Bank Spółdzielczy w Szczytnie to jedna z bardziej wyrazistych instytucji i firm w naszym powiecie. Poprosiliśmy Krzysztofa Karwowskiego, prezesa Banku Spółdzielczego w Szczytnie, o podsumowanie mijającego roku.
Jaki to był rok dla Banku Spółdzielczego w Szczytnie?
Myślę, że dla każdego z nas był to rok pełen wyzwań. Na początku roku mierzyliśmy się jeszcze z pandemią, potem przyszła wojna. To mocno zachwiało normalnym życiem każdego z nas. Ostatecznie jednak, przynajmniej dotychczas, te wydarzenia nie odbiły się bardzo negatywnie na sytuacji banku, czy też większości naszych klientów. Choć początkowo i my również odczuliśmy objawy odpływu depozytów w postaci wypłacanej gotówki. Dodam, że wyzwaniem dla nas, w trosce o naszych klientów, było zapewnienie dostępności gotówki w naszych bankomatach i kasach banku. Byliśmy chyba jedyną instytucją finansową w naszym regionie, gdzie ten problem nie występował. Bankomaty Banku Spółdzielczego w Szczytnie działały nieprzerwanie za wyjątkiem momentów, gdy były zasilane gotówką. Jej dostępność potraktowaliśmy priorytetowo. Pokazaliśmy się jako dobrze działający system, co na pewno cieszy, buduje zaufanie i rzetelny obraz banku w oczach naszych klientów. Ostatecznie trzeba powiedzieć, że był to rok udany.

Krzysztof Karwowski, prezes Banku Spółdzielczego w Szczytnie.
Udany, bo Bank Spółdzielczy w Szczytnie cieszy się coraz większym zaufaniem mieszkańców powiatu i regionu...
Zaufanie zawsze cieszy. Instytucja finansowa bez tego nie mogłaby działać prawidłowo. Staramy się swoimi działaniami na co dzień budować to zaufanie wśród naszych klientów i partnerów. To podstawa. Przy każdej możliwej okazji podkreślamy, jak istotne jest posiadanie własnej, lokalnej instytucji finansowej, na którą zawsze można liczyć. To właśnie tą ideą kierowali się założyciele banku.
A jaki był rok 2022 pod względem finansowym?
To rok z rosnącą inflacją, rosnącymi stopami procentowymi. To wszystko przełożyło się na drastyczny spadek liczby udzielanych kredytów. W szczególności mieszkaniowych. Według ostatnich danych Biura Informacji Kredytowej spadek sięga około 75 procent. To niestety przełoży się na sytuację podmiotów działających w szeroko rozumianym mieszkalnictwie. Dotyczyć to może firm budowlanych począwszy od deweloperów, po te świadczące usługi wykończenia wnętrz, czy też meblarskie... W tych branżach już widać ogromny zastój, a pamiętajmy, że branża budowlana jest kołem zamachowym całej gospodarki.
Ma pan radę, jak ten trudny czas kryzysu przetrwać?
W mediach pojawiły się informacje o tworzeniu nowego programu wsparcia, którego założenia dotyczą kredytu mieszkaniowego, w którym część odsetek ma być dofinansowywana przez państwo. Klient realnie zapłaci ok. 2 procent. Dotyczyć ma to, co prawda, zakupu pierwszego mieszkania i w złożeniach osób do 45 roku życia, ale dobrze, że takie programy powstają. Dzięki nim jest szansa, że wiele osób będzie miało możliwość posiadania własnego „M”, a branża budowlana przetrwa i napędzi to dalszą koniunkturę. W mojej ocenie takie programy są niezwłocznie potrzebne, a my jako bank zawsze chętnie podejmujemy współpracę w zakresie włączenia ich do oferty dostępnej dla naszych obecnych i przyszłych klientów.
Jak pan ocenia, kiedy inflacja odpuści, kiedy wszystko wróci do normalności?
Istotną sprawą, nie tylko w aspekcie moralnym, jest zakończenie wojny na Ukrainie. Przede wszystkim muszą ustabilizować się ceny surowców i energii. Przy tak rozchwianym rynku trudno o normalność.
Ma pan jakąś dobrą radę dla mieszkańców, którzy spłacają kredyty? Jak przetrwać ten czas?
W przypadku posiadaczy kredytów mieszkaniowych mogli i mogą oni skorzystać z wakacji kredytowych. Warto korzystać z takiego ułatwienia. Ci, którzy mają problem ze spłatą rat mogą skorzystać z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Po spełnieniu określonych warunków można uzyskać realną pomoc przy spłacie kredytu. Najgorsze, co może być w tej chwili, to ukrywanie swoich problemów, czy unikanie kontaktów z bankiem. Gdy widzimy, że z naszymi finansami dzieje się źle, to właśnie przede wszystkim powinniśmy rozmawiać z bankiem, bo to tam dostaniemy radę, wskazówki i często realne wsparcie. Możliwości pomocy jest naprawdę sporo, na przykład zmiana harmonogramu spłaty rat. W interesie każdego banku jest to, aby kredyt był terminowo obsługiwany. Dla wielu klientów dużym problemem jest brak stabilności wysokości oprocentowania kredytu, które systematycznie rośnie. Nie pozwala to panować nad własnymi wydatkami, utrudnia planowanie domowego budżetu. W naszym Banku rozumiemy ten problem i dlatego oferujemy obecnie kredyt mieszkaniowy z gwarancją, iż jego oprocentowanie nie wzrośnie w okresie 2 lat, nawet w przypadku podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Jest to bardzo dobra alternatywa do przeniesienia swojego kredytu mieszkaniowego. Warto też pamiętać na etapie wyboru banku, z którym zwiążemy się długoletnią umową kredytową, aby była to instytucja „z ludzką twarzą”, tj. otwarta na dialog i porozumienie z klientem.
Czasami można jednak słyszeć, że banki „lubią” zalegających ze spłatą dłużników i chętnie przejmują ich nieruchomości...
Zdecydowanie jest to kłamstwo. Też słyszę takie opinie, ale jest to dalekie od rzeczywistych intencji i sposobów działania banków. Banki nie chcą przejmować nieruchomości swoich kredytobiorców. Naszym celem jest odzyskanie udzielonego kredytu, dlatego każdy szanujący się bank wspiera swoich kredytobiorców, aby mogli terminowo spłacać swoją wierzytelność. Jesteśmy od spełniania marzeń naszych klientów, a nie od rujnowania ich życia. Na pewno tak jest w Naszym Banku.
W ostatnich latach Bank Spółdzielczy w Szczytnie bardzo mocno zaangażował się w sponsoring, czy to znanych sportowców, czy lokalnych wydarzeń kulturalnych i sportowych. Dlaczego?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta: bo jesteśmy częścią tego środowiska, tej małej ojczyzny. Dlatego na miarę naszych możliwości chcemy pomagać mieszkańcom. Oczywiście, aby mieć z czego pomagać, musimy też zarabiać. Dlatego tak ważne jest dla nas to, aby jak najwięcej mieszkańców, firm, instytucji korzystało z produktów i usług naszego banku. To taka trochę transakcja wiązana. Konsolidujemy środowisko lokalne. Tworzymy klimat do doskonałej współpracy między podmiotami, aby stworzyć efekt synergii. To działa. Bo w nasze ślady idą inne lokalne firmy. To, co zarobią, starają się przynajmniej w części zostawić na lokalnym rynku. I tak powinno być. Nasza strategia sponsoringowa jest kontynuacją tej sprzed kilku lat. W tym roku dołączył do nas Konrad Bukowiecki, wcześniej był Radek Typa. Podjęta ostatnio współpraca ze Stomilem Olsztyn, a wcześniej z Gwardią Jurand Bank Szczytno, czy Błękitnymi Jurand Pasym są też elementami tego planu. Niezależnie od tego nadal wspieramy lokalny boks, m.in. Macieja Jóźwika, współorganizujemy większość imprez biegowych w powiecie, pomagamy drużynom juniorskim, bo to przecież od dzieci i młodzieży się wszystko zaczyna, by jak najwięcej było sportu w realu a nie tylko e-sport. Nasze logo widoczne jest na wielu stadionach w powiecie. Tego typu działania trudno przeliczyć na pieniądze i krótkofalowe zyski, ale długofalowe budowanie marki banku doskonale już widać. I to nas bardzo cieszy.
Czego pan najbardziej życzy mieszkańcom powiatu oraz sobie na przyszły rok?
Zakończenia wojny. Spadku inflacji i stóp procentowych. Powrotu normalności, bezpieczeństwa i spokoju, a przede wszystkim stabilności i zdrowia.
Szacun. Jak ona to zrobila???
Bartek
2026-08-06 04:51:17
pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa
wojt jaskol stasiek
2026-08-04 21:46:50
Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.
W. Nosowicz
2026-08-04 20:31:03
Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.
XxX
2026-08-04 17:21:57
W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?
Waldemar
2026-08-03 18:39:39
\"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.
Polak
2026-08-03 16:17:07
A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?
.
2026-08-03 15:09:16
Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.
Andrzej
2026-07-31 12:18:42
Stac w miejscu?
Jan
2026-07-31 09:18:39
Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.
nikoś
2026-07-30 11:10:01