Druh Łomiak odszedł na wieczną służbę
Podobno dobroć człowieka mierzy się wielkością jego konduktu pogrzebowego. W takim przypadku druh Stefan Łomiak, prezes honorowy OSP Dźwierzuty musiał być wyjątkowo dobrym człowiekiem. Żegnało go grubo ponad 300 osób. Stefan Łomiak zmarł 1 kwietnia w wieku 78 lat. Z czego 60 poświecił ochotniczej straży pożarnej.
Stefan był wyjątkowo otwartym człowiekiem z wielkim sercem dla ludzi – wspomina Adam Maliński, obecny prezes OSP Dźwierzuty, który druha Stefana Łomiaka znał od 20 lat. - Kochał straż, była jego drugim domem. Pierwszą miłością była zawsze jego rodzina... Wypowiadał się o niej z niezwykłym szacunkiem, żonie, dzieciach.
Druh Stefan Łomiak zmarł 1 kwietnia. Dla wielu mieszkańców gminy Dźwierzuty było to spore zaskoczenie.
- Ciężko się mówi o ludziach, z którymi człowiek się przyjaźni i nagle ich zabrakło – mówi Adam Maliński. - Tą pustkę trudno będzie uzupełnić.
Stefan Łomiak do szkoły podstawowej uczęszczał w Targowie. I to tam też po raz pierwszy wstąpił w szeregi Ochotniczej Straży Pożarnej.
Po wejściu w dorosłość związał się z mundurem policyjnym. Służył w gminie Rozogi. Zamieszkał w Dąbrowach. Także tam zasilił szeregi miejscowej OSP.
Druhowie obdarzyli go ogromnym zaufaniem, bo został nawet prezesem jednostki. Łączył dwie służby mundurowe dbając o bezpieczeństwo mieszkańców jako policjant i strażak.
Pod koniec pracy zawodowej został w Rozogach pełniącym obowiązki kierownikiem posterunku policji.
- Po przejściu na emeryturę życie pokierowało Stefana do rodzinnej gminy Dźwierzuty – wspomina Adam Maliński. - Został strażakiem w naszej jednostce. A po kilku latach był już jej prezesem. Budził zaufanie. Ludzie go szanowali. Targowo, Dąbrowy, Dźwierzuty – nie ma przypadku. Kochał straż i to się czuło. Była jego pasją i miłością.
Ale najważniejsza dla niego była zawsze rodzina: córki, syn, żona i wnuczęta...
- Znałem dobrze prezesa Stefana, przegadaliśmy o życiu wiele długich wieczorów – mówi Adam Maliński. - Mam dzisiaj wrażenie, że wiedziałem więcej o Nim niż jego rodzina. Zasiadał w komisjach rewizyjnych województwa warmińsko-mazurskiego, był członkiem prezydium gminy Dźwierzuty i wieloletnim prezesem naszej jednostki. Zawsze pomocny, uśmiechnięty, nigdy nie odmówił pomocy. To Stefan wprowadzał mnie w tajniki prezesowania, jeździł ze mną, przedstawiał na różnych szczeblach. Mówił do mnie: „Adasiu, musimy robić wszystko, aby nasza jednostka się rozwijała sprzętowo,w zasoby ludzkie i ciągłe podnoszenia umiejętności naszych strażaków”.
W tym roku druh Stefan Łomiak świętowałby 60-lecie działalności w straży pożarnej.
- Śmiało można powiedzieć, że poświecił jej całe swoje dorosłe życie – dodaje Adam Maliński. - Że swoje życie poświęcił drugiemu człowiekowi. Posiadał niezliczone odznaczenia, w tym te najwyższe jakie może dostać strażak ochotnik. Wychował kilka pokoleń strażaków, bo straż nie tylko gasi pożary, ale właśnie uczy, wychowuje dzieci, młodzież, a bywa, że i dorosłych. Będzie Go nam brakowało, jego donośnego głosu. Mógłbym na jego temat mówić długo, był wyjątkowym człowiekiem, który serce oddał rodzinie, ludziom i straży...
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w poniedziałek w dźwierzuckim kościele. Świątynia była wypełniona po brzegi. Ciało druha Łomiaka spoczęło na miejscowym cmentarzu.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

