Niedziela, 26 Kwiecień
Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki -

Reklama


Reklama

Czy wyłowione ciało z Kalwy to zaginiony student Wyższej Szkoły Policji?


Wciąż nie wiadomo czyje ciało znaleziono w jeziorze Kalwa w środę w okolicach Rudzisk Pasymskich. Było ono w takim rozkładzie, że trudno nawet stwierdzić, czy to kobieta, czy mężczyzna. Być może jest to student Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie zaginiony w 2012 roku.


  • Data:

Ruszyła paleta czynności prokuratorskich i policyjnych, aby ustalić kim jest wyłowiony topielec.

- W piątek ma odbyć się sekcja zwłok, pobrane zostaną do padań płyny ustrojowe, tkanki porównawcze do analiz DNA – mówi Artur Bekulard zastępca Prokuratora Rejonowego w Szczytnie.

 

Sekcja ma dać też odpowiedź na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci. Śledczy nie wykluczają bowiem na razie żadnego możliwego scenariusza. Pod uwagę brane jest też zabójstwo.


Reklama

- Na tym etapie śledztwa jest zbyt wiele niewiadomych, aby przyjąć cokolwiek za pewnik – mówi prokurator Bekulard. - Najważniejsze jest teraz aby ustalić kim jest wyłowiona z jeziora osoba. W piątek będzie sekcja, ale już prowadzone są czynności operacyjne w tej sprawie.

 

Wiele poszlak wskazuje, że odnalezione ciało to zaginiony w 2012 roku student Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Zniknął on w nocy z 15 na 16 września w okolicach Siedlisk. To zaledwie kilka kilometrów od miejsca, w którym znaleziono w środę zwłoki. Śledczy na razie nie chcą wypowiadać się w tym temacie.

Reklama

Przypomnijmy. Na ciało w jeziorze Kalwa natknął się w środę około godz. 21 przypadkowy przechodzień. Unosiło się ono na wodzie około 10 metrów od brzegu.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama