo powie o atmosferze w Kantata w związku ze śpiewanymi tekstami Huntera,


    2022-08-05 11:05:06
  • Czy narkotyki zalewają Wielbark?
    Głupie usmieszki jak się porusza temat narkotyków w mopsie w Wielbarku

    Ewa


    2022-08-05 10:51:05
  • 11 mln zł – tyle może kosztować nowa remiza
    Jasne, stać na to gminę. Nie zapomnijcie o sali na bankiety dla lokalnej elyty, jakie urządza się np. w czasie dożynek. No i przewodniczacy RG też strażak. Tylko słyszę, że nie będzie czym polewać: z ujęciu wody w Orżynach w kilku wsiach co kilka dni puste krany!!!

    sąsiad


    2022-08-05 10:50:41
  • Tężnia powstaje kosztem amfiteatru, Nauczycielskiej i Królowej Jadwigi
    Kiersikowski czy ty masz choć elementarną wiedzę o finansach miejskich czy tylko wiedzę poglądowa z Gawrzyjałki? Zgłaszane przez ciebie wnioski to wstyd ,,zgłaszam ale wycofuję\"

    Brak kompetencji radnego


    2022-08-05 09:19:22
  • Mazurska rybna wspólna sprawa, czyli budują raj dla wędkarzy
    Uważam ze incjatywa jest wspaniała Jeżdżę na te jeziora od conajmniej 30 lat i co rok jest gorzej .Świadomość wędkarza to jest podstawa ale i świadomość rybaków to tez bardzo ważna spraw Sam byłem świadkiem jak rybacy zabierali z jeziora z odłowu na zyzdroju dużym niewymiarowe szczupaki nie wspomnę o linach pełnych ikry i mlecza !!!! Wiec jak ma ta ryba się rozmnażać .Gdy zwróciłem uwagę odpowiedz była taka proszę do szefostwa a nie do nas. A przepraszam byłem świadkiem zarybiania jedna bańka od mleka szczupakami tak maleńkie ze okoń odrazu cześć wyciol Jeżeli ma być lepiej to niezbędne są częste kontrole wędkarzy ale i rybaków

    Zygmunt Zalewski


    2022-08-05 08:53:24
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Szczytno nie ma większych problemów? Wstyd na całą Polskę. A gdyby tak prześwietlić przeszłość członków rady miasta. Działalność w PZPR, ZNP( oczywiście okresu komuny), ZHP i ewentualnie służbę w Milicji. Coś by może się wyjaśniło ............ Są w Szczytnie zacne osoby, które sporo pamiętają.

    Tor


    2022-08-05 08:23:46

Reklama