Nadal bardzo słabo w meczach przed własną widownią wiedzie się piłkarzom IV-ligowych Błękitnych. Osłabieni pasymianie tym razem musieli uznać wyższość giżyckich Mamr, którym ulegli 1:3. Jedyne trafienie dla gospodarzy zaliczył Bartosz Nosowicz.
Nadal bardzo słabo w meczach przed własną widownią wiedzie się piłkarzom IV-ligowych Błękitnych. Osłabieni pasymianie tym razem musieli uznać wyższość giżyckich Mamr, którym ulegli 1:3. Jedyne trafienie dla gospodarzy zaliczył Bartosz Nosowicz.
BŁĘKITNI PASYM – MAMRY GIŻYCKO 1:3 (0:1)
0:1 – Grzegorz Bierć (9), 1:1 – Bartosz Nosowicz (52), 1:2 – Grzegorz Kolaczuch (69), 1:3 – Krzysztof Koleśnik (74)
BŁĘKITNI: Malanowski - Gołębiewski, Młotkowski, Pietrzak, Łączyński, Mikołajewski, Kędzierski, D. Kruczyk, B. Nosowicz, M. Kruczyk (82. Szulc), Kosiorek (40. Staszewski)
CZERWONA KARTKA: Kalinowski (77.Mamry, za dwie żółte)
W Pasymiu wciąż na zero
Pasymianie kontynuują czarną serię spotkań u siebie. W czwartym meczu przed własną widownią podopieczni Michała Żuka doznali czwartej porażki. O ile jednak we wcześniejszych meczach do Pasymia przyjeżdżała czołówka ligi, tak teraz z trzech punktów gospodarzy ograbił przeciętnie spisujący się dotychczas zespół Mamr Giżycko.
Z pewnością nie bez znaczenia były braki kadrowe w zespole z Pasymia, z różnych przyczyn nie mogli bowiem wystąpić tacy gracze jak bracia Sławomir i Arkadiusz Forusiowie, Piotr Domżalski, Michał Nosowicz oraz Mateusz Stalmach. W dodatku w czasie meczu kolejnej kontuzji doznał Kamil Kosiorek, który już w pierwszej części musiał opuścić plac gry.
Zgubiony rytm
Spotkanie zaczęło się od ataków gości, którzy swą przewagę udokumentowali już w 9 minucie spotkania, kiedy to piłkę do pustej bramki dobił Grzegorz Bierć. Później spotkanie było dość wyrównane. Po przerwie mocniej do przodu ruszyli gospodarze, co przełożyło się na wyrównującego gola w wykonaniu Bartosza Nosowicza. Niestety, gdy wydawało się już, że pasymski zespół złapał rytm i tylko kwestią czasu będą kolejne gole, błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Piotr Młotkowski w efekcie czego poszła kontra, po której goście po raz drugi mogli cieszyć się z prowadzenia w tym meczu. Błękitni wymarzoną szansę na wyrównanie mieli za sprawą Marcina Kruczyka, który będąc przed pustą bramką nie trafił czysto w piłkę i ta powędrowała w kierunku linii autowej. Chwilę później akcja gości przyniosła im trzeciego gola, który rozstrzygnął losy rywalizacji.
Michał Żuk trener Błękitnych Pasym: - Mamy kłopot z mobilizacją na mecze z drużynami z dołu tabeli. O ile we wcześniejszych meczach z czołówką graliśmy ambitnie, tak teraz nam tego zabrakło. Zlekceważyliśmy rywala i przegraliśmy mecz, goście stworzyli więcej sytuacji i mogli zdobyć jeszcze spokojnie ze trzy bramki. Dwa gole straciliśmy po głupich błędach przy wyprowadzaniu piłki. Zamiast do siebie podajemy do przeciwnika. W tym sezonie zdarza nam się to już po raz kolejny i podcina skrzydła całej drużynie.

Daniel Kwiatkowski
fot. www.dwadozera.pl
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23