Kilka dni, kilka interwencji i jeden wspólny mianownik - płonące trawy. Strażacy z powiatu szczycieńskiego niemal codziennie wyjeżdżają do podobnych zdarzeń, walcząc z ogniem, który bardzo szybko potrafi wymknąć się spod kontroli.
Do pierwszego zdarzenia doszło w niedzielę, 22 marca o godzinie 11:14 w Grodziskach. Ogień objął nieużytki o powierzchni około 4 arów. Strażacy podali jeden prąd wody i użyli tłumic, skutecznie opanowując sytuację.
Dzień później, w poniedziałek 23 marca o 12:01, doszło do znacznie poważniejszego zdarzenia w Nowym Gizewie. Pożar traw rozprzestrzenił się na teren prywatnej posesji, obejmując łącznie około 1 hektara. Do działań zadysponowano dwa zastępy, które prowadziły natarcie przy użyciu dwóch prądów wody oraz tłumic. Na miejscu interweniowali strażacy z PSP Szczytno.
We wtorek, 24 marca o 14:12, ogień pojawił się w Elganowie. Pożar objął trawy na posesji, a także drewniane ogrodzenie o długości około 30 metrów oraz składowane drewno opałowe. Spaleniu uległo około 7 arów terenu. Strażacy podali dwa prądy wody i przekopali pogorzelisko. W działaniach brały udział trzy zastępy - druhowie z OSP Pasym, OSP Grom oraz strażacy z PSP Szczytno.

Kolejne zgłoszenie wpłynęło w czwartek, 26 marca o 20:52. W Wielbarku przy ulicy Piłsudskiego paliła się trawa na powierzchni około 2 arów. Pożar został szybko opanowany przy użyciu jednego prądu wody.
Dziś, 27 marca, strażacy z Wielbarka, Lesin i Szczytna interweniowali w Lejkowie. Tam przy jednej z posesji zapaliły się trawy na obszarze około 40 arów. Do podobnej interwencji doszło również w okolicach Dźwierzut.

SŁUŻBY APELUJĄ
Ogień na suchych terenach rozprzestrzenia się niezwykle szybko, szczególnie gdy sprzyjają temu warunki atmosferyczne, takie jak silny wiatr czy wysuszona roślinność. W takich sytuacjach płomienie mogą w krótkim czasie objąć pobliskie lasy lub zabudowania. Wypalanie traw powoduje również ogromne szkody w przyrodzie. W ogniu giną zwierzęta, które nie są w stanie uciec. Niszczeniu także ulegają gniazda ptaków oraz siedliska wielu gatunków zwierząt. Wysoka temperatura niszczy również mikroorganizmy znajdujące się w glebie, przez co ziemia traci swoje naturalne właściwości i staje się mniej żyzna.
Kary za wypalanie traw i spowodowanie pożaru mogą być bardzo surowe. W zależności od okoliczności sprawca musi liczyć się z różnymi konsekwencjami prawnymi:
- do 5000 złotych grzywny - w postępowaniu mandatowym przypadku popełnienia wykroczenia
- do 30 000 złotych grzywny - za naruszenie przepisów ustawy o ochronie przyrody
- nawet do 10 lat pozbawienia wolności - jeśli działanie sprawcy doprowadzi do pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w dużych rozmiarach
Radni ustalają jakiego tu następnego wała wykręcić przed końcem kadencji żeby prezydent z PO jak swój niemiecki lider przytulił kolejną kopertę
Avio
2026-08-17 06:41:39
A gościem specjalnym będzie Rafał Trzaskowski i będą uczyć jak opilowywać katolików z przywilejów...
Heniek
2026-08-16 21:29:14
Piszę raz jeszcze, bo tygodnik chyba kasiorę dostał i negatywnych komentarzy nie publikuje. Wysypisko śmieci nam robią i mamy się z tego cieszyć?
Wolf
2026-08-15 10:46:58
Żeby tylko ta współpraca z Akademia Policji nie skończyła się tak jak projekt Inoopolice z WSPol wtedy Ile tys. umoczono. Przewodniczący Pan Łachacz powinien wiedzieć najlepiej.
HT
2026-08-14 22:58:03
Chore przepisy i chory rząd , czekamy na wybory
Robo
2026-08-14 20:28:20
Oszukac przeznaczenie 2 po szczyciensku
Tytus
2026-08-13 19:17:39
Uciekł?? Nawet przez chwilę medal nie był w jego zasięgu. Kolejna wycieczka
Judge
2026-08-13 11:45:56
To dopiero inwestycja! Szrotowisko świata na Mazurach! Sukces godny mistrzów!
wolf
2026-08-12 16:41:38
dajcie mu kolejny zakaz, pa ja ce. a ta droga to co to? szutrówka? to ile mozna zap.lać po szutrówce???
Klasyk
2026-08-12 10:57:58
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20