Trzy poprzeczki i słupek to dorobek wielbarskiej Omulwi w starciu z DKS-em Dobre Miasto. Gospodarze, mimo wyraźnej dominacji i gry w przewadze przez blisko 70 minut nie zdołali odnieść pierwszego zwycięstwa w IV lidze.
Trzy poprzeczki i słupek to dorobek wielbarskiej Omulwi w starciu z DKS-em Dobre Miasto. Gospodarze, mimo wyraźnej dominacji i gry w przewadze przez blisko 70 minut nie zdołali odnieść pierwszego zwycięstwa w IV lidze.
OMULEW WIELBARK – DKS DOBRE MIASTO 0:0
OMULEW: Olender – Murawski, C. Nowakowski, (60. Szczygielski), Włodkowski, M. Miłek, Abramczyk (8. Mikulak), Wilga (70. Rudzki), Remiszewski, J. Domżalski (81. Cieslik)
CZERWONA KARTKA: (20, Maciejewski, DKS)
Bez zwycięstwa, bez porażki
Czwarty kolejny remis w IV lidze zanotowała w niedzielę Omulew. Wielbarczanie tym razem punktami podzielili się ze starym znajomym z ligi okręgowej DKS-em Dobre Miasto.
Sukces gości
- Ten remis jest niewątpliwie sukcesem drużyny z Dobrego Miasta, a naszą porażką.- powiedział po spotkaniu niepocieszony szkoleniowiec wielbarczan Mariusz Korczakowski. Trudno mu się dziwić: przewaga gospodarzy w meczu dwóch beniaminków nie podlegała bowiem najmniejszej dyskusji. Wystarczy jedynie wspomnieć, iż goście w całym meczu tylko raz zagrozili wielbarskiej bramce W 85 minucie Tomasz Olender poradził sobie z groźnym strzałem z rzutu wolnego. Po stronie Omulwi dogodnych sytuacji była za to cała masa. Mocno osłabiony przed meczem z Omulwią DKS głęboko cofnął się do defensywy i dzięki ogromowi szczęścia oraz niesamowitej niemocy strzeleckiej gospodarzy zdołał wywieźć z Wielbarka jeden punkt.
Zaprzepaszczone szanse
Obijanie dobromiejskiej bramki rozpoczęło się już w 1 minucie. Wówczas to w poprzeczkę jako pierwszy trafił Jakub Miłek. Następnie przyszedł czas na słupek, w który z 4 metrów uderzył Michał Kwiecień. Od 20 minuty Omulew miała ułatwione zadanie ponieważ czerwoną kartkę za faul zarobił obrońca gości Maciejewski. W 37 minucie piłka po raz drugi ląduje na poprzeczce. Tym razem trafia w nią Marek Remiszewski. Kilka minut po przerwie kolejna poprzeczka w wykonaniu wielbarczan autorstwa Michała Murawskiego. W ostatniej minucie meczu piłka zmierzała już w światło bramki gości, ale tym razem z linii bramkowej wybił ją obrońca DKS-u.

Daniel Kwiatkowski
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23